środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Afera w banku BPH: Oszukani klienci nadal muszą czekać

Dodano: 23 grudnia 2010, 09:58

Sąd odroczył dziś wyrok w sprawie banku BPH, którego lubelscy klienci stracili kilkanaście milionów zł. – To się ciągnie w nieskończoność – mówi oburzony mieszkaniec jednej z podlubelskich miejscowości, który podał bank do sądu.

Mężczyzna (nie chce ujawnić nazwiska ani miejscowości) domaga się zwrotu ok. 40 tys. zł i odsetek. – To moje pieniądze. Żądam ich zwrotu – podkreśla. – Niestety nadal muszę czekać.

– Sprawa zostaje odroczona do 30 grudnia – poinformowała dziś sędzia Agnieszka Maliszewska z Sądu Rejonowego w Lublinie. Dlaczego? Tego sąd nie ujawnił.

A wszystko w związku z jednym z najgłośniejszych oszustw bankowych w ostatnich latach. Z kont kilkudziesięciu zamożnych klientów wyparowało kilkanaście milionów zł. Pieniądze systematycznie, przez pięć lat, podkradała Aneta F.-K. Wpadła, gdy jeden z klientów oddziału BPH przy ul. Królewskiej w Lublinie chciał wypłacić z konta gotówkę. Ale pieniędzy na rachunku było za mało.

Po wybuchu afery Aneta F.-K. trafiła za kratki, a bank zaczął zwracać pieniądze klientom. Ale część z nich uznała, że wypłaty są zbyt małe w stosunku włożonych oszczędności. Założyli nawet stowarzyszenia osób poszkodowanych przez bank.

Jako pierwszy proces BPH wytoczył mieszkaniec Lublina. – Domagałem się zwrotu około 50 tys. zł – mówi poszkodowany. Bank nie chciał płacić. Mijały lata, a lubelski sąd nie był w stanie zakończyć sprawy. Ostatecznie, rok temu, doszło do ugody. – Bank przystał na zapłacenie 30 tys. złotych. – mówi poszkodowany.

Wczoraj miał zapaść wyrok w sprawie drugiej osoby domagającej się zwrotu pieniędzy. Mężczyzna skarżący bank wytoczył BPH jeszcze jeden proces, który toczy się w Sądzie Okręgowym. – Oprócz tego w toku są sprawy jeszcze dwójki oszukanych klientów – informuje jeden z członków zarządu stowarzyszenia. – Pozostali czekają na finał tych procesów, żeby wystąpić do sądu z własnymi roszczeniami.

Bank przed ogłoszeniem wyroku nie chce się wypowiadać. – Na tym etapie postępowania, które nie jest zamknięte, nie będziemy komentować tej sprawy – ucina Małgorzata Dłubak z zespołu prasowego BPH.


Czytaj więcej o:
mis
Gość
Lef
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mis
mis (24 grudnia 2010 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a pamietacie afere mięsna w latach sześcziesiatych? tam skazali rzekomych winowajców na karę śmierci !!! tutaj bank jest winny niedbalstwa ,wiec winni sa znani.chyba dyrektorzy banku maja duzo szczęscia że zyją w innych czasach,ale na pewno nie maja honoru zwlekając z ta sprawa az tak długo. Ja dochodze do włosu ,że te wszelkie elity to po prostu chołota,bez żadnych zasad moralnych ,a najwyzszym dobrem dla nich jest pieniadz (sic!!)świat sie konczy !
Rozwiń
Gość
Gość (23 grudnia 2010 o 21:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkam na ulicy gdzie jest od pyty bankierów. Chyba z 8 - 10 różnych oddziałów. Po tej aferze do BPH w życiu nie pójdę. Niech się gonią fajansiarze.
Gdyby mieli choć umysł rozwielitki lub Maćka z "Klanu" to by wiedzieli, jak honorowo wybrnąć z tej sytuacji.
Rozwiń
Lef
Lef (23 grudnia 2010 o 16:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z daleka ommijać BPH radzę !
Rozwiń
xxx
xxx (23 grudnia 2010 o 14:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem długoletnim pracownikiem wielu banków i zupełnie nie rozumiem jak mogło dojść do tak potężnego oszukaństwa,pytam gdzie były kontrole,różnego rodzaje rewizje itp.,itp.Nie rozumiem dlaczego sąd nie potrafi się uporać z tą bardzo prostą do wyjaśnienia kradzieżą.
Rozwiń
loki
loki (23 grudnia 2010 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size="7"]BPH[/size]zapamiętać i rozpowiedzieć
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!