sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Afera w Ratuszu. Ujawnią treści rozmów urzędników?

Dodano: 25 sierpnia 2015, 07:39

Prokuratura badała, czy były zastępca prezydenta Grzegorz Siemiński oraz przewodniczący RM Piotr Kowalczyk ustalali między sobą przebieg i wynik postępowania na stanowisko szefa LPGK<br />
Prokuratura badała, czy były zastępca prezydenta Grzegorz Siemiński oraz przewodniczący RM Piotr Kowalczyk ustalali między sobą przebieg i wynik postępowania na stanowisko szefa LPGK

Fundacja Wolności domaga się ujawnienia materiałów ze śledztwa dotyczącego konkursu na prezesa Lubelskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Z końcem lipca prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Skoro śledczy uznali, że urzędnicy nie popełnili przestępstwa, to mieszkańcy Lublina powinni znać podstawy tej decyzji – wyjaśnia Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności. – To ważna sprawa dla życia publicznego w mieście. My zajmujemy się jego monitorowaniem. Stąd nasze pytania.

Fundacja zwróciła się do Prokuratury Okręgowej w Lublinie z wnioskiem o udostępnienie akt sprawy. Powołała się przy tym na art. 61 Konstytucji RP. Mówi on m.in. o prawie obywateli do informacji o działaniach osób pełniących funkcje publiczne.

Śledztwo dotyczyło rzekomego „ustawiania” konkursu na szefa LPGK. Prokuratura badała, czy przewodniczący Rady Miasta Piotr Kowalczyk oraz Grzegorz Siemiński, były zastępca prezydenta Lublina ustalali między sobą przebieg i wynik postępowania. W konkursie było dwóch kandydatów. Wygrał Siemiński. Jego konkurent nie spełniał wymogów formalnych.

Z końcem kwietnia agenci CBA weszli do Ratusza i siedziby miejskiej spółki. Zabezpieczyli dokumentację związaną z konkursem. Ostatecznie śledczy uznali, że zarówno Piotr Kowalczyk, członkowie rady nadzorczej LPGK, jak i dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego urzędu miasta nie przekroczyli swoich uprawnień.

– Nie uzyskano dowodów świadczących o nakłanianiu kogokolwiek do naruszenia procedury w trakcie konkursu – wyjaśniała po zamknięciu śledztwa Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Fundacja Wolności domaga się teraz udostępnienia kopii decyzji w tej sprawie oraz stenogramów rozmów pomiędzy urzędnikami i politykami, dotyczących konkursu na prezesa LPGK. Zapisy rozmów są niejawne.

Fundacja oczekuje, że prokuratura przedstawi również dokładną listę osób przesłuchanych w śledztwie. Społecznicy chcą także wiedzieć, czy urząd miasta, jako pokrzywdzony w sprawie, odniósł się na piśmie do umorzenia postępowania.

Prokuratura już raz odmówiła udostępnienia materiałów ze śledztwa. Domagali się tego dziennikarze. Chodziło o zapisy rozmów między urzędnikami Ratusza. Śledczy nie odnieśli się jeszcze do wniosku fundacji.

– Przygotowujemy odpowiedź. Będzie gotowa w najbliższych dniach – zapowiada prokurator Agnieszka Kępka, z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Według śledczych, zarówno z jawnych, jak i z utajnionych dowodów nie wynika, by prezesa LPGK wybrano z naruszeniem prawa.

Marcin
Gość
Gość
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marcin
Marcin (31 sierpnia 2015 o 21:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie od dziś wiadomo że PiS wysyła całe tabuny trolli internetowych...

Spieprzj dziadu,wichrzycielu i zaprzańcu francowaty !!!  to już bucu na nikogo dzisiaj nie działa.

Rozwiń
Gość
Gość (31 sierpnia 2015 o 21:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaki "koń" jest każdy widzi
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2015 o 14:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie od dziś wiadomo że PiS wysyła całe tabuny trolli internetowych...

Rozwiń
Gość
Gość (25 sierpnia 2015 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

@Spis kandydatów

Widzisz, problem nie leży w tym czy ktoś jest leniwy czy nie. Niestety nasze "życie towarzyskie" usłane jest trollami-heytermanami  czy tam innym paskudztwem, nieważne jak zwał tak zwał, a takowego nie interesuje nić oprócz wytycznych. I tak będzie pluł bo mu za to płacą. Takie życie.

Ze swojej strony dodam ( do pieca ), że zauważyłem kiedyś pewną powtarzającą się prawidłowość, otóż wszyscy ujadacze, uaktywniają się w okolicach końca pierwszej godziny po publikacji ( rozumiem wytyczne ) ale nie pamiętam żeby jakiś paszkwil powstał po godzinie 15-stej a nawet 14,30. Ostatnio też był podobny artykuł i wszyscy "sprawiedliwi" ujadali równo przez 2 godziny ... do 14,34 , następne posty  pojawiły się dopiero około 17-18  z tą tylko różnicą, że ich ton był już zupełnie inny, łagodny, w miarę odnoszący się do artykułu itd. itd.

Kiedyś pamiętam chyba właśnie dziennik miał taką ładną tradycję, że przy publikowaniu komentarza umieszczał IP komentującego, parę ciekawych rzeczy z tego wyszło ..., ale cóż wszystko co dobre szybko przemija.

A propos zapomniałbym

@ do ujadaczy

i tak możecie dobrze wiecie co i  dobrze wiecie gdzie.  

samo sedno! gratuluję tego wpisu

Rozwiń
wow
wow (25 sierpnia 2015 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

@Spis kandydatów

Widzisz, problem nie leży w tym czy ktoś jest leniwy czy nie. Niestety nasze "życie towarzyskie" usłane jest trollami-heytermanami  czy tam innym paskudztwem, nieważne jak zwał tak zwał, a takowego nie interesuje nić oprócz wytycznych. I tak będzie pluł bo mu za to płacą. Takie życie.

Ze swojej strony dodam ( do pieca ), że zauważyłem kiedyś pewną powtarzającą się prawidłowość, otóż wszyscy ujadacze, uaktywniają się w okolicach końca pierwszej godziny po publikacji ( rozumiem wytyczne ) ale nie pamiętam żeby jakiś paszkwil powstał po godzinie 15-stej a nawet 14,30. Ostatnio też był podobny artykuł i wszyscy "sprawiedliwi" ujadali równo przez 2 godziny ... do 14,34 , następne posty  pojawiły się dopiero około 17-18  z tą tylko różnicą, że ich ton był już zupełnie inny, łagodny, w miarę odnoszący się do artykułu itd. itd.

Kiedyś pamiętam chyba właśnie dziennik miał taką ładną tradycję, że przy publikowaniu komentarza umieszczał IP komentującego, parę ciekawych rzeczy z tego wyszło ..., ale cóż wszystko co dobre szybko przemija.

A propos zapomniałbym

@ do ujadaczy

i tak możecie dobrze wiecie co i  dobrze wiecie gdzie.  

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!