czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Afera z planami ul. Dożynkowej

Dodano: 12 maja 2008, 21:23
Autor: Dominik Smaga

Ratusz ma dwie wersje tej samej uchwały Rady Miasta. Jedna pozwala na budowę bloków koło ul. Dożynkowej. Druga już nie.

Miasto nie wie, która jest właściwa. Wie tylko, która obowiązuje, ale i tak... używa drugiej.

Plan zagospodarowania przestrzennego to podstawowy dokument mówiący, co na danym terenie można budować - które działki są przeznaczone pod domy jednorodzinne, a które pod bloki. To, że istnieją dwie wersje planu dla dzielnicy Rudnik, być może nie wyszłoby na jaw, gdyby nie czujność mieszkańców ul. Dożynkowej. Spora ich grupa przyszła na ostatnią sesję Rady Miasta, protestując przeciw temu, że obok ich domków jednorodzinnych rosną bloki. To oni zwrócili uwagę na to, że są dwie wersje mapy.

Bloki czy domki?

W 2002 r. świeżo uchwalony plan dla północnej części Lublina ukazał się w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego. To regionalny odpowiednik Dziennika Ustaw - biuletyn, w którym drukowane są wszelkie będące prawem lokalnym uchwały samorządów z całego województwa.
Teraz wyszło na jaw, że miejscy urzędnicy używają mapy innej, niż ta opublikowana w DUWL. W tej, która ukazała się w druku, część gruntów przeznaczona jest pod bloki, w drugiej ta sama ziemia jest zarezerwowana pod zabudowę jednorodzinną.

Jak powstaje plan?

Projekt planu zagospodarowania przygotowują miejscy urzędnicy. Potem dokument dwukrotnie wykładany jest do publicznego wglądu, a mieszkańcy mogą zgłaszać swe uwagi i protesty. Rada Miasta decyduje czy uwzględnić dany protest, czy go oddalić.

Plan z wszelkimi poprawkami jest później ostatecznie uchwalany przez radę i trafia do druku w biuletynie wojewody.

- Plan obowiązuje w takim kształcie, w jakim się tam ukazał. Ale nie potrafię powiedzieć, czy opublikowana powinna być ta wersja, która została wydrukowana, czy ta, której używali miejscy architekci - mówi Elżbieta Kołodziej-Wnuk, zastępca prezydenta Lublina, która od ostatniej sesji rady prowadzi w Ratuszu wewnętrzne śledztwo. - Żeby mieć pewność, muszę to sprawdzić w trzech miejscach.

1. Wydział Architektury, Budownictwa i Urbanistyki Urzędu Miasta

To tu znajdują się plany i to tu inwestorzy pytają, co i gdzie wolno budować.

- W Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego ukazał się zły plan. Kolega, który oddawał go do druku, przez pomyłkę przekazał wersję z drugiego publicznego wyłożenia, zamiast tę ostatecznie uchwaloną - twierdzi Elżbieta Mącik, zastępca dyrektora wydziału. - Zorientowaliśmy się pół roku temu. Chcemy wysłać do wojewody sprostowanie uchwały. Ale wszelkie decyzje wydawaliśmy nie w oparciu o obowiązującą, opublikowaną wersję planu, tylko o tę, którą uchwaliła Rada Miasta.

- Sprawdzałam dokumenty wydziału, ale na ich podstawie nie można powiedzieć, która wersja jest właściwa - mówi Elżbieta Kołodziej-Wnuk.

2. Biuro Rady Miasta

Tu trafiają wszelkie projekty uchwał, tu spływają podjęte już uchwały. Także ten plan. Tak jego projekt, jak i uchwalona wersja składały się z ogólnej części opisowej i szczegółowej mapy.

- Mapy u siebie nie mamy. Nie dołączaliśmy jej do rozdawanych radnym projektów, bo była to zbyt duża płachta, która po pomniejszeniu byłaby całkiem nieczytelna. Radni mogli się z nią zapoznać na sesji, gdy mapa była wywieszona na planszy - przyznaje Jacek Zarębski, dyrektor biura. - Mamy też gotową uchwałę, ale bez tego załącznika. Bo w uchwale jest paragraf, że oryginał mapy przechowuje się w Urzędzie Miasta.

Oryginał planu znajduje się w Wydziale Architektury, Budownictwa i Urbanistyki, tym samym, który mylił mapy.

3. Lubelski Urząd Wojewódzki

Tu powinien być ślad po tym, jaka wersja planu trafiła do publikacji. - Opublikowaliśmy dokładnie to, co dostaliśmy od samorządu Lublina. Mamy nawet oryginalne koperty - mówi Małgorzata Tatara z biura prasowego
Czytaj więcej o:
abcd
trele morele
KK
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

abcd
abcd (24 maja 2008 o 00:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no tak kant kantem sie uwiarygadnia
Rozwiń
trele morele
trele morele (24 maja 2008 o 00:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niech nie pitoli bzdetów, znam takie śpiewki z każdego powiatu i gminy na lubelsczyźnie. Radni w ogóle się nie znają a swoją drogą i są przekupni albo tak, albo tak na swoje zrobią. Poza tym robią mapy niby mało szczegółowe i tak radni zaklepują nie wiedzą nawet co klepią. Następnie nawet zastrzeżenia to notable (naprawdę inicjatorzy kantów) w drugiej instancji zaklepują co chcą bo celowo nie badają szczegółów. Formalnie klepią stanowisko oszukańcze rady głupiej rady i po sprawie a jeśli ktoś dalej skarży to sądy WSA w Lublinie dopełnią czary uzasadniając iż formalnie gra a nsa nie jest wiązane granicą skargi i nie bada sprawy tylko klepie. Rób chłopie co chcesz oni swoje robią i olewają ludzi. A wyżej spychologia i po problemie. Pozostaje policja i prokuratura ale ci akurat przerzucają odpowiedzialność na urzędy i sądy nie badając wcale sprawy tylko pozorują działanie, umarzają lub odmawiają dochodzenia uzasadniają to iż fachowcy sporządzają plany zupełnie i bezkarnie pomijają dowody i mechanizmy oraz powiązania. Ten prost skuteczny sposób jest panaceum na wszystko. Każdą sprawę można zrobić jak się chce i uniknąć odpowiedzialności.Ten chaotycznie opisany w telegraficznym skrócie mechanizm kwitnie na całego. To można tylko zmienić odgórnie chirurgicznie ale do tego trzeba woli, której brak wszystkim i posłom , gdyż dla nich się liczy tylko następna kadencja i nie ważne z kim by tylko dalej mieć stołek. Ja mam na wszystko dowody i co z tego nawet pis tak grzmiał a nic nie zrobił w lubelskim. Zapytałem posłów o kilku kolegów dyrektorów czy wiatr jest za słaby by zdmuchnąć ze stołków i niestety ze zdumieniem usłyszałem iż wiatrem kieruje eminencja. Tak też słyszałem na własne uszy w tvp iż nasza żyta pojechała do Łagiewnik po wytyczne co zrobić z Lepperem w sprawie koalicji. Wiem i rozumiem iż Kościoły są zabytkowe i potrzebna kasa no i kontakty ale czy konszachty są zasadne?. Dlatego mamy co mamy. Kto jest po naszej-mieszkańców,obywateli stronie?. Nikt!! Tak będzie dotąd dopóki nie będzie odpowiedzialności, tylko nie wiem kto ma ją egzekwować-wszyscy są tak dobrani iż nie ma się do kogo zwrócić.
Rozwiń
KK
KK (15 maja 2008 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DUPY DO STOłKóW SIę PRZYKLEIłY,TAKIE MIASTO,WYWALILI BABę NA INNY STOłEK ALE Z Tą SAMą PENSJą żAłOśNI WłODARZE,DOBRZE TO NIE WRóżY NA PRZYSZłOść.MOżNA BY TAK PISAć BEZ KOńCA ALE NA TO DNO śLINY SZKODA
Rozwiń
anty
anty (13 maja 2008 o 23:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Tą Panią ciągle przenoszą, dlaczego jej nie zwolnią skandal , skandal , skandal!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Dlaczego nie zatrudnią młodych kompetentnych.
Rozwiń
wzburzony
wzburzony (13 maja 2008 o 22:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niestety takich przypadków jak przy ul. Dożynkowej jest więcej. Na dowod zapraszam na ul. Jemiołową w dzielnicy Sławin.Wśrod domków
jednorodzinnych powstał wielki blok na 8 rodzin.Nie wiadomo w jaki sposób deweloper dostał pozwolenie na zbudowanie tego monstrum
w terenie w którym były tylko domy jednorodzinne.Pytam sie gdzie dbałośc o architektoniczny wygląd miasta , dzielnicy?Jaką urzdnicy wykazują
pogardę dla mieszkańców wydając takie decyzje?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!