piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Agent CBA Palikota nie otumani

Autor: Rafał Panas

Janusz Palikot z PO boi się prowokacji tajnych agentów i zapowiada: W biurze poselskim nie będę z nikim rozmawiał w cztery oczy. A z każdego spotkania powstanie notatka. – Nie dajmy się zwariować – ripostuje opozycja.

Nowe zasady przyjmowania gości poseł obwieścił wczoraj na swoim blogu w Internecie. Stawia sprawę jasno: "1. Każdy klient jest rejestrowany. 2. Żadne spotkanie nie odbywa się w cztery oczy. 3. Z każdego spotkania robiona jest notatka.” Instrukcję wprowadził w związku z "agentem Tomkiem, Mariuszem Kamińskim i braćmi Kaczyńskimi”.

– Przychodzi do nas mnóstwo ludzi, trudno zweryfikować ich prawdziwe cele. Już od pewnego czasu poseł nie spotyka się w swoim biurze z klientami w cztery oczy. Teraz będziemy też sporządzali dokładne notatki: kto przyszedł, w jakiej sprawie, jak przebiegła rozmowa – tłumaczy Łukasz Piłasiewicz, współpracownik Palikota.

Polityk PO zazwyczaj przyjmuje w poniedziałki. Bezpośrednio do niego trafia garstka wyselekcjonowanych petentów. – 90 procent osób ma pytania dotyczące spraw prawnych, chcą np. żeby poseł napisał im zażalenie. Nimi zajmujemy się bez organizowania spotkania z szefem – tłumaczy Piłasiewicz.

– Nie dajmy się zwariować. Palikot ma przecież tak mocną pozycję w partii, że nic mu nie zagraża. Jest niezatapialny. Dlatego jego obsesja jest raczej udawana. Chce jak najbardziej podeptać CBA – ocenia poseł Jarosław Stawiarski (PiS). I dodaje: Ludzie przychodzą do nas, posłów, jak do konfesjonału. Często chcą się wyżalić na swoje krzywdy. Potrzebują intymności. Prowokacji nie da się wykluczyć, ale nie przesadzajmy z obawami.

Palikot nie jest pierwszy. Półtora roku temu kraj obiegła informacja o Pawle Policzkiewiczu, szefie powiatowego sanepidu w Lublinie. Dyrektor wywiesił na drzwiach gabinetu kartkę: "Rozmowy w tym pomieszczeniu są nagrywane”. Dodatkowo magnetofon rejestrował osoby dzwoniące na telefony stacjonarne do sanepidu.

– Pomysł sprawdził się. Polecam go każdemu urzędnikowi. Chyba że ktoś ma powody, by nie nagrywać – mówi Paweł Policzkiewicz. Podkreśla, że prawa nie łamie, bo nie podsłuchuje, tylko nagrywa i wszyscy o tym wiedzą.

Dyrektor wylicza zalety: – Czuję się bezpieczniej. Były niejednokrotnie awantury w sekretariacie, a jak petent zobaczył wywieszkę, emocje mu mijały. Nagrania powstrzymują pewnie przed proponowaniem łapówki. Wreszcie pamięć jest zawodna, a dzięki nagraniom nic mi nie umknie.
Policzkiewicz przypomina sobie wizytę kolegi, którego nie widział od dziesięciu lat.

– Proponował: słuchaj, może pogadamy na zewnątrz. Dziwiłem się: A czemu nie w gabinecie? I na tym spotkanie się kończyło – opowiada.

Z kolei na zapisywaniu rozmów telefonicznych korzystają inni pracownicy sanepidu. Nagranie z wyzwiskami i pogróżkami pod adresem jednego z nich trafiło już na policję. Dochodzenie w toku.
Czytaj więcej o:
Triada
Gość
~Lublinianin~
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Triada
Triada (22 października 2009 o 16:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
VIP napisał:
Palikota może nie otułmani, bo raczej gustuje w kobietach. Za to Jaro K. musi mieć się na baczności. W jego wieku mieszkać z mamusią i kotkiem, to musi być coś na rzeczy...

Swoimi singlami się chwalicie. Jak to dobrze być singlem itp pierdoły a z singli stojących po drugiej stronie wyśmiewacie się. Prawie takie same zachowanie jak w TVP na pojedynku Kaczora z Korniszonem. Zdedcydujcie się PO-lacy z Komandy Korniszona co w końcu jest dobre a co złe. A swoją drogą to buzia Tego Pana ze zdjęcia - prosi się , żeby ją pogłaskac siekierą.
Rozwiń
Gość
Gość (22 października 2009 o 15:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W biurze posła rosterka . Gdzie włożyć rękę , do kieszeni ,czy rozporka, tak żle, a tak jeszcze gorzej, więc poczekam aż wszyscy pójdą i podsunę sobie stojące gdzieś w pobliżu wiadro z klapą.
Rozwiń
~Lublinianin~
~Lublinianin~ (22 października 2009 o 13:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do przedmówców, cytując:
"Zastanawiam się, dlaczego takie zera jak ty mają odwagę popisywać się swoim chamstwem i głupotą na forum publicznym"
Rozwiń
Gość
Gość (22 października 2009 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obiektywny napisał:
Zastanawiam się, dlaczego takie zera jak ty mają odwagę popisywać się swoim chamstwem i głupotą na forum publicznym, co sprawia, że muszą "dowartościowywać się" w taki sposób. Używając twojego języka - "musi być coś na rzeczy", że należysz do głupców wielbiących kabotyna Palikota. Zero przyciąga zero. Bo Palikot jest zerem. Gdyby nie jego kasa, nikt by o nim nie wspomniał, ale dzięki forsie wiele uchodzi mu na sucho. Tzw. elit nie razi ani kabotyński gust Palikota, ani jego chamstwo, ani jego arogancja i głośno głoszony pogląd, że w Polsce jest tylko miejsce dla PO, Tusków i Palikotów, a kto myśli inaczej, tego trzeba zniszczyć, ośmieszyć, zdeptać, poniżyć. Nawet arcybiskup milczy przy Palikocie, nawet i on, niestety. Draństwo kabotyna z Biłgoraja aprobują ci, którzy mienią się ludźmi wykształconymi, światłymi, postępowymi. Ich wrażliwe na niedolę kotków i piesków sumienie nie zabrania im przesiadywać w gromadzie szyderców i głupców, naigrywać się z tego, co dla wielu jest ważne i w co wierzą.
P.S. Jeszcze do VIP-a (!!!): Wolę "Jara K." - jest bardziej wyrazisty niż twój "idol" Janusz P. i nie udaje kogoś, kim nie jest, tak jak J.P. udaje biznesmena i męża stanu którymi nie jest. Nie przeszkadza mi, że J.K. mieszka z mamą i kotem. A ty z kim ( z czym) mieszkasz?



i oto cała prawda o tym małym człowieczku palikocie, choć do niektórych nie dotrze
Rozwiń
polak
polak (22 października 2009 o 11:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto chodzi do posla?
Chyba wyborca. I tu klops ,glosowales,a tu selekcja.
Kto wazniejszy,kto ma wazniejsze sprawy i skutecznosc pomocy czy rady kiedy kurcze selekcja i ochroniarz czyli swiadek dzialajacy na korzysc posla.
Czyli posel to przedstawiciel wyborcow kontaktujacy sie z nimi bezpiecznie dla siebie czyli jednnostronnie ,
On pisze/blog/
On mowi/telewizja/
On mowi na spotkaniach z wyborcami.
Kiedy kurcze maja mowic wyborcy?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!