niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Aktorka Teatru Osterwy Jadwiga Jarmuł nie żyje

Dodano: 5 maja 2010, 16:33

W środę zmarła Jadwiga Jarmuł, znakomita aktorka Teatru Osterwy w Lublinie.

Jeszcze miała jechać na terapię do Warszawy, jeszcze snuła plany. Przegrała długą walkę z chorobą. W czerwcu 2009 roku zmarł jej mąż Andrzej Mroczek, wieloletni dyrektor lubelskiego Biura Wystaw Artystycznych.

– To straszna wiadomość. Nie mogę się pozbierać. Świetna aktora, która stworzyła wyraziste, "mięsiste”, drapieżne role. Grałem z nią w "Krzesłach” Ionesco” – mówi Jerzy Rogalski.

Odeszła aktorka wielkiego formatu. Po skończeniu PWST w Warszawie związała się z lubelskim teatrem. W Osterwie występowała od 1972 roku. Jej role były prawdziwymi perłami scenicznego kunsztu. Będziemy pamiętać ją jako Nastkę w "Mandacie” Erdmana, Dulską w "Moralności pani Dulskiej” Zapolskiej, Babę w "Pieszo” Mrożka czy Matkę z "Opowieści o zwyczajnym szaleństwie” Zelenki. W tej roli rozśmieszała widzów do łez.

Dostawała brawa na stojąco za Burmistrzową w "Niewolnicach z Pipidówki”. Jeszcze niedawno stała na scenie bawiąc najmłodszą widownię w bajce o krasnalach.

We wspomnianej sztuce Krzesła szeptała w kierunku widowni: Musimy się trzymać razem. – Już wtedy była chora. Myślałem, że pokona chorobę – mówi smutno Rogalski.
Czytaj więcej o:
x
DAGMARA
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

x
x (8 maja 2010 o 19:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo mi przykro. Żegnam Panią z wielkim szacunkiem.
Rozwiń
DAGMARA
DAGMARA (6 maja 2010 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TAK MAŁO WIEDZIELIŚMY O NIEJ, POKAZUJECIE LUDZI OBOJĘTNYCH DLA SPOŁECZEŃSTWA - DLACZEGO SCHOWALIŚMY TAKIEGO GENIUSZA.
ZAWSZE BĘDE PAMIĘTAĆ O PANI - KONDOLENCJE DLA RODZINY I BLISKICH / {*}
Rozwiń
Gość
Gość (6 maja 2010 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Jadwigo, dziękujemy za wszystko na scenie Teatru Osterwy.
Rozwiń
kasia
kasia (6 maja 2010 o 08:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak chciała żyć. Tak o to życie walczyła. Walczyła ze śmiertelną chorobą na scenie. A przecież o tym nie wiedzieliśmy.
Rozwiń
r
r (5 maja 2010 o 23:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
non omnis moriar.....zapamiętałem Panią Jadwigę jako ciepłą, uśmiechniętą osobę. Bardzo mi przykro.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!