sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Al. Witosa: Kamera warta 50 tysięcy zł patrzy, ale nie widzi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 listopada 2010, 19:23

W marcu nad al. Witosa miała zacząć działać kamera, która rozpoznaje tablice rejestracyjne aut. Sprzęt dalej nie pracuje. Ratusz myśli nad karą dla firmy, która zamontowała kamerę. Chodzi o kilkaset tysięcy zł. B,

To miał być sprzęt najwyższej klasy. Już pod koniec ubiegłego roku urzędnicy chwalili się kamerą wysokiej rozdzielczości, która ma monitorować wjazd do Lublina od strony Świdnika. Urządzenie miało być pomocne w rozpoznawaniu skradzionych samochodów.

– System identyfikuje sylwetkę pojazdu i zapisuje jego tablicę rejestracyjną – tak w grudniu ubiegłego roku tłumaczył Grzegorz Hunicz, dyrektor Wydziału Informatyki i Telekomunikacji UM Lublin. – Dane trafiają do naszego systemu, jesteśmy w stanie ustalić, do kogo należy dany pojazd.

Dzięki temu policjanci widzieliby, czy do Lublina nie wjeżdża kradziony lub poszukiwany przez policję pojazd.

W marcu urządzenie zamontowano na wiadukcie przy al. Witosa (tuż obok ulicy Grygowej). – Miejsce wskazała nam policja, dziennie przejeżdża tędy 30 tysięcy samochodów – zaznacza Henicz – 26 marca wykonawca zaprezentował nam, jak działa kamera. Próba była wykonana po podłączeniu do przenośnego generatora – dodaje.

Po pokazie firma Sprint, która wygrała przetarg, wyłączyła kamerę. Wszystko dlatego, że do miejsca zawieszenia kamery nie doprowadzono prądu.

– Wykonawca otrzymał od nas wszelkie pełnomocnictwa, tak, aby bez pośrednictwa urzędu jak najszybciej załatwił sprawę. Okazało się jednak, że w ogóle nie radzi sobie z dotrzymaniem warunków umowy – ocenia Hunicz.

Zakład energetyczny w Lublinie, z którym Sprint powinien uzgodnić podłączenie prądu do kamery, twierdzi, że firma ma problem z bardzo prostymi czynnościami. – Chodzi o podłączenie do tzw. szafki oświetleniowej. Trzeba pociągnąć kabel od kamery i zrobić jakieś 100 metrów wykopu do sieci – wyjaśnia Krzysztof Klempka, z Lubzelu.

– Nie mogliśmy się podłączyć do pobliskiego słupa, musieliśmy przygotować projekt linii zasilającej. Jeden został odrzucony, teraz mamy już gotowy drugi – tłumaczy się Maciej Dobosz, dyrektor bydgoskiego oddziału firmy Sprint. – W ciągu dwóch tygodni powinniśmy uruchomić kamerę.

Zapewnienia firmy nie zadowalają urzędników. – Zastanawiamy się nad wymierzeniem kary umownej, jaka wynika z ustaleń z inwestorem. To może być nawet 2400 zł za dobę zwłoki – mówi dyrektor Hunicz.

Jeśli Ratusz nie przyjmie tłumaczeń wykonawcy, przedsiębiorstwo może wpłacić do miejskiej kasy nawet 500 tysięcy zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Buzon
misiek
gość
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Buzon
Buzon (15 kwietnia 2015 o 16:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ta kamera ma sprawdzać kto nie zajechał na zakupyt do Felicity i dlaczego.

Nie ma to, jak kontynuować wątek sprzed pięciu lat :P

Rozwiń
misiek
misiek (15 kwietnia 2015 o 15:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ta kamera ma sprawdzać kto nie zajechał na zakupyt do Felicity i dlaczego.

Rozwiń
gość
gość (5 listopada 2010 o 15:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='zbyslew' timestamp='1288960590' post='374489']
super,słyszycie złodzieje aut? trzeba się kierować na Drogę Męcz.Majdanka
[/quote]
a po co???
wystarczy ze wiadukt gora przeleci i po zawodach
Rozwiń
jelly
jelly (5 listopada 2010 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='ciekawy' timestamp='1288965379' post='374556']
>zaznacza Henicz
O,to już jest nowy dyrektor departamentu informatyki i telekomunikacji? Poprzednik,o bardzo podonym nazwisku,też był niekompetentny
[/quote]
Dyrektor się nie zmienił - nazywa się Hunicz, to tylko rzetelność redaktorów Dziennika...
Rozwiń
ciekawy
ciekawy (5 listopada 2010 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
>zaznacza Henicz
O,to już jest nowy dyrektor departamentu informatyki i telekomunikacji? Poprzednik,o bardzo podonym nazwisku,też był niekompetentny
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!