wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Alchemię zbudują metodą górniczą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 stycznia 2009, 19:53

Zamiast głębokiego na sześć pięter krateru, będą wąskie wykopy. Budowa Alchemii przeprowadzona zostanie metodą górniczą. Przechodnie zobaczą tylko koparki i ciężarówki, wywożące ziemię

Podziemny parking na tysiąc miejsc, centrum usługowo-handlowe, a na powierzchni zieleńce i skwery. Do tego przebudowane Arkady i nowe skrzydło Ratusza. Tak zmieni się teren między ulicami Lubartowską a Świętoduską. Alchemia to największa i najbardziej wymagająca pod względem technicznym inwestycja w mieście.

- Najtrudniejsze będzie zachowanie precyzji - mówi architekt Maria Balawejder-Kantor z Autorskiego Biura Architektury Investprojekt-Partner 6, które przygotowuje projekt Alchemii. Tu nie ma miejsca na błędy. Obowiązuje milimetrowa dokładność.

Realizacja inwestycji rozpocznie się od wzmocnienia fundamentów Ratusza. Potem robotnicy budowlani zabiorą się za budowę tzw. ścian szczelinowych, które otoczą Alchemię. Powstaną wzdłuż ul. Przystankowej, Lubartowskiej i Świętoduskiej. Do wykonania tych prac konieczne będzie sprowadzenie specjalnych koparek. W całym kraju jest ich tylko kilka.

- Najpierw na całym obwodzie inwestycji będą wykonane ściany szczelinowe szerokości 80 cm i nawet do głębokości 30 metrów - mówi architekt Wojciech Kołodyński. - Specjalna substancja (bentonit) wypełni i zabezpieczy wykop, zanim zostanie wymieniona na żelbet.

Ściany szczelinowe zaprojektowano na całym obwodzie inwestycji. Jedną z nich zaledwie 60 cm od gmachu Ratusza. Tak przygotowany teren będzie wyrównany, a na powierzchni powstanie pierwszy strop. Oprze się na tymczasowych słupach, które sięgną do pierwszego podziemnego poziomu. Potem przez specjalne otwory pod powierzchnię stropu wjadą małe koparki. Będą drążyć pierwszy poziom parkingu.

- Następnie powstanie kolejny strop i podobną metodą wydrążymy niższy poziom - wyjaśnia architekt Andrzej Kasprzak. - W ten sposób dojdziemy do poziomu fundamentów. Potem rozpocznie się wymiana tymczasowych słupów na właściwe, które na stałe wesprą poszczególne kondygnacje.

Konstruktorzy zapewniają, że budowa nie wpłynie na kondycję sąsiednich budynków. - Nie ma żadnego zagrożenia - zapewnia Maria Balawejder-Kantor. - Instytut Techniki Budowlanej przygotował system monitoringu. Prace muszą być całkowicie bezpieczne, bo wokół znajduje się wiele cennych zabytków.

Powodów do obaw nie powinni mieć także kierowcy. Trzeba wywieźć ponad 200 tysięcy metrów sześciennych ziemi, ale ciężarówki nie zakorkują ulic. Cały ruch będzie się odbywał ul. Wodopojną.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
PicoNico
nico
Nico
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

PicoNico
PicoNico (1 lutego 2009 o 19:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nico napisał:
Wiesz co? Te nasze licytacje są psu na budę, bo inwestor już buduje, a jak sam zauważyłeś były różne kontrole, które jakby cokolwiek wykryły, to byłoby głośno na całą Polskę i pewnie dawno inwestycja byłaby wstrzymana. Myślę, że my powinniśmy się cieszyć, że miejsce dotychczas wykorzystywane przez śródmiejskich meneli, gdzie strach było wejść, zyska nowy wizerunek, a patrząc na te wizualizację, to koszt zakupu działek, jaki by nie był (sto złotych w tą, czy w druga), jest niczym przy całej inwestycji. Oby tylko powstało cokolwiek, czego nie będziemy się wstydzić, jak do tej pory.


O tym samym mowie od samego poczatku tylko wnioski wyciagamy inne. Zalew Zemborzycki, "Teatr w budowie", "PLL w budowie", "Aquapark w planach", "Poligonowa w zawieszeniu", "Stadion Lublinianki w budowie", "Stadion piłkarski Motoru w prze-budowie" itp, itd.
Co do kontroli to nie mnie wyciagać wnioski i konsekwencje - chyba, ze jako wyborca, a te to juz osobiscie wyciagnalem.
Co do reszty to pozwolisz, ze sie nie zgodze bo "sto złotych w tą, czy w druga" moze nie interesowac urzednika - ale podatnika?

Widzisz, z finansami lokalnymi to niemal zupelnie tak samo jak z finansami narodowymi - kiedys przyjdzie za to wszystko zaplacic:
"W przeciągu zaledwie kilku lat zadłużenie Polski w przeliczeniu na euro
wzrosło z 21,7 mld euro w 2002 roku do ponad 184,3 mld euro obecnie.
Już teraz RP rocznie wydaje ponad 50 mld zł na obsługę długów.
To niemal tyle, ile wynosi tegoroczny deficyt budżetowy.
Jak wynika z obliczeń ekonomistów, obecnie każdy Polak przeznacza prawie
1500 zł rocznie na obsługę długu publicznego...
Rozwiń
nico
nico (1 lutego 2009 o 14:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nico napisał:
1)Tak bylo przy pierwszym przetargu:
"Regionalna Izba Obrachunkowa rozpoczęło kontrolę w ratuszu po tym, jak w połowie marca miasto zamknęło bez podania przyczyn przetarg na teren przy ul. Świętoduskiej i Lubartowskiej, na którym stoi nieczynna kawiarnia Arkady."
2)Przy drugim tylko zwycięzca i ogłaszający wiedzą kto z kim licytował.
3)Trzeciego przetargu jak zapewne wiesz wogóle nie było bo pozostałe grunty zostały przekazane bezprzetargowo i nieodpłatnie.

Jak widać, Ty z faktami się bardziej licytujesz niż robił to nabywca z wspomnianymi parcelami

Dach będzie czerwony czy czarny? Klamki srebrnego czy złotego koloru? Wjazd do parkingu z lewej czy prawej? Okna uchylne czy rozwierne?
Ja wiem, że to jest ważniejsze - kwestia tylko dla kogo?

Wiesz co? Te nasze licytacje są psu na budę, bo inwestor już buduje, a jak sam zauważyłeś były różne kontrole, które jakby cokolwiek wykryły, to byłoby głośno na całą Polskę i pewnie dawno inwestycja byłaby wstrzymana. Myślę, że my powinniśmy się cieszyć, że miejsce dotychczas wykorzystywane przez śródmiejskich meneli, gdzie strach było wejść, zyska nowy wizerunek, a patrząc na te wizualizację, to koszt zakupu działek, jaki by nie był (sto złotych w tą, czy w druga), jest niczym przy całej inwestycji. Oby tylko powstało cokolwiek, czego nie będziemy się wstydzić, jak do tej pory.
Rozwiń
Nico
Nico (1 lutego 2009 o 11:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ocin napisał:
To może uszło twojej uwagi, czytając warunki przetargu, że to była licytacja, czyli kto da więcej


1)Tak bylo przy pierwszym przetargu:
"Regionalna Izba Obrachunkowa rozpoczęło kontrolę w ratuszu po tym, jak w połowie marca miasto zamknęło bez podania przyczyn przetarg na teren przy ul. Świętoduskiej i Lubartowskiej, na którym stoi nieczynna kawiarnia Arkady."
2)Przy drugim tylko zwycięzca i ogłaszający wiedzą kto z kim licytował.
3)Trzeciego przetargu jak zapewne wiesz wogóle nie było bo pozostałe grunty zostały przekazane bezprzetargowo i nieodpłatnie.

Jak widać, Ty z faktami się bardziej licytujesz niż robił to nabywca z wspomnianymi parcelami

Dach będzie czerwony czy czarny? Klamki srebrnego czy złotego koloru? Wjazd do parkingu z lewej czy prawej? Okna uchylne czy rozwierne?
Ja wiem, że to jest ważniejsze - kwestia tylko dla kogo?
Rozwiń
ocin
ocin (1 lutego 2009 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
OcinNico napisał:
Co z kasy ktora masz jak nie Ty przetargi rozstrzygasz? Czy w dobie internetu trzeba jeszcze cos gdziekolwiek donosic???

To może uszło twojej uwagi, czytając warunki przetargu, że to była licytacja, czyli kto da więcej
Rozwiń
OcinNico
OcinNico (31 stycznia 2009 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ocin napisał:
Masz rację "nico". Pewnie facet nie ma kasy na taką inwestycję, wiec teraz uzewnętrznia swoje frustracje z zazdrości, albo prowadzi konkurencyjną inwestycję i prowadzi czarny PR, zamiast zwyczajnie po obywatelsku donieść komu trzeba, jeśli ma podstawy na nieprawidłowości.


Co z kasy ktora masz jak nie Ty przetargi rozstrzygasz? Czy w dobie internetu trzeba jeszcze cos gdziekolwiek donosic???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!