niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Alma: Pracownicy bez wypłaty. "Gdyby nie rodzina nie dałabym sobie rady"

Dodano: 16 listopada 2016, 15:45

Zamknięte delikatesy Alma w Tarasach Zamkowych
Zamknięte delikatesy Alma w Tarasach Zamkowych

Pracownicy zamkniętych już delikatesów Alma wciąż czekają na wypłaty za październik. – Pracowałam w Almie uczciwie do samego końca. Mam nadzieję, że firma uczciwie mi za mój czas zapłaci – mówi jeden z nich. Firma przeprasza i każe czekać

Problemy Almy rozpoczęły się w połowie tego roku. We wrześniu lubelskie delikatesy w Tarasach Zamkowych i Galerii Olimp świeciły już pustymi półkami. Niedługo później zostały zamknięte, a pracownicy stracili pracę. Do dziś nie dostali zaległego wynagrodzenia. Sytuacja niektórych jest dramatyczna.

– W Almie przepracowałam 5 lat. Od czerwca jestem na urlopie macierzyńskim. Regularnie 10. każdego miesiąca na moje konto wpływało ok. 1100 zł. W październiku pieniędzy nie wysłano – mówi pani Marta. Nikogo nie obchodzi, że wychowuję dwoje dzieci, spłacam kredyt i opłacam rachunki. Gdyby nie pomoc rodziny nie dałabym sobie rady.

Pani Marta skontaktowała się ze swoim byłym pracodawcą. Usłyszała, że „musi cierpliwie czekać”.
– Powiedzieli, że to może potrwać miesiąc lub dwa. Po tym czasie być może dostanę zasiłek macierzyński. O odprawie czy gratyfikacji za zaległe urlopy w ogóle nie było mowy. Nie wiem, czy w ogóle mogę liczyć na te pieniądze – przyznaje.

W podobnej sytuacji jest wiele byłych i obecnych pracowników Almy. W poniedziałek protestowali przed siedzibą firmy w Krakowie i domagali się wypłaty zaległych świadczeń. Efektem było wydanie oświadczenia przez zarząd spółki.

– Zdajemy sobie sprawę, że położenie, w którym znalazła się spółka i wszyscy jej pracownicy jest bardzo trudne. Bardzo Państwa za nie przepraszamy – czytamy w nim. – Obecnie spółka stara się o wypłatę środków z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Zarząd Spółki przyznaje, że nie był w stanie zapłacić swoim pracownikom za październik „ze względu na przeciągające się rozpatrzenie przez sąd wniosku o otwarcie postępowania sanacyjnego oraz o ogłoszenie upadłości”.

– Rozumiem, że spółka jest w złej sytuacji i szkoda mi, że dobry pracodawca upada, ale swoimi uczuciami nie nakarmię dzieci – mówi pani Iwona, pracownica lubelskiego sklepu. – Prawda jest taka, że nie mam co do garnka włożyć. Gdyby nie pożyczki od sąsiadów, którzy lepiej niż sklep rozumieją moją sytuację, to głodowalibyśmy. Pracowałam w Almie uczciwie do samego końca. Mam nadzieję, że firma uczciwie mi za mój czas zapłaci.

– 10 listopada nikt z nas nie dostał przelewu za październik. Nikt też nie dostał odpraw. Kwoty, na jakie czekamy, zaczynają się od 3 tys. i rosną w zależności od zajmowanego stanowisko i stażu pracy – mówi inna pracownica lubelskiego sklepu. – Mamy nadzieję na odzyskanie pieniędzy, ale boję się, że może to trwać wiele miesięcy.

Czytaj więcej o: Lublin alma sklepy praca handel market
:/
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

:/
:/ (16 listopada 2016 o 22:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda ze alma upadła to byl naprawde sklep na poziomie gdzie ja będę robic zakupy ???
Rozwiń
Gość
Gość (16 listopada 2016 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Marto co pani gada,jak jest pani na urlopie macierzyńskim to 1 miesiąc płaci pracodawca,a resztę ZUS!
Rozwiń
Gość
Gość (16 listopada 2016 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zainteresujcie się praktikerem...weszli w postępowanie sanacyjne ciekawe jak długo jeszcze pociągną
Rozwiń
Gość
Gość (16 listopada 2016 o 17:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwne że upadła , dobre i świeże produkty tam były .
Rozwiń
Gość
Gość (16 listopada 2016 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gościu sprzed 5 minut, otóż potrwa to o wiele za długo, może parę miesięcy albo i nawet lat, a rachunki z czego popłacą, jeśli wierzyciele Almy wgl nie przejęliby tych nieruchomości. U nich nigdy nie było dużego ruchu, fakt parę lat temu jak to powstało to troche ludzi się tam kręciło, sam tam chodziłem ale jak popatrzyłem na wodę zwykłą 10 zł za pół litra to zwątpiłem, nie na wschodnie portfele takie ceny
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!