piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Amfiteatr w sercu dzielnicy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 stycznia 2006, 17:36
Autor: Dominik Smaga

Muszla koncertowa powstanie przy ul. Zana. Pomiędzy rosnącymi biurowcami a skupiskiem wielkich marketów. Budowa amfiteatru może zacząć się w przyszłym roku. O ile Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa dogada się z miastem i prywatnym właścicielem ziemi.


Chodzi o pusty plac między ul. Zana a Domem Kultury LSM przy ul. Wallenroda. To, że powstanie tam amfiteatr potwierdzają też miejskie plany zagospodarowania tej dzielnicy. – Mam nadzieję, że nie skończy się na planach. Często przyjeżdżam tu z dziećmi do siostry. W amfiteatrze miałyby dużo ciekawych imprez. Jest co prawda dom kultury, ale niech mi pan powie, które dziecko chce siedzieć w ciepłe dni w pomieszczeniu – pyta Krystyna Majewska z Czechowa.
Są plany, są też chętni do budowy. – Jesteśmy zainteresowani jej współfinansowaniem. Chcemy w przyszłym roku znaleźć na to pieniądze – zapewnia Jan Gąbka, prezes Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Ale sami nie udźwigniemy takich kosztów. Nie możemy być jedynym inwestorem.
Ale oprócz ambitnych planów jest też spory problem z ziemią, na której miałaby powstać muszla. Bo działka, która jeszcze niedawno należała do miasta, przeszła w prywatne ręce. Upomniał się o nią dawny właściciel i wygrał sprawę w sądzie. Nieruchomość raczej mu się nie przyda, bo może tam zbudować tylko amfiteatr. A mało prawdopodobne, by chciał wydawać swoje pieniądze na takie przedsięwzięcie. Stąd pomysł zamiany gruntów.
– Chcemy zaproponować właścicielowi sąsiednią nieruchomość zajętą teraz przez parking – mówi prezes Gąbka. To też nie będzie łatwe. Bo jedna trzecia parkingu należy do miasta. Resztę ma w wieczystej dzierżawie Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa. I stara się o resztę. W najgorszym wypadku wystąpi na drogę sądową, by wywalczyć ziemię zgodnie z prawem zasiedzenia. Tym bardziej że LSM zainwestowała w ten teren własne pieniądze.
Budowa ruszy najwcześniej w przyszłym roku. Wcześniej spółdzielnię czekają inne wydatki. Musi wymienić okna w kinie Grażyna, by oszczędzić na kosztach ogrzewania pomieszczeń. Niedawno udało się sprawić wszystkim fotelom nową tapicerkę, położyć nową podłogę na estradzie, zawiesić niepalne kurtyny i kotary na oknach. Muszla musi czekać na lepsze czasy. – Ale nie odpuszczamy – mówi Gąbka. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!