sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Amnestia uratowała byłego esbeka

  Edytuj ten wpis

Sędziowie nie mieli dziś wątpliwości: Stanisław Sz., były oficer służby bezpieczeństwa wygrażał przesłuchiwanemu działaczowi NSZZ "Solidarność”.

Ale uznali, że obejmuje go amnestia i umorzyli sprawę. Stanisław Sz. miał więc powody do zadowolenia. W czerwcu sąd pierwszej instancji skazał go na rok i dwa miesiące więzienia.
Były esbek w 1983 roku przesłuchiwał aresztowanego Janusza Mazurka, wówczas działacza podziemnej "Solidarności” (do jesieni ub. roku zastępcę prezydenta Lublina). - Przyjąłem zasadę, że nie będę rozmawiać na tym poziomie. Nie odzywałem się w ogóle - opowiadał nam Mazurek.
Stanisław Sz. straszył go więc pobiciem. Swych gróźb jednak nie zrealizował. Mazurek wyszedł na wolność po dziewięciu miesiącach. Przed kilkoma laty, na przesłuchaniu w innej sprawie prowadzonej przez Instytut Pamięci Narodowej wspomniał o tym, jak traktował go Stanisław Sz. Doprowadziło to do oskarżenia esbeka.
Od czerwcowego wyroku Sądu Rejonowego w Lublinie odwołał się zarówno Stanisław Sz. jaki i IPN.
- Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że oskarżony popełnił przestępstwo - powiedział wczoraj sędzia Jacek Janiszek.
Jednak w pierwszej instancji nie zauważono, że Stanisława Sz. obejmuje amnestia. Przepisy z końca lat 80. nakazują umorzyć sprawę, jeśli sprawca takiego przestępstwa zasługuje na karę poniżej dwóch lat więzienia. Stanisław Sz. miał wyrok: rok i dwa miesiące pozbawienia wolności. Sąd nie miał więc innego wyjścia, jak umorzyć sprawę.
Dzisiejsze orzeczenie jest prawomocne. Dla esbeka oznacza tylko jedną dolegliwość: jeśli w ciągu dwóch lat od umorzenia popełni umyślnie przestępstwa, będzie znowu sądzony za grożenie na przesłusłuchaniu.
(dj)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!