Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

7 października 2010 r.
10:18
Edytuj ten wpis

Andrzej Bieńko kandydatem PSL na prezydenta Lublina

Autor: Zdjęcie autora (rp)
0 28 A A

Jego kandydaturę ludowcy ogłoszą dziś na konferencji prasowej - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Andrzej Bieńko jest szefem PSL w Lublinie oraz dyrektorem Lubelskiego Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ludowcy chwalą się, że ich kandydat na prezydenta jest jedynym mieszkającym w Lublinie.

Bieńko startuje również do Sejmiku województwa - ma pierwsze miejsce z okręgu Lublin.

O miejsce w ratuszu zawalczą jeszcze: Jerzy Gryz (SLD),
Zdzisław Podkański (Piast), Izabella Sierakowska (SdPl), Lech Sprawka (PiS), Zbigniew Wojciechowski (niezależny) oraz Krzysztof Żuk (PO).

Wybory samorządowe 2010 na Lubelszczyźnie. Kandydaci, programy, kampania wyborcza w woj. lubelskim

Komentarze 28

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 10 listopada 2010 o 10:25
[quote name='anty zielony' timestamp='1286470019' post='358239']
TY ZIELONY CO ZA STAROCIA WYCIĄGASZ, WIĘCEJ STARANNOŚCI:

Czystki czy powrót fachowców
Karol Manys , Mariusz Kowalewski 04-02-2008, ostatnia aktualizacja 05-02-2008 02:39
Jednego dnia odwołano kilkanaście osób z centrali i oddziałów regionalnych w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
- Potraktowano mnie jak śmiecia. Byłem na urlopie, kiedy otrzymałem SMS z informacją, że wpłynął faks z moim odwołaniem. Do dziś go nie widziałem ? mówi Waldemar Sekściński, były dyrektor ARiMR w Olsztynie.
Razem z nim pracę straciło kilkunastu kierowników, w tym dwóch wiceprezesów. Odwołano też 10 z 16 szefów biur regionalnych.
Na miejsce odwołanych urzędników nowi mieli być wybierani w drodze konkursów. Ale te okazują się fikcją. Nowy szef agencji Dariusz Wojtasik już zaczął powoływać nowych dyrektorów, choć termin nadsyłania zgłoszeń do konkursów mija dopiero 8 lutego. W piątek nominacje dostali szefowie oddziałów w Olsztynie i Lublinie.
? Konkursy powinny być przeprowadzone do końca, ale to, że zostały przerwane, nie jest niczym dziwnym ? mówi Stanisław Żelichowski, szef Klubu PSL. ? Agencja może od nich odstąpić.
Szefem warmińsko?mazurskiego oddziału została Jolanta Marozas, była działaczka SKL. Według naszych informacji za jej kandydaturą osobiście się wstawiał Sławomir Rybicki, poseł PO z Olsztyna, w przeszłości działacz SKL. W Lublinie dyrektorem został szef miejscowego PSL Andrzej Bieńko. To dobry znajomy Waldemara Pawlaka. ? Na miejsca urzędników odwołanych z centrali wracają też ludzie Wojciecha Olejniczaka ? mówi "Rz" jeden z urzędników. Wiceprezesem agencji została Zofia Szalczyk. Kiedy ministrem rolnictwa był Wojciech Olejniczak, była szefową wielkopolskiego oddziału ARiMR.
Według nieoficjalnych informacji motorem zmian jest Przemysław Litwiniuk, szef gabinetu politycznego ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Litwiniuk pracował w departamencie kadr, kiedy rządziła lewica, a prezesem agencji był Wojciech Pomajda.
? To bardzo sprawny urzędnik ? mówi o nim Pomajda, obecnie poseł LiD i wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa. ? Można się tylko cieszyć, że do agencji wracają doświadczeni fachowcy. To są ludzie sprawdzeni w boju, którzy dobrze sobie radzili.
Zmiany w ARiMR, która zajmuje się wypłatą wielomilionowych dopłat dla rolników, irytują działaczy PiS. ? Otwarcie na LiD jest co najmniej zastanawiające ? mówi Krzysztof Jurgiel, wiceszef komisji rolnictwa. Inni politycy mówią wprost, że nominacje w agencji to ukłon koalicji w kierunku lewicy obliczony na pozyskanie jej do współpracy przy obalaniu prezydenckich wet.
? To złośliwości ? odrzuca te spekulacje Przemysław Litwiniuk. ? Zmiany mają tylko jeden cel. Uchronić agencję przed kompletną zapaścią i katastrofą. To wymaga nadzwyczajnych działań. Nie ma tu żadnego drugiego polityczne dna.
[/quote]
[quote name='anty zielony' timestamp='1286470019' post='358239']
TY ZIELONY CO ZA STAROCIA WYCIĄGASZ, WIĘCEJ STARANNOŚCI:

Czystki czy powrót fachowców
Karol Manys , Mariusz Kowalewski 04-02-2008, ostatnia aktualizacja 05-02-2008 02:39
Jednego dnia odwołano kilkanaście osób z centrali i oddziałów regionalnych w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
- Potraktowano mnie jak śmiecia. Byłem na urlopie, kiedy otrzymałem SMS z informacją, że wpłynął faks z moim odwołaniem. D... rozwiń
Avatar
nowy / 10 listopada 2010 o 10:09
Super-kandydat! Super-plakaty! Super-kampania!
BRAWO PSL!! Jestem pod wrażeniem!!
Avatar
al / 9 listopada 2010 o 22:06
Bohaterski działacz PSL Jan Sokół nie tylko kandyduje na radnego w Lublinie ale i chce rządzić w Niedrzwicy!!!!!
http://wybory2010.pkw.gov.pl/kom/pl/komisarze/060000/2c9682222b5dd418012b6c8618c84aa1.html
Avatar
cc / 7 listopada 2010 o 14:50
Pani Genowefa Tokarska
Wojewoda Lubelski

L i s t o t w a r t y


Szanowna Pani Wojewodo,

Od dłuższego czasu usiłowałem spotkać się z Panią Wojewodą, jednak moje prośby o to spotkanie pozostały bez odpowiedzi. Pan Krzysztof Pawlos - Dyrektor Pani Gabinetu stwierdził, iż nie ma Pani żadnego interesu w tym, aby się ze mną spotkać. W związku z powyższym zdecydowałem się na wystosowanie tej formy listu.
Propozycję objęcia stanowiska Lubelskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego otrzymałem w lutym 2008 roku. Podjąłem to wyzwanie, gdyż jestem absolwentem Wydziału Handlu Wewnętrznego na kierunku Ekonomika
i Organizacja Transportu Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie
i propozycja objęcia powyższej funkcji była zgodna z moim wykształceniem.
Stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie objąłem 10 marca 2008 roku. W tym czasie Lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego zajmował jedno z ostatnich miejsc w Polsce na tle pozostałych WITD, prawie we wszystkich statystykach. Sprawą nie cierpiącą zwłoki było wprowadzenie szeregu zmian, mających na celu poprawę funkcjonowania podległej mi jednostki. Pozyskanie nowego lokalu na siedzibę inspektoratu było jednym z pierwszych stojących przede mną zadań. W tym czasie patologia
w przewozach pasażerskich na Lubelszczyźnie była niechlubnym ewenementem
w skali kraju. Lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego nie posiadał również odpowiedniego wyposażenia dającego możliwość podjęcia skutecznych działań, mających na celu eliminowanie nieprawidłowości występujących
w przewozach osób i rzeczy.
Przed końcem 2008 roku udało mi się pozyskać nowy lokal na siedzibę WITD w Lublinie, a w wyniku poczynionych starań uzyskałem zgodę Głównego Inspektora Transportu Drogowego na uruchomienie jedynego w Polsce Centralnego Ośrodka Szkoleniowego ITD w Lublinie.
Również wyłącznie dzięki mojej inicjatywie powstał Zespół d/s Poprawy Bezpieczeństwa w Przewozach Pasażerskich, składający się z przedstawicieli m.in.: Politechniki Lubelskiej, Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, którego podstawowym celem była poprawa bezpieczeństwa w przewozach osób na terenie województwa lubelskiego, a finalnym efektem pracy miał być elektroniczny rozkład jazdy eliminujący nieprawidłowości występujące w dotychczasowych rozkładach jazdy (niejednokrotnie są one bowiem sprzeczne z zasadami prawa o ruchu drogowym ).
Oddziały Wydziału Inspekcji w Białej Podlaskiej i Zamościu były tylko oddziałami z nazwy. Jeszcze w 2008 roku doprowadziłem do uruchomienia dwóch oddziałów Wydziału Inspekcji w Zamościu i Międzyrzecu Podlaskim z pełną infrastrukturą niezbędną do ich prawidłowego funkcjonowania. Dzięki zakupom niezbędnego sprzętu w 2008 roku WITD w Lublinie mógł podjąć skuteczne działania, mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach Lubelszczyzny.
Uważam, że dzięki trafnym i dobrze dokonanym zakupom staliśmy się najlepiej wyposażonym Inspektoratem w Polsce. Zakupione laserowe mierniki prędkości były pierwszymi tego typu urządzeniami na terenie naszego województwa i pierwszymi w ITD w Polsce, zaś laserowy miernik prędkości z możliwością nagrywania zdarzeń był pierwszym urządzeniem tego typu w naszym kraju. Nadmieniam, iż korzystając z naszych sukcesów i doświadczeń inne Wojewódzkie Inspektoraty Transportu Drogowego zakupiły również ten sprzęt, jednak za znacznie wyższą cenę.
Na efekty mojej pracy nie trzeba było długo czekać. Wpływy do budżetu państwa wypracowane przez WITD w Lublinie w 2009 roku wyniosły prawie 7,4 mln złotych. W roku 2008 roku wpływy takie były o ponad połowę niższe
i wynosiły 3,4 mln złotych.
Efektem szeroko zakrojonej akcji Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, zapoczątkowanej już w 2008 roku, było przekazanie do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego i Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie obszernych materiałów, dokumentujących łamanie przepisów prawa przez „busy”, a następnie zmiana rozkładów jazdy przez Urząd Marszałkowski, uwzględniająca wszelkie zasady bezpieczeństwa. Byliśmy pierwszym w Polsce Inspektoratem, który opracował dokumentację pomocną
w wyeliminowaniu wadliwych rozkładów jazdy. Niewątpliwie wpłynęło to na poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach. Dało również możliwość korzystania
z naszych doświadczeń innym inspektoratom transportu drogowego.
Również dzięki mojej inicjatywie podpisana została umowa o wzajemnej współpracy z KWP w Lublinie, mającej na celu poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach.
Działając w oparciu o art. 53 § 5 ustawy z dnia 6 września 2001 r.
o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874), niezwłocznie po moim powołaniu na stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, złożyłem do Pani Wojewody wniosek o powołanie na mojego zastępcę Pana Piotra Winiarskiego, poprzedniego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego
w Lublinie, jednak otrzymałem zdecydowaną odmowę. Jednocześnie dano mi do zrozumienia, że jedynym możliwym kandydatem do zaakceptowania przez Panią Wojewodę na mojego zastępcę jest Pan Jan Sokół.
Z informacji uzyskanych od pracowników WITD w Lublinie dowiedziałem się, że jest on osobą mającą kontrowersyjną opinię. Mam wielu znajomych
i przyjaciół w środowisku PSL w Białej Podlaskiej, dowiedziałem się od nich o niechlubnej przeszłości Pana Jana Sokoła, jaką się zapisał zarówno jako dyrektor banku w Leśnej Podlaskiej, jak i działacz PSL na terenie Białej Podlaskiej. Informacjami dotyczącymi działalności Pana Jana Sokoła (min. zakup działek i nieruchomości po rażąco zaniżonych cenach od banku, którego był wówczas dyrektorem) podzieliłem się z Panią Wojewodą.
Z tego też powodu przez ponad dwa miesiące nie wyrażałem zgody na powołanie ww. osoby na mojego zastępcę. Jednak na skutek nacisków ze strony Pani Wojewody oraz gwarancji, iż w przypadku negatywnej oceny pracy Pana Sokoła na stanowisku Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, będę mógł skorzystać
z przysługującego mi uprawnienia odwołania go z pełnienia ww. funkcji, podjąłem decyzję o powołaniu Pana Jana Sokoła na stanowisko mojego zastępcy.
Niestety moje obawy, co do ww. osoby potwierdziły się, o czym wielokrotnie była Pani przeze mnie informowana w formie pisemnej.
Zachowanie mojego zastępcy wskazywało, iż najwyraźniej chciał z WITD
w Lublinie zrobić swój prywatny „ folwark”. O zagadnieniach merytorycznych jak
i pracy w tego typu placówce nie miał żadnego pojęcia, nie wykazywał on również chęci zdobycia w tym zakresie jakiejkolwiek wiedzy. Przede wszystkim pozostawał on w błędzie co do roli jaką pełni Zastępca Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w jednostce. Nie wykonywał zadań z zakresu swoich obowiązków, natomiast próbował wchodzić w moje kompetencje, forsując swoje pomysły (min. usiłowanie naprawy samochodu służbowego u swego kolegi poza wszelkimi procedurami obowiązującymi w WITD w Lublinie, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na mój temat), drwiąc z obowiązujących regulaminów
i łamiąc prawo. Przy tym wykazywał się on przekonaniem, iż jest w stanie wpłynąć na zmianę zatrudnienia na stanowisku Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z uwagi na swoje prywatne koneksje.
W związku z tą sytuacją, w porozumieniu z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego Tomaszem Połeć i po uzyskaniu jego akceptacji - z którą została Pani zapoznana - złożyłem w dniu 7 grudnia 2009 roku wniosek o odwołanie Pana Jana Sokoła ze stanowiska Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, jako podstawę wskazując naruszenie art. 100 § 1 i § 2 pkt 6 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94)
Wniosek ten nigdy nie został przez Panią rozpatrzony. Nie otrzymałem również odpowiedzi od Pani na szereg pism dokumentujących wielokrotne przypadki łamania prawa przez Pana Sokoła. Dodatkowo, ww. osoba wielokrotnie próbowała wywrzeć na mnie presję mającą na celu wycofanie przedmiotowego wniosku, strasząc „zniszczeniem mnie i mojej rodziny”. Również o powyższym fakcie została Pani poinformowana. Pan Jan Sokół powoływał się przy tym na koneksje z Panią Wojewodą, jak również ze swoim sąsiadem, znanym posłem PSL, którego nazwiska, jako oczywistego nie będę przytaczał. Pan Sokół miał takie słynne powiedzenie: „przyjdzie Pan „W” tupnie nogą i będą po ścianach skakać”.
Brak mojej zdecydowanej reakcji zarówno na groźby kierowane do mnie przez Sokoła, jak i nakłanianie mnie przez Panią Wojewodę, do wycofania wniosku, okazały się znamienne w skutkach. Złożone zostało doniesienie przeciwko mnie do Prokuratury przez Pana Jana Sokoła i Panią Wojewodę.
Nie wiem, jakie są zależności między Panem Sokołem, a Panią Wojewodą, skoro Dyrektor Jarosław Szymczyk stwierdził, że została Pani „przyparta do muru przez Sokoła” i „musiała Pani złożyć doniesienie do Prokuratury na Jurkowskiego”.
Pani ocena mojej pracy jako Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie, nie była oceną merytoryczną, tylko opierała się na ocenie Jana Sokoła, który – jak sam twierdzi - jest Pani serdecznym przyjacielem. Ww. osoba wielokrotnie podkreślała to w rozmowach ze mną. O wysokim prawdopodobieństwie powyższego stwierdzenia, może świadczyć fakt zupełnego braku zainteresowania z Pani strony faktycznymi sukcesami Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, w czasie, gdy ja nim kierowałem.
Nie sposób się również zgodzić ze stwierdzeniem , iż konflikt między mną, a moim zastępcą, był konfliktem politycznym. Nigdy nie byłem i nie jestem członkiem Platformy Obywatelskiej ani innego ugrupowania politycznego,
w przeciwieństwie do Pana Sokoła, który przychodził do pracy
w ubraniu strażackim i podkreślał, że jest wpływowym działaczem PSL.
Zgodnie z ustawą o transporcie drogowym (art. 52 § 3), to Wojewódzki Inspektor kieruje Wojewódzkim Inspektoratem Transportu Drogowego przy pomocy Wojewódzkiego Inspektoratu i tylko on odpowiada za jego prawidłowe funkcjonowanie, ma też prawo wnioskować o powołanie i odwołanie swego zastępcy.
Termin „konflikt dyrektorów” jest zupełnie nieadekwatny do niekompetentnego, złośliwego i bezprawnego postępowania Pana Sokoła. Niezrozumiałym również dla mnie pozostaje twierdzenie, że „nie potrafili się dogadać”, gdy zupełnie nie chodziło o „dogadanie się” między mną a Panem Janem Sokołem tylko o kierowanie jednostką, bezprawne działania i ewidentne wkraczanie w kompetencje przełożonego przez Pana Sokoła. Fakt sprawowania funkcji Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego nie może być przyzwoleniem na naganne działania, na powyższe nie może również wpływać fakt posiadania politycznych koneksji. Dodatkowo brak poszanowania dla reguł obowiązujących
w miejscu pracy, m. in. dyscypliny czasu pracy i lojalności wobec przełożonego miał negatywny wpływ na nastroje panujące w jednostce. Wszystkie nieprawidłowości,
o których mowa powyżej zostały szczegółowo udokumentowane oraz przedstawione Pani Wojewodzie.
Fakt podania do publicznej wiadomości stanowiska w sprawie przyczyny pozbawienia mnie funkcji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, którego powodem miały być moje problemy z Prokuraturą cyt:. Dyrektor Jurkowski stracił stanowisko, bo jego działalnością zajęła się prokuratura”(wypowiedź Pani Wojewody dla Dziennika Wschodniego z dnia 19.03.2010), wydaje się co najmniej niezrozumiały. To przecież Pani Wojewoda złożyła wniosek o wszczęcie postępowania - jak twierdzi Dyrektor Jarosław Szymczyk - pod presją Jana Sokoła.
Jan Sokół wykorzystywał wielokrotnie samochód służbowy do celów prywatnych. Powyższe zostało bardzo dokładnie udokumentowane (wielokrotne podróże Pana Sokoła zarówno w godzinach pracy jak i w godzinach nocnych, garażowanie w miejscach niedozwolonych, wszystko to zarejestrowało urządzenie GPS w które pojazd był wyposażony, wyjazdy te w żadnym wypadku nie były związane z pełnioną funkcją) . Jednak nawet tak poważne naruszenia jak użyczanie pojazdu służbowego członkom rodziny (podczas pobytu Jana Sokoła na urlopie z pojazdu służbowego korzystał jego syn), czy wielokrotne potwierdzenie nieprawdy w kartach drogowych pojazdu, nie były przedmiotem zainteresowania ze strony Pani Wojewody. Co najmniej dziwny wydaje się fakt nie wyciągnięcia przez Panią konsekwencji służbowych w stosunku do Pana Jana Sokoła. Znamienne pozostaje jednak, że najpierw uznała Pani, iż korzystanie przeze mnie z pojazdu służbowego na trasie Międzyrzec Podlaski – Lublin wypełnia przesłanki podróży służbowych (stanowisko potwierdzone wypowiedzią Pani Rzecznik z grudnia 2008 r., w tygodniku Słowo Podlasia), zaś następnie ta sama forma korzystania z pojazdu służbowego stanowiła przyczynę skierowania do Prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przeze mnie przestępstwa. Z powyższego wynika, iż ww. sytuacja nie miała na celu dbania o szeroko rozumiane dobro publiczne, a pozwoliła dostarczyć pretekstu do odwołania mnie ze stanowiska Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego.
Biorąc pod uwagę powyższe, należy skłonić się ku stanowisku, iż brak reakcji ze strony Pani Wojewody na naganne zachowania mojego ówczesnego zastępcy doprowadziły do sytuacji, w której poczuł on się bezkarny, co w sposób znaczący wpłynęło na atmosferę pracy w Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego w Lublinie, czyniąc dalszą współpracę praktycznie niemożliwą.
Tego rodzaju postawa oraz podejmowane przez Wojewodę Lubelskiego działania bezsprzecznie wykazały, iż dobro Inspekcji Transportu Drogowego i dobro Polski musi przegrać z układami.
Szanowna Pani Wojewodo, w związku z całkowitym wykazaniem mojej niewinności przez Prokuraturę, wyrażającym się w umorzeniu wszelkich prowadzonych wobec mnie postępowań karnych oraz z uwagi na osobistą krzywdę, jaka została mi wyrządzona i mojej rodzinie, domagam się przywrócenia mnie do pracy w WITD w Lublinie oraz oficjalnego przeproszenia mojej osoby, z podaniem powyższego do wiadomości opinii publicznej.
Bez względu na powyższe nadal głęboko wierzę, że jako przedstawiciel Rady Ministrów w województwie, potrafi Pani wyciągnąć wnioski z popełnionych przez siebie błędów i naprawić to, co zostało przez Pani działania zepsute. Mam nadzieję, iż w najbliższym czasie działania Pani Wojewody pozwolą mi utwierdzić się
w przekonaniu, że w szeroko rozumianym życiu publicznym można liczyć na racjonalność organów państwowych i przejrzystość ich działań, wolnych od decyzji podejmowanych pod presją szeroko rozumianych układów polityczno
– towarzyskich.
Czas również, aby o tym panujących między WITD w Lublinie a Urzędem Wojewódzki w Lublinie dowiedziała się opinia publiczna. Jest to szczególnie istotne z tego względu, że na przestrzeni ostatnich miesięcy w prasie krajowej i lokalnej pojawił się szereg artykułów, stawiających mnie w bardzo niekorzystnym świetle, co było również skutkiem niektórych Pani wypowiedzi dla prasy. Wobec powyższego, cała opisana przeze mnie sprawa, sposób jej zakończenia, w tym sposób naprawienia przez Panią wyrządzonej mi krzywdy, winien być podany do wiadomości opinii publicznej.

Z poważaniem

__________________
Cezary Jurkowski

Do wiadomości:
1.Pan Premier Donald Tusk
,Kancelaria Prezesa Rady Ministrów , 00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3
2.Pan Tomasz Połeć, Główny Inspektor Transportu Drogowego
3.Pan Stanisław Żmijan, Przewodniczący PO w Lublinie
ul. Krakowski Przedmieście 10/5, 20-002 Lublin
4.Pan Krzysztof Hetman, Prezes ZWPSL w Lublinie
ul. Karłowicza 4, 20-027 Lublin
5.GRUPA WYDAWNICZA SŁOWO sp. z o.o. 21-500 Biała Podlaska, ul. Warszawska 15,
6.Dziennik Wschodni, 20-081 Lublin, ul. Staszica 20,
7.Polskapresse Sp. z o.o., ul. Domaniewska 41, 02-672 Warszawa
8.Presspublica Sp. z o.o. Prosta Office Center, ul. Prosta 51, 00-838 Warszawa,
9.Agora S.A., ul. Czerska 8/10
Pani Genowefa Tokarska
Wojewoda Lubelski

L i s t o t w a r t y


Szanowna Pani Wojewodo,

Od dłuższego czasu usiłowałem spotkać się z Panią Wojewodą, jednak moje prośby o to spotkanie pozostały bez odpowiedzi. Pan Krzysztof Pawlos - Dyrektor Pani Gabinetu stwierdził, iż nie ma Pani żadnego interesu w tym, aby się ze mną spotkać. W związku z powyższym zdecydowałem się na wys... rozwiń
Avatar
iii / 27 października 2010 o 18:58
żadnego psl, ta swołocz juz dawsno powinna wyginać
Avatar
Lublinianka / 11 października 2010 o 15:23
Bieńko Andrzej nie nadaje się na prezydenta Lublina, wraz z całym PSL dąży do władzy. Jako weterynarz co może wnieść na salony.
Avatar
Iza / 11 października 2010 o 15:08
Andrzej Bieńko z PSL rządzi już w Lublinie 30 lat. Nic nie zrobił dla mieszkańców Lublina, a pcha się na prezydenta. bedąc szefem weterynarji zapewnił tyulko sobie michę. Nadal chce być u żłobu.
Avatar
EDWARD / 11 października 2010 o 15:03
BIEŃKO NA PREZYDENTA LUBLINA KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ.
Avatar
nowy / 11 października 2010 o 10:03
[quote ]
Z kandydatów na prezydenta LUBLINA jawi się jeden co może spełnić oczekiwania - to ANDRZEJ BIEŃKO, nie ma żadnych zobowiązań do poprzedniego układu i wie co zrobić. Naturalnie Ci co już w lubelskim ratuszu byli zrobią wszystko by nowego nie wpuścić. POWODZENIA PANIE BIEŃKO.
[/quote]
Ciekawe CZYJE oczekiwania pan Bieńko będzie spełniał? środowisk naukowych? związanych z kulturą? a może zajmie się tysiącami mieszkańców, którzy nie mają za co żyć i za co wychować dzieci? a może przeprowadzi tu gigantyczne inwestycje?
Jest wizjonerem i opowie o tym czy zwykłym wieśniakiem, który dojeżdża do pracy do Lublina a hektary - heeeen.. za Bugiem..
Jedno jest pewne w Ratuszu WIELE się zmieni jak Bieńko wygra:)
[quote ]
Z kandydatów na prezydenta LUBLINA jawi się jeden co może spełnić oczekiwania - to ANDRZEJ BIEŃKO, nie ma żadnych zobowiązań do poprzedniego układu i wie co zrobić. Naturalnie Ci co już w lubelskim ratuszu byli zrobią wszystko by nowego nie wpuścić. POWODZENIA PANIE BIEŃKO.
[/quote]
Ciekawe CZYJE oczekiwania pan Bieńko będzie spełniał? środowisk naukowych? związanych z kulturą? a może zajmie się tysiącami mieszkańców, którzy nie mają za co żyć i za co wychować dzieci? a może przeprowadzi tu gigantyczne inwestycje?... rozwiń
Avatar
tomek / 10 października 2010 o 21:46
Dobry kandydat, przynajmniej młodszy od "dziadków", z Lublina i zna problemy województwa.
Avatar
Gość / 10 listopada 2010 o 10:25
[quote name='anty zielony' timestamp='1286470019' post='358239']
TY ZIELONY CO ZA STAROCIA WYCIĄGASZ, WIĘCEJ STARANNOŚCI:

Czystki czy powrót fachowców
Karol Manys , Mariusz Kowalewski 04-02-2008, ostatnia aktualizacja 05-02-2008 02:39
Jednego dnia odwołano kilkanaście osób z centrali i oddziałów regionalnych w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
- Potraktowano mnie jak śmiecia. Byłem na urlopie, kiedy otrzymałem SMS z informacją, że wpłynął faks z moim odwołaniem. Do dziś go nie widziałem ? mówi Waldemar Sekściński, były dyrektor ARiMR w Olsztynie.
Razem z nim pracę straciło kilkunastu kierowników, w tym dwóch wiceprezesów. Odwołano też 10 z 16 szefów biur regionalnych.
Na miejsce odwołanych urzędników nowi mieli być wybierani w drodze konkursów. Ale te okazują się fikcją. Nowy szef agencji Dariusz Wojtasik już zaczął powoływać nowych dyrektorów, choć termin nadsyłania zgłoszeń do konkursów mija dopiero 8 lutego. W piątek nominacje dostali szefowie oddziałów w Olsztynie i Lublinie.
? Konkursy powinny być przeprowadzone do końca, ale to, że zostały przerwane, nie jest niczym dziwnym ? mówi Stanisław Żelichowski, szef Klubu PSL. ? Agencja może od nich odstąpić.
Szefem warmińsko?mazurskiego oddziału została Jolanta Marozas, była działaczka SKL. Według naszych informacji za jej kandydaturą osobiście się wstawiał Sławomir Rybicki, poseł PO z Olsztyna, w przeszłości działacz SKL. W Lublinie dyrektorem został szef miejscowego PSL Andrzej Bieńko. To dobry znajomy Waldemara Pawlaka. ? Na miejsca urzędników odwołanych z centrali wracają też ludzie Wojciecha Olejniczaka ? mówi "Rz" jeden z urzędników. Wiceprezesem agencji została Zofia Szalczyk. Kiedy ministrem rolnictwa był Wojciech Olejniczak, była szefową wielkopolskiego oddziału ARiMR.
Według nieoficjalnych informacji motorem zmian jest Przemysław Litwiniuk, szef gabinetu politycznego ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Litwiniuk pracował w departamencie kadr, kiedy rządziła lewica, a prezesem agencji był Wojciech Pomajda.
? To bardzo sprawny urzędnik ? mówi o nim Pomajda, obecnie poseł LiD i wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa. ? Można się tylko cieszyć, że do agencji wracają doświadczeni fachowcy. To są ludzie sprawdzeni w boju, którzy dobrze sobie radzili.
Zmiany w ARiMR, która zajmuje się wypłatą wielomilionowych dopłat dla rolników, irytują działaczy PiS. ? Otwarcie na LiD jest co najmniej zastanawiające ? mówi Krzysztof Jurgiel, wiceszef komisji rolnictwa. Inni politycy mówią wprost, że nominacje w agencji to ukłon koalicji w kierunku lewicy obliczony na pozyskanie jej do współpracy przy obalaniu prezydenckich wet.
? To złośliwości ? odrzuca te spekulacje Przemysław Litwiniuk. ? Zmiany mają tylko jeden cel. Uchronić agencję przed kompletną zapaścią i katastrofą. To wymaga nadzwyczajnych działań. Nie ma tu żadnego drugiego polityczne dna.
[/quote]
[quote name='anty zielony' timestamp='1286470019' post='358239']
TY ZIELONY CO ZA STAROCIA WYCIĄGASZ, WIĘCEJ STARANNOŚCI:

Czystki czy powrót fachowców
Karol Manys , Mariusz Kowalewski 04-02-2008, ostatnia aktualizacja 05-02-2008 02:39
Jednego dnia odwołano kilkanaście osób z centrali i oddziałów regionalnych w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
- Potraktowano mnie jak śmiecia. Byłem na urlopie, kiedy otrzymałem SMS z informacją, że wpłynął faks z moim odwołaniem. D... rozwiń
Avatar
nowy / 10 listopada 2010 o 10:09
Super-kandydat! Super-plakaty! Super-kampania!
BRAWO PSL!! Jestem pod wrażeniem!!
Avatar
al / 9 listopada 2010 o 22:06
Bohaterski działacz PSL Jan Sokół nie tylko kandyduje na radnego w Lublinie ale i chce rządzić w Niedrzwicy!!!!!
http://wybory2010.pkw.gov.pl/kom/pl/komisarze/060000/2c9682222b5dd418012b6c8618c84aa1.html
Avatar
cc / 7 listopada 2010 o 14:50
Pani Genowefa Tokarska
Wojewoda Lubelski

L i s t o t w a r t y


Szanowna Pani Wojewodo,

Od dłuższego czasu usiłowałem spotkać się z Panią Wojewodą, jednak moje prośby o to spotkanie pozostały bez odpowiedzi. Pan Krzysztof Pawlos - Dyrektor Pani Gabinetu stwierdził, iż nie ma Pani żadnego interesu w tym, aby się ze mną spotkać. W związku z powyższym zdecydowałem się na wystosowanie tej formy listu.
Propozycję objęcia stanowiska Lubelskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego otrzymałem w lutym 2008 roku. Podjąłem to wyzwanie, gdyż jestem absolwentem Wydziału Handlu Wewnętrznego na kierunku Ekonomika
i Organizacja Transportu Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie
i propozycja objęcia powyższej funkcji była zgodna z moim wykształceniem.
Stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie objąłem 10 marca 2008 roku. W tym czasie Lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego zajmował jedno z ostatnich miejsc w Polsce na tle pozostałych WITD, prawie we wszystkich statystykach. Sprawą nie cierpiącą zwłoki było wprowadzenie szeregu zmian, mających na celu poprawę funkcjonowania podległej mi jednostki. Pozyskanie nowego lokalu na siedzibę inspektoratu było jednym z pierwszych stojących przede mną zadań. W tym czasie patologia
w przewozach pasażerskich na Lubelszczyźnie była niechlubnym ewenementem
w skali kraju. Lubelski Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego nie posiadał również odpowiedniego wyposażenia dającego możliwość podjęcia skutecznych działań, mających na celu eliminowanie nieprawidłowości występujących
w przewozach osób i rzeczy.
Przed końcem 2008 roku udało mi się pozyskać nowy lokal na siedzibę WITD w Lublinie, a w wyniku poczynionych starań uzyskałem zgodę Głównego Inspektora Transportu Drogowego na uruchomienie jedynego w Polsce Centralnego Ośrodka Szkoleniowego ITD w Lublinie.
Również wyłącznie dzięki mojej inicjatywie powstał Zespół d/s Poprawy Bezpieczeństwa w Przewozach Pasażerskich, składający się z przedstawicieli m.in.: Politechniki Lubelskiej, Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego, Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, którego podstawowym celem była poprawa bezpieczeństwa w przewozach osób na terenie województwa lubelskiego, a finalnym efektem pracy miał być elektroniczny rozkład jazdy eliminujący nieprawidłowości występujące w dotychczasowych rozkładach jazdy (niejednokrotnie są one bowiem sprzeczne z zasadami prawa o ruchu drogowym ).
Oddziały Wydziału Inspekcji w Białej Podlaskiej i Zamościu były tylko oddziałami z nazwy. Jeszcze w 2008 roku doprowadziłem do uruchomienia dwóch oddziałów Wydziału Inspekcji w Zamościu i Międzyrzecu Podlaskim z pełną infrastrukturą niezbędną do ich prawidłowego funkcjonowania. Dzięki zakupom niezbędnego sprzętu w 2008 roku WITD w Lublinie mógł podjąć skuteczne działania, mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach Lubelszczyzny.
Uważam, że dzięki trafnym i dobrze dokonanym zakupom staliśmy się najlepiej wyposażonym Inspektoratem w Polsce. Zakupione laserowe mierniki prędkości były pierwszymi tego typu urządzeniami na terenie naszego województwa i pierwszymi w ITD w Polsce, zaś laserowy miernik prędkości z możliwością nagrywania zdarzeń był pierwszym urządzeniem tego typu w naszym kraju. Nadmieniam, iż korzystając z naszych sukcesów i doświadczeń inne Wojewódzkie Inspektoraty Transportu Drogowego zakupiły również ten sprzęt, jednak za znacznie wyższą cenę.
Na efekty mojej pracy nie trzeba było długo czekać. Wpływy do budżetu państwa wypracowane przez WITD w Lublinie w 2009 roku wyniosły prawie 7,4 mln złotych. W roku 2008 roku wpływy takie były o ponad połowę niższe
i wynosiły 3,4 mln złotych.
Efektem szeroko zakrojonej akcji Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, zapoczątkowanej już w 2008 roku, było przekazanie do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego i Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie obszernych materiałów, dokumentujących łamanie przepisów prawa przez „busy”, a następnie zmiana rozkładów jazdy przez Urząd Marszałkowski, uwzględniająca wszelkie zasady bezpieczeństwa. Byliśmy pierwszym w Polsce Inspektoratem, który opracował dokumentację pomocną
w wyeliminowaniu wadliwych rozkładów jazdy. Niewątpliwie wpłynęło to na poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach. Dało również możliwość korzystania
z naszych doświadczeń innym inspektoratom transportu drogowego.
Również dzięki mojej inicjatywie podpisana została umowa o wzajemnej współpracy z KWP w Lublinie, mającej na celu poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach.
Działając w oparciu o art. 53 § 5 ustawy z dnia 6 września 2001 r.
o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874), niezwłocznie po moim powołaniu na stanowisko Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, złożyłem do Pani Wojewody wniosek o powołanie na mojego zastępcę Pana Piotra Winiarskiego, poprzedniego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego
w Lublinie, jednak otrzymałem zdecydowaną odmowę. Jednocześnie dano mi do zrozumienia, że jedynym możliwym kandydatem do zaakceptowania przez Panią Wojewodę na mojego zastępcę jest Pan Jan Sokół.
Z informacji uzyskanych od pracowników WITD w Lublinie dowiedziałem się, że jest on osobą mającą kontrowersyjną opinię. Mam wielu znajomych
i przyjaciół w środowisku PSL w Białej Podlaskiej, dowiedziałem się od nich o niechlubnej przeszłości Pana Jana Sokoła, jaką się zapisał zarówno jako dyrektor banku w Leśnej Podlaskiej, jak i działacz PSL na terenie Białej Podlaskiej. Informacjami dotyczącymi działalności Pana Jana Sokoła (min. zakup działek i nieruchomości po rażąco zaniżonych cenach od banku, którego był wówczas dyrektorem) podzieliłem się z Panią Wojewodą.
Z tego też powodu przez ponad dwa miesiące nie wyrażałem zgody na powołanie ww. osoby na mojego zastępcę. Jednak na skutek nacisków ze strony Pani Wojewody oraz gwarancji, iż w przypadku negatywnej oceny pracy Pana Sokoła na stanowisku Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, będę mógł skorzystać
z przysługującego mi uprawnienia odwołania go z pełnienia ww. funkcji, podjąłem decyzję o powołaniu Pana Jana Sokoła na stanowisko mojego zastępcy.
Niestety moje obawy, co do ww. osoby potwierdziły się, o czym wielokrotnie była Pani przeze mnie informowana w formie pisemnej.
Zachowanie mojego zastępcy wskazywało, iż najwyraźniej chciał z WITD
w Lublinie zrobić swój prywatny „ folwark”. O zagadnieniach merytorycznych jak
i pracy w tego typu placówce nie miał żadnego pojęcia, nie wykazywał on również chęci zdobycia w tym zakresie jakiejkolwiek wiedzy. Przede wszystkim pozostawał on w błędzie co do roli jaką pełni Zastępca Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w jednostce. Nie wykonywał zadań z zakresu swoich obowiązków, natomiast próbował wchodzić w moje kompetencje, forsując swoje pomysły (min. usiłowanie naprawy samochodu służbowego u swego kolegi poza wszelkimi procedurami obowiązującymi w WITD w Lublinie, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na mój temat), drwiąc z obowiązujących regulaminów
i łamiąc prawo. Przy tym wykazywał się on przekonaniem, iż jest w stanie wpłynąć na zmianę zatrudnienia na stanowisku Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z uwagi na swoje prywatne koneksje.
W związku z tą sytuacją, w porozumieniu z Głównym Inspektorem Transportu Drogowego Tomaszem Połeć i po uzyskaniu jego akceptacji - z którą została Pani zapoznana - złożyłem w dniu 7 grudnia 2009 roku wniosek o odwołanie Pana Jana Sokoła ze stanowiska Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, jako podstawę wskazując naruszenie art. 100 § 1 i § 2 pkt 6 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94)
Wniosek ten nigdy nie został przez Panią rozpatrzony. Nie otrzymałem również odpowiedzi od Pani na szereg pism dokumentujących wielokrotne przypadki łamania prawa przez Pana Sokoła. Dodatkowo, ww. osoba wielokrotnie próbowała wywrzeć na mnie presję mającą na celu wycofanie przedmiotowego wniosku, strasząc „zniszczeniem mnie i mojej rodziny”. Również o powyższym fakcie została Pani poinformowana. Pan Jan Sokół powoływał się przy tym na koneksje z Panią Wojewodą, jak również ze swoim sąsiadem, znanym posłem PSL, którego nazwiska, jako oczywistego nie będę przytaczał. Pan Sokół miał takie słynne powiedzenie: „przyjdzie Pan „W” tupnie nogą i będą po ścianach skakać”.
Brak mojej zdecydowanej reakcji zarówno na groźby kierowane do mnie przez Sokoła, jak i nakłanianie mnie przez Panią Wojewodę, do wycofania wniosku, okazały się znamienne w skutkach. Złożone zostało doniesienie przeciwko mnie do Prokuratury przez Pana Jana Sokoła i Panią Wojewodę.
Nie wiem, jakie są zależności między Panem Sokołem, a Panią Wojewodą, skoro Dyrektor Jarosław Szymczyk stwierdził, że została Pani „przyparta do muru przez Sokoła” i „musiała Pani złożyć doniesienie do Prokuratury na Jurkowskiego”.
Pani ocena mojej pracy jako Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w Lublinie, nie była oceną merytoryczną, tylko opierała się na ocenie Jana Sokoła, który – jak sam twierdzi - jest Pani serdecznym przyjacielem. Ww. osoba wielokrotnie podkreślała to w rozmowach ze mną. O wysokim prawdopodobieństwie powyższego stwierdzenia, może świadczyć fakt zupełnego braku zainteresowania z Pani strony faktycznymi sukcesami Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie, w czasie, gdy ja nim kierowałem.
Nie sposób się również zgodzić ze stwierdzeniem , iż konflikt między mną, a moim zastępcą, był konfliktem politycznym. Nigdy nie byłem i nie jestem członkiem Platformy Obywatelskiej ani innego ugrupowania politycznego,
w przeciwieństwie do Pana Sokoła, który przychodził do pracy
w ubraniu strażackim i podkreślał, że jest wpływowym działaczem PSL.
Zgodnie z ustawą o transporcie drogowym (art. 52 § 3), to Wojewódzki Inspektor kieruje Wojewódzkim Inspektoratem Transportu Drogowego przy pomocy Wojewódzkiego Inspektoratu i tylko on odpowiada za jego prawidłowe funkcjonowanie, ma też prawo wnioskować o powołanie i odwołanie swego zastępcy.
Termin „konflikt dyrektorów” jest zupełnie nieadekwatny do niekompetentnego, złośliwego i bezprawnego postępowania Pana Sokoła. Niezrozumiałym również dla mnie pozostaje twierdzenie, że „nie potrafili się dogadać”, gdy zupełnie nie chodziło o „dogadanie się” między mną a Panem Janem Sokołem tylko o kierowanie jednostką, bezprawne działania i ewidentne wkraczanie w kompetencje przełożonego przez Pana Sokoła. Fakt sprawowania funkcji Zastępcy Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego nie może być przyzwoleniem na naganne działania, na powyższe nie może również wpływać fakt posiadania politycznych koneksji. Dodatkowo brak poszanowania dla reguł obowiązujących
w miejscu pracy, m. in. dyscypliny czasu pracy i lojalności wobec przełożonego miał negatywny wpływ na nastroje panujące w jednostce. Wszystkie nieprawidłowości,
o których mowa powyżej zostały szczegółowo udokumentowane oraz przedstawione Pani Wojewodzie.
Fakt podania do publicznej wiadomości stanowiska w sprawie przyczyny pozbawienia mnie funkcji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, którego powodem miały być moje problemy z Prokuraturą cyt:. Dyrektor Jurkowski stracił stanowisko, bo jego działalnością zajęła się prokuratura”(wypowiedź Pani Wojewody dla Dziennika Wschodniego z dnia 19.03.2010), wydaje się co najmniej niezrozumiały. To przecież Pani Wojewoda złożyła wniosek o wszczęcie postępowania - jak twierdzi Dyrektor Jarosław Szymczyk - pod presją Jana Sokoła.
Jan Sokół wykorzystywał wielokrotnie samochód służbowy do celów prywatnych. Powyższe zostało bardzo dokładnie udokumentowane (wielokrotne podróże Pana Sokoła zarówno w godzinach pracy jak i w godzinach nocnych, garażowanie w miejscach niedozwolonych, wszystko to zarejestrowało urządzenie GPS w które pojazd był wyposażony, wyjazdy te w żadnym wypadku nie były związane z pełnioną funkcją) . Jednak nawet tak poważne naruszenia jak użyczanie pojazdu służbowego członkom rodziny (podczas pobytu Jana Sokoła na urlopie z pojazdu służbowego korzystał jego syn), czy wielokrotne potwierdzenie nieprawdy w kartach drogowych pojazdu, nie były przedmiotem zainteresowania ze strony Pani Wojewody. Co najmniej dziwny wydaje się fakt nie wyciągnięcia przez Panią konsekwencji służbowych w stosunku do Pana Jana Sokoła. Znamienne pozostaje jednak, że najpierw uznała Pani, iż korzystanie przeze mnie z pojazdu służbowego na trasie Międzyrzec Podlaski – Lublin wypełnia przesłanki podróży służbowych (stanowisko potwierdzone wypowiedzią Pani Rzecznik z grudnia 2008 r., w tygodniku Słowo Podlasia), zaś następnie ta sama forma korzystania z pojazdu służbowego stanowiła przyczynę skierowania do Prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przeze mnie przestępstwa. Z powyższego wynika, iż ww. sytuacja nie miała na celu dbania o szeroko rozumiane dobro publiczne, a pozwoliła dostarczyć pretekstu do odwołania mnie ze stanowiska Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego.
Biorąc pod uwagę powyższe, należy skłonić się ku stanowisku, iż brak reakcji ze strony Pani Wojewody na naganne zachowania mojego ówczesnego zastępcy doprowadziły do sytuacji, w której poczuł on się bezkarny, co w sposób znaczący wpłynęło na atmosferę pracy w Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego w Lublinie, czyniąc dalszą współpracę praktycznie niemożliwą.
Tego rodzaju postawa oraz podejmowane przez Wojewodę Lubelskiego działania bezsprzecznie wykazały, iż dobro Inspekcji Transportu Drogowego i dobro Polski musi przegrać z układami.
Szanowna Pani Wojewodo, w związku z całkowitym wykazaniem mojej niewinności przez Prokuraturę, wyrażającym się w umorzeniu wszelkich prowadzonych wobec mnie postępowań karnych oraz z uwagi na osobistą krzywdę, jaka została mi wyrządzona i mojej rodzinie, domagam się przywrócenia mnie do pracy w WITD w Lublinie oraz oficjalnego przeproszenia mojej osoby, z podaniem powyższego do wiadomości opinii publicznej.
Bez względu na powyższe nadal głęboko wierzę, że jako przedstawiciel Rady Ministrów w województwie, potrafi Pani wyciągnąć wnioski z popełnionych przez siebie błędów i naprawić to, co zostało przez Pani działania zepsute. Mam nadzieję, iż w najbliższym czasie działania Pani Wojewody pozwolą mi utwierdzić się
w przekonaniu, że w szeroko rozumianym życiu publicznym można liczyć na racjonalność organów państwowych i przejrzystość ich działań, wolnych od decyzji podejmowanych pod presją szeroko rozumianych układów polityczno
– towarzyskich.
Czas również, aby o tym panujących między WITD w Lublinie a Urzędem Wojewódzki w Lublinie dowiedziała się opinia publiczna. Jest to szczególnie istotne z tego względu, że na przestrzeni ostatnich miesięcy w prasie krajowej i lokalnej pojawił się szereg artykułów, stawiających mnie w bardzo niekorzystnym świetle, co było również skutkiem niektórych Pani wypowiedzi dla prasy. Wobec powyższego, cała opisana przeze mnie sprawa, sposób jej zakończenia, w tym sposób naprawienia przez Panią wyrządzonej mi krzywdy, winien być podany do wiadomości opinii publicznej.

Z poważaniem

__________________
Cezary Jurkowski

Do wiadomości:
1.Pan Premier Donald Tusk
,Kancelaria Prezesa Rady Ministrów , 00-583 Warszawa, Al. Ujazdowskie 1/3
2.Pan Tomasz Połeć, Główny Inspektor Transportu Drogowego
3.Pan Stanisław Żmijan, Przewodniczący PO w Lublinie
ul. Krakowski Przedmieście 10/5, 20-002 Lublin
4.Pan Krzysztof Hetman, Prezes ZWPSL w Lublinie
ul. Karłowicza 4, 20-027 Lublin
5.GRUPA WYDAWNICZA SŁOWO sp. z o.o. 21-500 Biała Podlaska, ul. Warszawska 15,
6.Dziennik Wschodni, 20-081 Lublin, ul. Staszica 20,
7.Polskapresse Sp. z o.o., ul. Domaniewska 41, 02-672 Warszawa
8.Presspublica Sp. z o.o. Prosta Office Center, ul. Prosta 51, 00-838 Warszawa,
9.Agora S.A., ul. Czerska 8/10
Pani Genowefa Tokarska
Wojewoda Lubelski

L i s t o t w a r t y


Szanowna Pani Wojewodo,

Od dłuższego czasu usiłowałem spotkać się z Panią Wojewodą, jednak moje prośby o to spotkanie pozostały bez odpowiedzi. Pan Krzysztof Pawlos - Dyrektor Pani Gabinetu stwierdził, iż nie ma Pani żadnego interesu w tym, aby się ze mną spotkać. W związku z powyższym zdecydowałem się na wys... rozwiń
Avatar
iii / 27 października 2010 o 18:58
żadnego psl, ta swołocz juz dawsno powinna wyginać
Avatar
Lublinianka / 11 października 2010 o 15:23
Bieńko Andrzej nie nadaje się na prezydenta Lublina, wraz z całym PSL dąży do władzy. Jako weterynarz co może wnieść na salony.
Avatar
Iza / 11 października 2010 o 15:08
Andrzej Bieńko z PSL rządzi już w Lublinie 30 lat. Nic nie zrobił dla mieszkańców Lublina, a pcha się na prezydenta. bedąc szefem weterynarji zapewnił tyulko sobie michę. Nadal chce być u żłobu.
Avatar
EDWARD / 11 października 2010 o 15:03
BIEŃKO NA PREZYDENTA LUBLINA KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ.
Avatar
nowy / 11 października 2010 o 10:03
[quote ]
Z kandydatów na prezydenta LUBLINA jawi się jeden co może spełnić oczekiwania - to ANDRZEJ BIEŃKO, nie ma żadnych zobowiązań do poprzedniego układu i wie co zrobić. Naturalnie Ci co już w lubelskim ratuszu byli zrobią wszystko by nowego nie wpuścić. POWODZENIA PANIE BIEŃKO.
[/quote]
Ciekawe CZYJE oczekiwania pan Bieńko będzie spełniał? środowisk naukowych? związanych z kulturą? a może zajmie się tysiącami mieszkańców, którzy nie mają za co żyć i za co wychować dzieci? a może przeprowadzi tu gigantyczne inwestycje?
Jest wizjonerem i opowie o tym czy zwykłym wieśniakiem, który dojeżdża do pracy do Lublina a hektary - heeeen.. za Bugiem..
Jedno jest pewne w Ratuszu WIELE się zmieni jak Bieńko wygra:)
[quote ]
Z kandydatów na prezydenta LUBLINA jawi się jeden co może spełnić oczekiwania - to ANDRZEJ BIEŃKO, nie ma żadnych zobowiązań do poprzedniego układu i wie co zrobić. Naturalnie Ci co już w lubelskim ratuszu byli zrobią wszystko by nowego nie wpuścić. POWODZENIA PANIE BIEŃKO.
[/quote]
Ciekawe CZYJE oczekiwania pan Bieńko będzie spełniał? środowisk naukowych? związanych z kulturą? a może zajmie się tysiącami mieszkańców, którzy nie mają za co żyć i za co wychować dzieci? a może przeprowadzi tu gigantyczne inwestycje?... rozwiń
Avatar
tomek / 10 października 2010 o 21:46
Dobry kandydat, przynajmniej młodszy od "dziadków", z Lublina i zna problemy województwa.
Zobacz wszystkie komentarze 28

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem

Lublin: Restauracje powalczą o tytuł "Miejsce Inspiracji". Dwa miesiące imprez nad talerzem 0 2

Przez całe wakacje lubelscy restauratorzy mają organizować imprezy walcząc o miejsce na liście lokali polecanych turystom przez władze miasta. Wczoraj rozpoczął się nabór chętnych do tej rywalizacji. Każdy, kto przejdzie do drugiego etapu, będzie musiał zorganizować własne, otwarte wydarzenie.

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm

Młodzi posłowie oburzeni na Sejm 5 1

Ten wyjazd do Warszawy to była dla nas nagroda, którą nam odebrano – mówią Mateusz Sroka i Adam Sygocki, posłowie tegorocznego XXIV Sejmu Dzieci i Młodzieży, którzy w środę w Lublinie zorganizowali konferencję prasową w tej sprawie. Kancelaria Sejmu odwołała posiedzenie młodych parlamentarzystów, przekładając je z 1 czerwca na wrzesień.

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości"

List minister zdenerwował niektórych rodziców. "Zaklinanie rzeczywistości" 1 4

– To zaklinanie rzeczywistości – tak mama siódmoklasisty ze Szkoły Podstawowej nr 16 w Lublinie komentuje list do rodziców wystosowany przez minister edukacji narodowej. Anna Zalewska pisze w nim, że rekrutacja do zdublowanych klas pierwszych szkół średnich „nie spowoduje istotnych problemów”.

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski

Hol w szpitalu dziecięcym zamienili w salon kosmetyczno-fryzjerski 1 0

Kosmetyki do makijażu, lokówki i suszarki, szczotki do włosów, lakiery do paznokci, pędzle oraz lusterka i lampy. W środę hol na parterze Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie zamienił się w salon kosmetyczno-fryzjerski

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii!

Unia Hrubieszów – Eko Różanka 1:0. Pierwszy finał w historii! 0 1

Najniżej notowany zespół z całej czwórki półfinalistów Pucharu Polski sprawił niespodziankę i ograł u siebie Eko Różanka 1:0

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016

Lublin: Szykują strefę kibica na mundial. Ma być trzy razy większa niż podczas Euro 2016 61 5

Nie czekając na telewizyjną licencję MOSiR zamawia już wielki ekran, na którym obok Areny Lublin chce wyświetlać mecze zbliżających się Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Planowana przy stadionie strefa kibica ma być trzykrotnie większa od tej, którą przygotowano na Euro 2016 obok Aqua Lublin

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca

Powiślak - Orlęta Spomlek 2:5. Finał Pucharu Polski dla trzecioligowca 0 0

Piłkarze Powiślaka robili co mogli, ale kończą przygodę z Pucharem Polski na etapie wojewódzkiego półfinału. W środę lepsze okazały się Orlęta Spomlek, które wygrały w Końskowoli 5:2

Kalarepa w menu może być groźna

Kalarepa w menu może być groźna 0 1

Przedwojenny amerykański poeta zajął się pewnym bardzo popularnym warzywem. Kto używa kalarepy w kuchni może być zaskoczony

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem
galeria
film

Zabójstwo na stacji paliw. Damian S. i Magdalena J. przed sądem 2 0

Damian S. i Magdalena J. stanęli w środę przed sądem. Odpowiadają za udział w rozboju i brutalne zabójstwo pracownika stacji benzynowej. Mirosława W. napadnięto, kiedy pełnił swój ostatni nocny dyżur na stacji paliw w Pałecznicy-Kolonii (gm. Niedźwiada). Sprawcy zabrali mu 140 zł.

Wojewoda lubelski z wizytą w USA

Wojewoda lubelski z wizytą w USA 0 4

Spotkania z Polonią, odwiedzanie nekropolii, msze święte oraz odsłonięcie tablicy poświęconej prezydentom Lechowi Kaczyńskiemu i Ryszardowi Kaczorowskiemu – to były główne punkty wizyty wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka w USA.

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja

Przystanek bez dojazdu? Radni PiS: Może być taka sytuacja 0 21

Dojazdu do nowego przystanku kolejowego Lublin Zachód dotyczyć ma uchwała, której projekt chce w czwartek przeforsować w Radzie Miasta opozycyjny klub radnych Prawa i Sprawiedliwości

Świdnik z góry. Zdjęcia miasta
galeria

Świdnik z góry. Zdjęcia miasta 2 1

Zobacz zdjęcia Świdnika z góry.

218 najlepszych studentów z woj. lubelskiego ze stypendiami [lista nagrodzonych]
ZDJĘCIA
galeria

218 najlepszych studentów z woj. lubelskiego ze stypendiami [lista nagrodzonych] 41 7

218 najlepszych studentów z regionu dostało w środę stypendia od marszałka województwa. Sławomir Sosnowski wręczył im decyzje na uroczystej gali w Lubelskim Centrum Konferencyjnym.

Po awanturze na przyjęciu komunijnym restauracja chce wprowadzić nowy rodzaj rosołu
sonda
film

Po awanturze na przyjęciu komunijnym restauracja chce wprowadzić nowy rodzaj rosołu 45 10

Szef restauracji „Krokus” rozważa wprowadzenie do stałego menu nowej zupy o nazwie Kwaśny rosół a'la Sylwia. W ten sposób, z przymrużeniem oka odnosi się do konfliktu z kobietą o tym imieniu, która zakwestionowała jakość przygotowanego dla jej dziecka przyjęcia komunijnego.

Najeźdźcy szykują oblężenie Twierdzy Zamość
25 maja 2018, 21:00

Najeźdźcy szykują oblężenie Twierdzy Zamość 1 0

Już w najbliższy piątek rozpocznie się Szturmu Twierdzy Zamość przez wojska Chmielnickiego. Wielkie widowisko plenerowe potrwa przez trzy dni.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Uwaga czytelniku!
Nie teraz Przeczytaj i wyraź zgodę

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.