środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Ankieterzy zapytają o starą pralkę. W ten sposób pomożemy mieszkańcom Lwowa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2015, 11:30
Autor: Dominik Smaga

Wynajęci przez miasto ankieterzy będą pytać mieszkańców, czy wiedzą, co zrobić np. ze starą pralką. Zapukają do 1000 mieszkań w blokach i 500 domów jednorodzinnych. Po co? Po to, żeby ze zużytym sprzętem elektrycznym umieli sobie radzić mieszkańcy... Lwowa.

Lubelski Ratusz właśnie szuka firmy, która będzie prowadzić ankiety wśród mieszkańców. Jej przedstawiciele mają odwiedzać ludzi w ich domach. Miasto chce dostać 1500 wypełnionych ankiet, przy czym ściśle określa, że tysiąc musi być z bloków, a reszta z zabudowy jednorodzinnej. Ankieterzy mają też prosić badanych o adres mailowy, co z założenia służyć ma temu, by miasto mogło zweryfikować to, co dostanie.

Po co takie ankiety? W ogłoszeniu o poszukiwaniach wykonawcy badania możemy przeczytać, że jego celem jest "określenie wiedzy/świadomości mieszkańców Lublina na temat radzenia sobie z domowymi odpadami elektronicznymi i elektrycznymi”. Zgodnie z prawem na śmietnik nie może trafić ani telewizor, ani pralka, ani nawet... bateria.

- Zamierzamy sprawdzić preferencje i zachowania mieszkańców oraz porównać je z badaniami sprzed dwóch lat - wyjaśnia Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta.

Dwa lata temu z ankiety wyszło m.in. to, że w dzielnicach Felin i Kalinowszczyzna najwięcej osób nie rozumie, co oznacza na urządzeniu symbol przekreślonego śmietnika. 6 proc. ogółu badanych stwierdziło, że chodzi o zakaz zabawy pojemnikiem na śmieci. Wyszło też, że 45,5 proc. badanych wyrzuca baterie wprost do kosza i że powszechne jest to zwłaszcza w dzielnicy Czechów Północny.

Po co komu taka wiedza? - W ten sposób sprawdzimy świadomość mieszkańców Lublina, by takie same rozwiązania móc wprowadzić we Lwowie - mówi Krzyżanowska. W Lublinie zużyty sprzęt można oddać w ostatnią sobotę każdego miesiąca w specjalnych punktach uruchamianych przy marketach. A nawet zamówić darmowy transport grata z domu.

Dlaczego Lublin zabiera się za sprawy odpadów poza swoimi granicami, a nawet poza granicami kraju? - Bo realizujemy wspólnie projekt w ramach współpracy transgranicznej - odpowiada rzeczniczka. Projekt obejmujący też m.in. zakup pojemników opiewa na 1,3 miliona euro, z czego 1,2 dała Unia Europejska, a beneficjentem jest Rada Miasta Lwów.

To nie jedyny tego typu międzynarodowy projekt. W innym Lublin miał pomagać Ukrainie w rozwiązywaniu problemu bezdomnych zwierząt, a w tytule projektu mowa była o "bezpiecznej koegzystencji ludzi i bezdomnych zwierząt na polsko-ukraińskim pograniczu”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Urząd Miasta Lublin śmieci Lwów
ziemlak
REAL1
Gość
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ziemlak
ziemlak (27 marca 2015 o 07:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

stara pralka dla banderowców ubogich, a dla kogo na UA jadą w setkach samochochody kosztyjące w PL 150-200 tys. zł. zapewne dla tych, którzy mordowali naszych obywateli. Teraz niech jedzą kit z okien. Pora przestać i wsółczuć i pomagać.

Rozwiń
REAL1
REAL1 (27 marca 2015 o 07:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

APEL - prosze nie brać udziału w tej idiotycznej akcji !!!! NIE OSMIESZAJMY SIĘ !!!

Rozwiń
Gość
Gość (26 marca 2015 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten "projekt" ma dwa cele: wyciągnięcie danych osobowych i przy okazji drenaż kieszeni podatnika... a co to ma wspólnego z pralką i ukraińcami ... nie wiem ?!?

Dlatego wszelkiej maści ankieterzy słyszą z moich ust krótką,ale sprecyzowaną odpowiedź.

Rozwiń
łuku
łuku (26 marca 2015 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To nie brak świadomosci a lenistwo! Po prostu przy zakupie każdego sprzętu powinna być pobierana kaucja np. bateria -1 PLN, telewizor -2
0 PLN, pralka -16 PLN i zwracana przy oddaniu ich do utylizacji !!! No tak, ale na takie proste rozwiązania stać tylko socjalistów, więc problem pozostanie!

Płacimy przy zakupie nowego sprzętu, jest taka opłata nazywa się KGO
Rozwiń
~~
~~ (26 marca 2015 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Byli i u mnie. Miałem dwie baterie które leżą do wyrzucenia przy okazji zakupów w pewnej niemieckiej sieci. Powiedziałem że im dam i niech sami je zutylizują... popatrzyli się jak na idiotę...

To żadna ankieta, a zwyczajne zbieranie danych osobowych.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!