czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Antyterroryści wypili. Będą kary dla policjantów?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 czerwca 2014, 00:01
Autor: (jsz)

Będą postępowania dyscyplinarne wobec lubelskich antyterrorystów. Pijany dowódca i jego dwaj podwładni zostali nakryci w swojej jednostce. Byli po służbie, ale i tak muszą się liczyć z konsekwencjami.

- Postępowanie wyjaśniające wskazało na możliwość naruszenia przez policjantów zasad etyki zawodowej - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji. - W tej sytuacji komendant polecił wszcząć wobec funkcjonariuszy postępowania dyscyplinarne.

Ich wyniki powinny być znane w ciągu miesiąca. Jeśli policjanci zostaną uznani za winnych, muszą się liczyć z konsekwencjami służbowymi - od upomnienia, po wyrzucenie ze służby.

Dowódca policyjnych antyterrorystów i jego dwaj podwładni wpadli w niedzielny poranek, 13 kwietnia. Do lubelskiej komendy wojewódzkiej zadzwonił anonimowy informator z sygnałem, że w jednostce przy ul. Grenadierów mogą pracować pijani mundurowi.
Odwiedził ich oficer inspekcyjny z KWP. Na miejscu zastał pijanego dowódcę sekcji AT. Było z nim dwóch antyterrorystów, od których czuć było alkohol. Dowódca poddał się badaniu alkomatem, które dało wynik 1,3 promila. Jego koledzy nie zgodzili się na badanie. Byli po służbie, więc poszli do domu.

Nie można ich było zmusić do badania, bo na miejscu nie znaleziono dowodów świadczących o przestępstwie czy wykroczeniu. Żadnych, butelek, kieliszków i innych śladów biesiadowania.

Wewnętrzne postępowanie miało wyjaśnić, czy policjanci pili na terenie jednostki. Dowódca antyterrorystów zaprzeczał. Tłumaczył, że wrócił na ul. Grenadierów, by zabrać rower, który zostawił tam w sobotę. Nie wiadomo jednak, dlaczego będąc pijanym miałby wracać do domu rowerem.

Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że dowódcę sekcji AT przebadano co najmniej dwa razy. Okazało się, że stężenie alkoholu w organizmie rosło. Oznaczałoby to, że niedługo przed badaniem skończył pić.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja prokuratura
Hakunamatata
kontrola wewnętrzna
bet
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Hakunamatata
Hakunamatata (4 czerwca 2014 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ma "wyrzucenia ze służby" pismaku!!! Doucz się nieuku bo wstyd mi jak to czytam..... a powinno być Tobie.

Nikt nie musi znać nomenklatury pajacyku w dreisku oraz noobie intelektualny. Wydalenie ze służby brzmi jak sranie, burku parszywy. Pokazałeś się już w necie a teraz do budy pało i nie szczekaj na swojego pana i ni epouczaj innych. Znalazł się douczony burak.

Rozwiń
kontrola wewnętrzna
kontrola wewnętrzna (4 czerwca 2014 o 18:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Polcjant też człowiek musi się odprężyć drynkiem .

Tylko dlaczego pierd olony najpierw chleje a potem siada za kółko ???

Rozwiń
bet
bet (4 czerwca 2014 o 16:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polcjant też człowiek musi się odprężyć drynkiem .
Rozwiń
belfer
belfer (4 czerwca 2014 o 15:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ma "wyrzucenia ze służby" pismaku!!! Doucz się nieuku bo wstyd mi jak to czytam..... a powinno być Tobie.

Rozwiń
daro
daro (4 czerwca 2014 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To już jest jakas paranoja ;/ człowiek po pracy nawet się już napić nie może z kolegami...;/ co innego jeśli byli by na służbie  lub przed służbą wtedy OKEJ przegieli, ale w tej sytuacji nie widzę problemu w tym, że się napili...nie szczegółnie przepadam za Naszymi służbami mundurowymi, a w tym przypadku zdaje się, że troszeczkę przesadzają. A ten frajerzyna co dzwonił to chyba nie zna powiedzenia, że nadgorliwość gorsza od faszyzmu...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!