piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Arcybiskup wrócił do Lublina

Dodano: 1 kwietnia 2007, 18:05

Stanisław Wielgus, były metropolita warszawski, w minionym tygodniu wprowadził się do swojego mieszkania przy parafii św. Rodziny.

- Jest zmęczony. Musi nabrać sił - mówi ksiądz Ryszard Jurak, proboszcz parafii, przy której zamieszkał były arcybiskup warszawski, oskarżony o współpracę z SB.
Z parafią św. Rodziny abp Wielgus jest związany od kilkunastu lat. To tu pracował nad swoimi publikacjami, zatrzymywał się, gdy przyjeżdżał prowadzić zajęcia na KUL. Wśród lubelskich duchownych uchodzi za skromnego księdza. - Przez lata jeździł starym fiatem 127p. A z parafii na uczelnię chodził na piechotę - wspomina ksiądz Jurak.
Arcybiskup sam sobie gotował. - I to bardzo smakowicie - przyznają duchowni. - Czasem zapraszał nas do siebie i częstował swoimi potrawami.
Teraz proboszcz kościoła pod wezwaniem św. Rodziny zaproponował apb. Wielgusowi korzystanie z parafialnej kuchni. Ale ten na razie nie skorzystał.
Jakie plany ma arcybiskup, na razie nie wiadomo. Księża przypuszczają, że tak jak kiedyś będzie odprawiał msze w salce dla duchownych na plebanii. Być może wróci do pracy na KUL, gdzie jest zatrudniony jako profesor zwyczajny i gdzie dotychczas prowadził seminarium doktoranckie z historii filozofii. Do końca września arcybiskup jest na urlopie bezpłatnym. - W każdej chwili może do nas wrócić - twierdzi Beata Górka, rzeczniczka KUL.
Arcybiskupa wypatrują wierni z parafii św. Rodziny. - Słyszałam, że lubi spacerować - mówi mieszkanka ulicy sąsiadującej z plebanią. - Chciałabym go spotkać, uścisnąć mu dłoń i powiedzieć, że modliłam się za niego. Mam nadzieję, że kiedyś będzie to możliwe.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!