czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Arcybiskup Życiński u Jurka Owsiaka

Dodano: 5 sierpnia 2007, 18:58

Metropolita lubelski Józef Życiński przyjechał w sobotę na Przystanek Woodstock. Uczestnicy festiwalu pytali arcybiskupa o lustrację księży, ojca Rydzyka i celibat.
W niedzielę nad ranem w Kostrzyniu nad Odrą zakończył się 13. już Przystanek Woodstock. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy organizuje go, by podziękować wolontariuszom, którzy w styczniu zbierają pieniądze na sprzęt medyczny ratujący życie. Na dużej scenie zagrało 50 zespołów. Być może był to ostatni przystanek w tej formie, czyli z głównym akcentem na muzykę. Wszystko przez pieniądze (bo na imprezę trzeba wydać 2 mln zł) i brak zapału organizatorów.
- Wszystko już było, wszyscy u nas zagrali. Brakuje nam adrenaliny - mówi Jurek Owsiak. - Kolejne przystanki na pewno będą mniejsze. Może będziemy grać tylko na małej scenie. Na 100 proc. będzie Akademia Sztuk Przepięknych, jednak tylko w formie dodatków do koncertów.
W ramach akademii odbywają się spotkania ze znanymi ludźmi, warsztaty teatralne, muzyczne i plastyczne. Właśnie w ASP rozmawiał z młodzieżą abp Życiński. Zainteresowanie budziła m.in. lustracja księży. - Czy w tej sprawie jest układ między Kościołem a rządem? - padło pytanie. - Byłoby absurdem układać się, gdy istnieją dokumenty i wiadomo, że sięgną po nie historycy. Układ byłby działaniem irracjonalnym. Czy podejrzewacie Episkopat o niemądre działania? - pytał lubelski ordynariusz. I przyznał jednocześnie, że czuje zażenowanie, gdy słyszy niektóre wypowiedzi ojca Tadeusza Rydzyka czy prałata Henryka Jankowskiego. - Gdybyście mieli rady, co mogę zrobić więcej, zamieniam się w słuch - powiedział. Uczestnicy pytali też m.in. o antykoncepcję, celibat i kapelanów w wojsku.
Wcześniej abp Życiński odwiedził uczestników Przystanku Jezus, którego uczestnicy od lat rozbijają namioty obok Woodstocku. - Gdy kończyłem mszę świętą dla nich, powiedziałem, że idę do woodstockowiczów. My też, usłyszałem - mówił ordynariusz na konferencji prasowej. Jego zdaniem młodzi czują jedność. - Niedobrze, jeśli znajdują się ludzie, którzy chcą tę jedność rozbijać. Często ze względów politycznych - mówił.
Arcybiskup widzi sens istnienia obu przystanków obok siebie i nie dostrzega rywalizacji między uczestnikami. Może z wyjątkiem jednej - sportowej. W zeszłym roku drużyny obu przystanków zagrały w piłkę nożną. Wtedy Przystanek Jezus wygrał 6:1. - Był jakiś układ - żartował Jurek Owsiak, podnosząc lekko wzrok ku górze. Abp Życiński odpowiedział, że wynik nie był ustawiony. I na kilka minut przed tegorocznym meczem życzył remisu. Ale remisu nie było. Przystanek Jezus pokonał rywali 8:0.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!