czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Aresztowany w Polsce za zabójstwo w Szkocji: Zadał 30 ciosów nożem?

Dodano: 13 lutego 2012, 18:27
Autor: er

Policjanci zatrzymali mężczyznę w piątek. (Policja)
Policjanci zatrzymali mężczyznę w piątek. (Policja)

Grzegorz G. z Lublina podejrzany o zabójstwo Macieja Ciani w Edyburgu, został w niedzielę aresztowany na siedem dni. Sąd Okręgowy w Łodzi czeka teraz na oryginał Europejskiego Nakazu Aresztowania. Kolejne posiedzenie w tej sprawie w piątek.

WIDEO

Czytaj więcej o:
edinburger
Magda
ikegtema right,
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

edinburger
edinburger (15 lutego 2012 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak sie sklada ze Maciej byl moim przyjacielem od wielu wielu lat. jego smierc jest straszna tragedia. Nazwisko jego mordercy jest glosno wymawiane u nas w Edim ale jakos w Polsce jeszcze nie; wszyscy wiedza kto to jest.

tak dla informacji : nie kazda osoba przyjezdzajaca na wyspy ma podstawowe badz zawodowe wyksztalcenie. ja mam ukonczone liceum i studium lingwistyki w Polsce + kilka lat bycia kuratorem. obecnie pracuje w jednej z najwiekszych Szkockich organizacji do spraw socjalych i bezdomnosci. MC ukonszyl studia i byl bardzo wyksztalconym czlowiekiem.

rowniez, chce poprawic autora artykulu. jesli mowimy o Edynburgu i o tym ze tragedia sie wydarzyla tutaj to tym samym "European Warrant for arrest" zostal wydany przez Szkockie wladze i podpisany przez tutejszego sedziego. nie rozumiem jak trudno jest sie nauczyc prostych faktow jak np. geografia UK. Londyn- Anglia; Edynburg- Szkocja. proste.
Rozwiń
Magda
Magda (14 lutego 2012 o 07:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
RYŻY POwiedz jak żyć ????
Rozwiń
ikegtema right,
ikegtema right, (14 lutego 2012 o 07:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='b' timestamp='1329168633' post='596291']
Typowy obraz robola made in POLAND w UK

wiek cos pomiedzy 19-35 najczesciej kawaler/panna, wyksztalcenie zawodowka
badz srednie, dosc czesto edukacja zakonczona na etapie podstawowki
ukonczonej w wieku 18lat w koncu te 3 razy sie zimowalo. Sa przypadki ze
taki emigrol ukonczyl studia wyzsze, jednak na nic mu sie one nie przydaly
bo najczesciej sa to jednostki o niskiej zaradnosci zyciowej tzw.
wyksztalciuchy ktore obwiniaja caly swiat na okolo za swoje niepowodzenia
(ze prace mozna dostac tylko przez znajomych, ze wszystcy zarabiaja 600zl
itd.).
W kraju nie osiagnali nic poza praca za tytulowe 600zl, badz jeszcze
czesciej byli bezrobotnymi -powod: brak wyksztalcenia, uzaleznienie od
alkoholu, IQ ponizej sredniej, miejsce zamieszkania mala wioska lub
miasteczko, itp.
Wyjazd do Anglii zalatwil im kolega z wioski/miasteczka z ktorym wczesniej
pili wina po krzakach i ktory to znajomy trafil na farme do UK zbierac
buraki z pola!
Zycie w UK: praca za stawke 5.35-7.00f/h brutto, na reke zostaje mu cos
okolo 4-5f. Wykonuje prace ktora wczesniej porzucil murzyn z Afryki ktory
doszedl do wniosku ze za tyle nie przezyje w UK. Najczesciej sa to prace
typu: magazyn, knajpa, tasma produkcyj., obrobka miesa w jakies chlodni,
budowa, pakowanie towarow, farma. Na miesiac taki robol dostanie od 700 do
1000f jesli zlapie duzo overtime'ów wyprzedzajac innych glodnych nadgodzin
Polakow! Z tego musi oplacic mieszkanie na ktore gdyby mieszkal sam musialby
oddac 80% swojej pensji, ale ze dzieli mieszkanie z 4-6 innymi gwiazdami
emigracyjnymi z PL to wyda tylko 200-250f. Minusy takeigo mieszkania:
wachanie gir kolesia z sasiedniego lozka co poranek ktory czesto rzadko sie
myje -oszczedza na mydle, podkradanie jedzenie z lodowki przez
wspolmieszkancow w ktorej oczywiscie ma tylko jedna przydzielona polke,
sluchanie co weekend pijackich spiewow oraz techno dudnienia(ulubiona muzyka
emigrantow z PL)!
Ulubione zajecia: wyszukiwanie w markecie jak najtanszych towarow by zamknac
sie na tydzien w max 5f przeznaczonych na jedzenie, oraz weekendowe telefony
do kraju ze sciemnianymi historyjkami jakie to zycie prowadzi sie w UK.
Czesto takze przeliczanie na kalkulatorze w telefonie komorkowym zarobionych
funtow trzymanych na koncie w LLoydsie na PLN i wyobrazanie sobie jakie to
rzeczy kupie sobie po powrocie w kraju i jak na mnie beda patrzyli z
zazdroscia Ci ktorzy zostali w PL. W weekendy oczywiscie jesli nie ma
overtime'ow odwiedzanei tzw. poslkich domow w ktorych mieszkaja podobne do
Nas emigracyjne gwiazdy i wspolne zalewanie smutkow tanim piwskiem
(Carslberg, Foster, Stella) badz Ciderem (Strongbow), czasami wyskoczenie do
pubu by ostatecznie przekonac sie ze Polakow nie wpuszczaja tego wieczoru
gdyz tydzien wczesniej 'Nasi' zrobili awanture w kanjpie!
To tyle...
[/quote]
Za to wszystko dziękujmy RYŻEMU za przyjazne państwo.bu.ha.ha.ha.
Rozwiń
Emigrantka
Emigrantka (14 lutego 2012 o 03:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widzę, że b ma nielichą wiedzę na temat "ciekawego" życia wśród tutejszej polonii.. Z autopsji? I co sobie kupiłeś po tak tarumatycznych przeżyciach na Wyspach? Nie mierz człowieku wszystkich swoją miarą. Nasza rodzina też sobie radzi- bez benefitów i "na swoim". Lepiej poszukaj patalogii w swojej okolicy, bo żaden kraj nie jest od niej wolny- tutejszą będziemy martwić się sami.
Rozwiń
Emigrant
Emigrant (14 lutego 2012 o 02:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='b' timestamp='1329168633' post='596291']
Typowy obraz robola made in POLAND w UK

wiek cos pomiedzy 19-35 najczesciej kawaler/panna, wyksztalcenie zawodowka
badz srednie, dosc czesto edukacja zakonczona na etapie podstawowki
ukonczonej w wieku 18lat w koncu te 3 razy sie zimowalo. Sa przypadki ze
taki emigrol ukonczyl studia wyzsze, jednak na nic mu sie one nie przydaly
bo najczesciej sa to jednostki o niskiej zaradnosci zyciowej tzw.
wyksztalciuchy ktore obwiniaja caly swiat na okolo za swoje niepowodzenia
(ze prace mozna dostac tylko przez znajomych, ze wszystcy zarabiaja 600zl
itd.).
W kraju nie osiagnali nic poza praca za tytulowe 600zl, badz jeszcze
czesciej byli bezrobotnymi -powod: brak wyksztalcenia, uzaleznienie od
alkoholu, IQ ponizej sredniej, miejsce zamieszkania mala wioska lub
miasteczko, itp.
Wyjazd do Anglii zalatwil im kolega z wioski/miasteczka z ktorym wczesniej
pili wina po krzakach i ktory to znajomy trafil na farme do UK zbierac
buraki z pola!
Zycie w UK: praca za stawke 5.35-7.00f/h brutto, na reke zostaje mu cos
okolo 4-5f. Wykonuje prace ktora wczesniej porzucil murzyn z Afryki ktory
doszedl do wniosku ze za tyle nie przezyje w UK. Najczesciej sa to prace
typu: magazyn, knajpa, tasma produkcyj., obrobka miesa w jakies chlodni,
budowa, pakowanie towarow, farma. Na miesiac taki robol dostanie od 700 do
1000f jesli zlapie duzo overtime'ów wyprzedzajac innych glodnych nadgodzin
Polakow! Z tego musi oplacic mieszkanie na ktore gdyby mieszkal sam musialby
oddac 80% swojej pensji, ale ze dzieli mieszkanie z 4-6 innymi gwiazdami
emigracyjnymi z PL to wyda tylko 200-250f. Minusy takeigo mieszkania:
wachanie gir kolesia z sasiedniego lozka co poranek ktory czesto rzadko sie
myje -oszczedza na mydle, podkradanie jedzenie z lodowki przez
wspolmieszkancow w ktorej oczywiscie ma tylko jedna przydzielona polke,
sluchanie co weekend pijackich spiewow oraz techno dudnienia(ulubiona muzyka
emigrantow z PL)!
Ulubione zajecia: wyszukiwanie w markecie jak najtanszych towarow by zamknac
sie na tydzien w max 5f przeznaczonych na jedzenie, oraz weekendowe telefony
do kraju ze sciemnianymi historyjkami jakie to zycie prowadzi sie w UK.
Czesto takze przeliczanie na kalkulatorze w telefonie komorkowym zarobionych
funtow trzymanych na koncie w LLoydsie na PLN i wyobrazanie sobie jakie to
rzeczy kupie sobie po powrocie w kraju i jak na mnie beda patrzyli z
zazdroscia Ci ktorzy zostali w PL. W weekendy oczywiscie jesli nie ma
overtime'ow odwiedzanei tzw. poslkich domow w ktorych mieszkaja podobne do
Nas emigracyjne gwiazdy i wspolne zalewanie smutkow tanim piwskiem
(Carslberg, Foster, Stella) badz Ciderem (Strongbow), czasami wyskoczenie do
pubu by ostatecznie przekonac sie ze Polakow nie wpuszczaja tego wieczoru
gdyz tydzien wczesniej 'Nasi' zrobili awanture w kanjpie!
To tyle...
[/quote]
Czloweiku ale masz problem jakis widac. Nie porownuj kazdego do swego punktu widzenia. Ja jestem w UK juz ponad 5 lat z rodzina i mieszkamy sami. Ja, zona i dzieci. Pracuje dla Councilu. A zona w domu dzieci wychowuje. Nie wiem z kim sie trzymales bedac na ''saksach'' ale masz spore pojecie o tym jak ludzie tu mieszkaja wiec wnosze iz sam tak zyles. Nie wyszlo Ci bo nie udalo sie z tasmy czy tez zmywaka zejsc. Wiec do Polskii wrociles do rodzicow i teraz wylewasz gorzkie zale na forum... W Polsce skonczylem tylko Liceum zaoczne ze wzgledu na brak sponsorow na moje studia. Musialm sam sie utrzymac wiec pracowalem za marne grosze. Zalorzylem rodzine i w celu polepszenia bytu wyjechalem. Teraz pracuje i studiuje. Zamierzam zmienic prace na jeszcze lepsza o powrocie do Polski nawet nie mysle.

Pozdrawiam.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!