poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Atak zimy w Lublinie. Miasto zakorkowane

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 grudnia 2012, 08:05
Autor: jotem

 (Fotonews)
(Fotonews)

Intensywne opady śniegu dały się we znaki kierowcom. Większość dróg dojazdowych do centrum miasta była zablokowana. Aktualnie nie ma już większych utrudnień w ruchu.

- Bardzo duże utrudnienia są na ulicy Filaretów, która jest zakorkowana włącznie z ul. Jana Pawła. Kierowcy jadą tutaj z maksymalną prędkością 20km/h - ostrzega nasz Czytelnik Bartłomiej Szafran.

Około godziny 7.30 na ulicy Filaretów w okolicy skrzyżowania z ul. Jutrzenki doszło do karambolu pięciu aut osobowych. Nikomu nic się nie stało.

Na skrzynkę mailową alarm24@dziennikwschodni.pl spływają zdjęcia z całego Lublina. - Korek na Filaretów sięga osiedla Skarpa - napisała "Żmija z Lublina". - Kierowcy, którzy jadą z Czechowa w stronę al. Solidarności muszą uzbroić się w dużą cierpliwość. Samochody stoją na wszystkich pasach już od al. Kompozytorów Polskich - mówi Paweł z Czechowa.

* Zobacz też: Drogi krajowe, na których najłatwiej o wypadek. Zobacz najnowszą mapę

Zakorkowane są także dojazdy do Lublina od strony Warszawy, Kraśnika i Piask. Jadąc od Warszawy zatrzymamy się już na wysokości miejscowości Barak.

Autobusy i ciężarówki mają problemy z podjazdem pod górkę. - Na ulicy widać, że wielu kierowców nie zmieniło jeszcze opon na zimowe - komentuje nasz Czytelnik Hubert.

* Zobacz też: Atak zimy w Lublinie z okna samochodu (zdjęcia)

- Duża część pasażerów wysiada na wcześniejszym przystanku i wybiera drogę pieszo. Ja tak zrobiłam, bo autobus miał problem z wjazdem pod górkę - opowiada Weronika, którą spotkaliśmy na przystanku przy ul. 3 Maja.

- Mimo dużego mrozu w nocy, straży nie mieli poważniejszych interwencji. Na szczęście było spokojnie i obyło się bez większych pożarów - dodaje dyżurny Wojewódzkiej Stacji Koordynacji Ratownictwa w Lublinie.

- W ciągu ostatniej doby doszło do 44 kolizji i dwóch wypadków, w których zostały ranne dwie osoby. Policjanci zatrzymali także 7 nietrzeźwych kierowców - informuje dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Sytuacja w regionie

Dziś nad ranem najtrudniej samochodem jeździ się w okolicach Chełma, Bełżyc, Annopola i Krzczonowa. Najtrudniejsze warunki są na terenie powiatu lubartowskiego i puławskiego oraz w samych Puławach. Na drogach krajowych i wojewódzkich w regionie drogowcy pracują już od 4 rano. W tym momencie mocniej śnieg pada w północnej części województwa i tam należy spodziewać się największych utrudnień.

Jak sytuacja wygląda w Waszych okolicach? Czekamy na wiadomości na forum oraz Facebook.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
piotrek
Kierowca Bombowca
(63) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 grudnia 2012 o 18:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i piękna[url="http://www.tapety-na-pulpit.com/wyswietl.php?plik=zima/zima_09.jpg&hi=600"][img]http://www.tapety-na-pulpit.com/zima/zima_09_tn.jpg[/img][/url]
Rozwiń
piotrek
piotrek (9 grudnia 2012 o 15:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zima jest bezlitosna
Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (8 grudnia 2012 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='moniczka' timestamp='1354914686' post='706694']
Miałam polewkę z niedorajdów na letnich oponach, z grubych, spasionych bab ledwo mieszczących się za kierownicą (mających 1,5 km do roboty), z kapeluszników w swoich 1.2 bez ABS, ASR i ESP.
Jedynie szkoda mi było nielicznych kierowców z wyobraźnią, którzy mieli cierpliwość stać w jednym korku z tymi łajzami oraz pasażerów MPK (niczemu winnych). Te 2 km przeszłam piechotką na pełnym luziku, bez spinania się. Lublin to miasto korków i chyba nikt już tego nie zmieni, chyba że jakimś cudem wyburzy kilka budynków, zmieni cykle świateł, poszerzy jezdnie, itp. Póki co piechotka i rowerek to najlepszy sposób na poruszanie się na dystansie do 3-4 km. Powyżej tej odległości, no cóż, trzeba planować poranek z wyprzedzeniem.
[/quote]

Dwa kilometry to można rzeczywiście piechotką w 20-25 minut przejść.
Niestety ja do pracy mam 6 a przy takiej pogodzie rower nie wchodzi w grę.
Poranek zaplanowałem z wyprzedzeniem, ale dodatkowe 30 minut ledwie wystarczyło na dojazd do pracy.

Co do systemów kontroli trakcji - nic nie pomoże na brak istoty szarej pomiędzy uszami. ABS zaś na śliskim wydłuża drogę hamowania, więc dobry kierowca szybciej wyhamuje bez ABS niż z ABS.
Najgorsi są ci, którzy nie potrafiąc ruszyć mielą oponami aż do wyślizgania pięknego lodowiska.
Co do 1,2 - mniejsza moc, mniejszy moment obrotowy - łatwiej takiemu ruszyć na śliskim niż mi. A jakże często właśnie jemu się nie udaje, podczas gdy ja ruszam i jadę normalnie (aż do napotkania kolejnej ofiary).

Ale nie tylko ofiary na letnich oponach (albo na "zimowych" 5-sezonowych, bieżnikowanych, przecież mają jeszcze prawie 2,5mm bieżnika) irytują. Strach też spotkać się z "czołgistą" (cały samochód w śniegu, tylko na przedniej szybie odskrobany "wizjer dla kierowcy"), czy chociażby z pacanem "z czapeczką" na dachu, którą to "czapeczkę" albo zwieje prosto na Twoją szybę, albo przy hamowaniu zjedzie takiemu wprost na jego szybę.
Rozwiń
moniczka
moniczka (7 grudnia 2012 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałam polewkę z niedorajdów na letnich oponach, z grubych, spasionych bab ledwo mieszczących się za kierownicą (mających 1,5 km do roboty), z kapeluszników w swoich 1.2 bez ABS, ASR i ESP.
Jedynie szkoda mi było nielicznych kierowców z wyobraźnią, którzy mieli cierpliwość stać w jednym korku z tymi łajzami oraz pasażerów MPK (niczemu winnych). Te 2 km przeszłam piechotką na pełnym luziku, bez spinania się. Lublin to miasto korków i chyba nikt już tego nie zmieni, chyba że jakimś cudem wyburzy kilka budynków, zmieni cykle świateł, poszerzy jezdnie, itp. Póki co piechotka i rowerek to najlepszy sposób na poruszanie się na dystansie do 3-4 km. Powyżej tej odległości, no cóż, trzeba planować poranek z wyprzedzeniem.
Rozwiń
menel osiedlowy
menel osiedlowy (7 grudnia 2012 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaki duży mróz. Przecież nie było poniżej -10. Co wy piep...cie?????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (63)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!