czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Lublin

Auto dla maturzysty

Dodano: 20 czerwca 2002, 20:13

Uczniowie za osiągnięcia w nauce dostają różne prezenty: komputer, samochód, a czasami tylko książkę. Wszystko zależy od średniej
ocen, zamożności rodziców i ich... metod wychowawczych

Ja prezenty zawsze dostawałam i bardzo się z nich cieszyłam – wspomina siostra Viola, nauczycielka religii w Szkole Podstawowej nr 2 w Chełmie. – To była przecież nagroda za mój trud. Uważam, że najlepszym podarunkiem są ciepłe słowa pochwały i np. wspólna wycieczka. Ważne, by rodzice spędzali czas z dzieckiem.
Wielu rodzicom łatwiej jednak kupić klasyczny prezent. – Mój znajomy za zdanie matury dostał nowego fiata punto – opowiada lubelska maturzystka, Dorota. – Też bym chciała... Tym bardziej że miałam lepsze oceny od niego.
Ale nie wszystkich, a właściwie mało kogo, stać na taaakie podarunki. – Nasz Adaś dostanie hulajnogę – mówią państwo Klisowscy z Dęblina. – Do 5 klasy zdał na samych „5” i należy mu się niespodzianka.
Nagroda zależy przede wszystkim od portfela rodziców. – Dzieci z bogatszych rodzin dostają głównie komputery i rowery. Potem są rolki – wyjaśnia Alicja Dubel, dyrektor zamojskiego Gimnazjum nr 1. – W naszej szkole są również uczniowie z biednych rodzin: inaczej ubrani, z innym szkolnym wyposażeniem. Ale nie są alienowani przez tych bogatszych. Przy okazji prezentów za świadectwo nie spotkałam się z jakimiś przechwałkami, że ktoś dostał, a ktoś nie.
– Rodzice zabierają mnie na wakacje do Francji – nie ukrywa radości Tomek Redliński, lubelski gimnazjalista. – I na pewno trochę się tym poprzechwalam we wrześniu.
Nie wszyscy patrzą przychylnym okiem na taką prezentomanię. – Duże i drogie prezenty są w dzisiejszych czasach niestosowne i niewychowawcze – podkreśla Katarzyna Strach, polonistka w zamojskim Gimnazjum nr 2. – Chyba że jest to forma kontraktu. Np. na początku roku rodzice mówią dziecku: za taką, a taką średnią dostaniesz komputer. Ale uczeń powinien uczyć się dla siebie, a nie dla stopni czy nagrody.
Tymczasem w sklepach duże poruszenie. Rodzice ruszyli na poszukiwania czegoś, co ucieszy ich „zdolne dzieci”. – Dział komputerowy przeżywa oblężenie – informuje Roman Suwała, kierownik działu „Nowe Media” w MediaMarkt. – Bardzo dobrze sprzedają się monitory, komputery i akcesoria do nich. Ale hitem są gry komputerowe: GTA III, „The Sims – Wakacje” i jeszcze „Encyklopedia dla dzieci” firmy Cartal.
Także w sklepach oferujących sprzęt grający jest więcej kupujących. Ale nie tylko. – Nagroda za naukę musi być praktyczna i przydatna – wyjaśnia Zofia Kornacka, matka 14-letniej Eweliny, gimnazjalistki z Kraśnika. – Córka dostanie trochę ubrań i buty, o jakich opowiada mi już od miesiąca.
– Nie mam zaufania do gustu moich starszych – mówi bez ogródek Paweł, lubelski maturzysta. – I dlatego poprosiłem o pieniądze. Dostałem tyle, że powinno starczyć na miesiąc fajnych wakacji.
– A ja się cieszę, że w ogóle zdałem do następnej klasy – dodaje Marcin, uczeń LO nr 9 w Lublinie. •


Nagrody za świadectwo

W podstawówkach i gimnazjach najpopularniejszym prezentem są komputery (2200–3000 zł), telefony komórkowe (zestaw na kartę, ok. 250–350 zł) i rowery górskie (ceny zaczynają się od 200 zł). Markowy rower to już wydatek co najmniej 700 zł. Bardzo popularnym prezentem są również gry komputerowe. Tu króluje najnowsza GTA III (77–120 zł). Rodzice często próbują połączyć przyjemne
z pożytecznym i kupują swoim pociechom multimedialne podręczniki
i encyklopedie (ceny od 19,90 zł).
W liceach najbardziej pożądanym prezentem również jest komputer
i komórka (najlepiej abonamentowa). Także wakacje (najlepiej za granicą; od 600 zł) i po prostu pieniądze. Samochody zdarzają się bardzo rzadko: nowe punto kosztuje ponad 33 tys. zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO