poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Autobus miejski jechał pod prąd drogą S17. Kierowca dostał pouczenie

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

Miejski autobus jechał pod prąd drogą ekspresową S17. To, co mogło się skończyć tragedią, skończyło się dla kierowcy tylko pouczeniem. Incydent stał się głośny za sprawą nagrania, które trafiło do internetu

- Zauważyłem go jakieś 5 sekund przed tym, zanim zdążył do mnie dojechać - pisze jeden ze świadków na forum skyscrapercity.pl. - Zagrożenie stworzył więc ogromne, na zakrętach ten czas musiał być jeszcze krótszy, mógł wypaść komuś prosto przed nos.

Wszystko działo się w sobotę późnym wieczorem. Po skończonym kursie na linii 20 autobus wracał z pętli w Dębówce do Lublina. Zamiast jechać starą trasą wjechał na drogę ekspresową, ale pod prąd. Poruszał się lewym pasem z włączonymi światłami awaryjnymi. Ktoś z kierowców jadących właściwą jezdnią nagrał wyczyn kierowcy autobusu. Nagranie trafiło do internetu na popularny portal YouTube.

- Autobus na filmie nie należy do nas - zastrzega Weronika Opasiak, rzecznik MPK Lublin. Firma sama postanowiła przeciąć jakiekolwiek spekulacje, bo wielu internautów w uproszczeniu pisało o "autobusie MPK”.

- Bez wątpienia jest to pojazd należący do PKS Zielona Góra - stwierdza Justyna Góźdź z Zarządu Transportu Miejskiego. Zielonogórski przewoźnik obsługuje w Lublinie kilka linii autobusowych: jego przegubowce kursują na liniach 10, 17, 18, 27 i 40, a krótkie pojazdy na liniach 2, 19, 22, 32 i wspomnianej już "dwudziestce”. - O incydencie powiadomiliśmy już policję.

Rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji Janusz Wójtowicz zapewnia, że funkcjonariusze sami wypatrzyli autobus. - Na ich widok kierowca autobusu zatrzymał się i poprosił o pomoc. Został bezpiecznie odeskortowany przez radiowóz. Skończyło się na pouczeniu - mówi Wójtowicz.

A skończyć mogło się także utratą prawa jazdy. - Jest taka możliwość - przyznaje Wójtowicz. - Zgodnie z art. 86 Kodeksu wykroczeń ten, kto powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny do 5 tys. złotych, może też zostać zatrzymane mu prawo jazdy.

- Ubolewamy nad tym, co się stało. Dobrze, że nie doszło do tragedii - mówi Lilianna Krajewska z zarządu PKS Zielona Góra. - Prowadzimy w tej sprawie wewnętrzne postępowanie wyjaśniające i to tyle, co w tej chwili mogę powiedzieć.

Sam przewoźnik nie musi się obawiać konsekwencji ze strony miasta. - Był to już kurs zjazdowy, bez udziału pasażerów, poza rozkładem jazdy. Autobus wracał do bazy na ul. Hutniczą, nie mamy żadnych narzędzi, by wyciągać jakiekolwiek konsekwencje wobec przewoźnika - dodaje Góźdź.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin policja s17 autobus
Gość
Kierowca Bombowca
Gość
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 października 2014 o 10:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jakie 50 złotych?

50 złotych to niech walą za "niemanie świateł" w dzień, celem przypomnienia.

Tutaj powinni z miejsca "kierownikowi" zabrać uprawnienia i na ponowny egzamin skierować.

I do sądu a nie mandat. Sąd może wtedy solidniejszą grzywnę zasolić, niż ledwie 500 zeta.

A cofać Bombowcem już umiesz, czy dopiero ćwiczysz ? Powodzenia :)

Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (21 października 2014 o 10:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ach jak by Ci ulżyło, jakby chociaż 50 PLN. Nie znasz dnia ani godziny co Tobie się może zdarzyć.

Jakie 50 złotych?

50 złotych to niech walą za "niemanie świateł" w dzień, celem przypomnienia.

Tutaj powinni z miejsca "kierownikowi" zabrać uprawnienia i na ponowny egzamin skierować.

I do sądu a nie mandat. Sąd może wtedy solidniejszą grzywnę zasolić, niż ledwie 500 zeta.

Rozwiń
Gość
Gość (21 października 2014 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co tu, do jasnej cholery, stwierdzać?

Miast zatrzymać się na awaryjnym i wezwać pomoc włączył wszystkie światła i jechał pod prąd ekspresówką.

Przez przypadek nie znał przepisów i jechał pod prąd?

To kto mu dał prawo jazdy i za co??

Ach jak by Ci ulżyło, jakby chociaż 50 PLN. Nie znasz dnia ani godziny co Tobie się może zdarzyć.

Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (21 października 2014 o 09:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak, tak, byłeś i osobiście stwierdziłeś ......

A co tu, do jasnej cholery, stwierdzać?

Miast zatrzymać się na awaryjnym i wezwać pomoc włączył wszystkie światła i jechał pod prąd ekspresówką.

Przez przypadek nie znał przepisów i jechał pod prąd?

To kto mu dał prawo jazdy i za co??

Rozwiń
Gość
Gość (21 października 2014 o 09:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Z premedytacją wjechał pod prąd, kontynuował jazdę mimo tego, że wiedział, że źle jedzie, stworzył zagrożenie i jeszcze udawał głupa przed policją. Policja, owszem powinna pomóc, ale również powinna nałożyć mandat karny! Czy odstąpienie policji od kary nie jest zachowaniem z jakimś podtekstem?

Tak, tak, byłeś i osobiście stwierdziłeś ......

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!