poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Autobus MPK zatrzymał się na bloku. "Po stłuczce zepsuły się hamulce"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lutego 2012, 07:04
Autor: aa, łm

Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało<br />
 (KAROL W/MM LUBLIN)
Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało
(KAROL W/MM LUBLIN)

Dochodziła godz. 1 w nocy z soboty na niedzielę. Skoda octavia jadąca ul. Krańcową w kierunku al. Witosa w Lublinie wymusiła pierwszeństwo na autobusie MPK linii nr N2. Doszło do zderzenia.

Kierowca jelcza przejechał przez skwer i uszkodził cztery zaparkowane auta. Autobus zatrzymał się na murku bloku przy Drodze Męczenników Majdanka 32. – Autobusem jechało 20 osób. Nikomu nic poważnego się nie stało – mówi Arkadiusz Arciszewski z lubelskiej policji.

Według świadków kierowca miał problem z zatrzymaniem pojazdu, bo przestały działać hamulce. – Uderzyłem twarzą o barierkę, więc pojechałem do szpitala MSWiA. Tam rozmawiałem z kierowcą. Mówił, że po wypadku autobus nie reagował na wciskanie hamulca. Dlatego manewrował tak, by go w miarę bezpiecznie zatrzymać – wyjaśnia nasz Czytelnik, który jechał pojazdem.

– W wyniku silnego uderzenia zablokował się pedał gazu i przestały działać hamulce. Ale zanim doszło do stłuczki, autobus był sprawny – mówi Weronika Opasiak, rzecznik MPK Lublin.

– Według policjantów, którzy byli na miejscu hamulce faktycznie zepsuły się po stłuczce. Kierowca skody dostał mandat 500 zł - dodaje Arkadiusz Arciszewski.

Obaj kierowcy byli trzeźwi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Qavtan
green
uni
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Qavtan
Qavtan (14 lutego 2012 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Winowajca stłuczki powinien zapłacić za WSZYSTKIE szkody powstałe na skutek owej stłuczki.
Rozwiń
green
green (13 lutego 2012 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinni kasować te gruchoty Jelcze.
Rozwiń
uni
uni (13 lutego 2012 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co tu dużo idiotów w nocy wymuszających pierwszeństwo szukać ( może może miał kurzą ślepotę lub po prostu był imbecylem jak jego rodzice zapewne) wystarczy przejechać parę skrzyżowań ze światłami, a właściwie ruszać z nich jako pierwszy. By stwierdzić że mam nową modę, czyli jako wjechać komuś pod maskę na "późnym czerwonym". A policja drzemie... i problemu nie dostrzega. Może warto by było zamiast żółtych budek do kontroli prędkości zainstalować kamerki połączone z sygnalizacją świetlną by wyłapywać takich kretynów???? Na razie moja frontiera ma spore rurki z przodu i walę na wprost - zielone to zielone
Rozwiń
henryk
henryk (13 lutego 2012 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kierowca MPK był faktycznie dobry. Patrząc po śladach na skwerze całkiem przytomnie manewrował a przed uderzeniem w samochody i murek zdołał objechać stację trafo. Niestety dalej stały już wszędzie zaparkowane samochody które też blokowały przejazd dalej za blok.
Rozwiń
suu
suu (13 lutego 2012 o 08:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinien odpowiadać za nieumyślne spowodowanie katastrofy komunikacyjnej - nie doszło do niej tylko z tego powodu, że kierowca MPK miał silne nerwy i doświadczenie - jakby trafiło na jakiegoś młokosa lub świeżo upieczonego kierowcę kat. D, mogłyby zginąć osoby. Ciekawe, jakim trzeba byś deb***em, żeby spowodować wypadek drogowy przez wymuszenie pierwszeństwa w środku nocy, gdy drogi są puste? Ciekawe też ile lat miał ten kierowca - podejrzewam gówniarza wracającego z nocnej imprezy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!