wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Lublin: Autobus przejechał pasażerkę, kobieta zmarła. Jest kluczowa opinia biegłych

Dodano: 29 listopada 2017, 16:18
Autor: jsz

Śledczy mają już kluczową opinię biegłych w sprawie kobiety, przejechanej przez miejski autobus. Do wypadku doszło przy ul. Lwowskiej w Lublinie. 74-latka zmarła po paru tygodniach od zdarzenia.

Sprawa dotyczy wydarzeń z marca ubiegłego roku. 74-letnia kobieta wysiadała tylnymi drzwiami z autobusu przegubowego linii 10. Zamykające się drzwi przytrzasnęły jej torebkę. Starsza pani próbowała ją wyrwać, straciła równowagę i upadła pod autobus. Kierowca odjechał. Jedno z kół przegubowca zmiażdżyło nogę 74-latki.

Kierowca autobusu dojechał na przystanek końcowy przy ul. Gęsiej, gdzie zatrzymali go policjanci. 48-latke tłumaczył, że nie zauważył wypadku. Nie miał pojęcia, że ktoś został ranny. Śledczy ustalili jednak, że przynajmniej jeden z pasażerów widział całą sytuację. Zaalarmował kierowcę, który na chwilę otworzył drzwi, po cym odjechał z przystanku.

Ranna 74-latka do szpitala przy ul. Jaczewskiego. Lekarze musieli amputować jej nogę. Po operacji pacjentka była utrzymywana w stanie śpiączki farmakologicznej. Zmarła po paru tygodniach od wypadku.

Początkowo śledczy zarzucali 48-letniemu kierowcy spowodowanie wypadku, w którym ofiara odniosła poważne obrażenia. Oznacza to wyrok od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Później kierowcy postawiono również zarzut dotyczący ucieczki z miejsca wypadku i nieudzielenia pomocy. Maksymalna kara wzrosła do 12 lat więzienia.

Nie ustalono jednak, co było dokładną przyczyną śmierci 74-latki. Syn kobiety wskazywał, że mogło dojść do zaniedbań ze strony lekarzy. Niewłaściwa opieka po amputacji miała doprowadzić do śmierci. W sprawie wypowiedzieli się już biegli lekarze.

– Opinia właśnie dotarła do prokuratury. Liczy 80 stron, więc nadal się z nią zapoznajemy – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – W sprawie planowane są dodatkowe przesłuchania. W tej chwili nie możemy więc zdradzić, do jakich wniosków doszli biegli.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że zakończenia sprawy można spodziewać się w grudniu. Po wypadku podejrzany w sprawie kierowca został zawieszony. Prowadził autobusy od 10 lat.

Użytkownik niezarejestrowany
olo
Użytkownik niezarejestrowany
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 listopada 2017 o 08:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zaniedbania lekarzy? Przecież lekarze są bezkarni i udowodnienie im czegokolwiek graniczy z trafieniem w LOTTO
Rozwiń
olo
olo (30 listopada 2017 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gosc napisał:
Ludzie przeciez bylo napisane ze wpadla pod kola od naczepy. To tak jakby obwiniac kierowce ze ktos zginal bo wbiegl mu w bok samochodu. Ludzie gdzie macie mozgi. Jak autobus sie spozni minute to zaraz wielki krzyk. A jak cos sie stalo to po co sie spieszyl. A po co kobieta wlazila pod kola? .
 Nie no, zwątpię.... kobieta wlazła pod koła.... Ona nie "wlazła", panie mądry,  tylko wpadła, straciła równowagę. Nie zrobiła tego umyślnie, co sugeruje słowo "wlazła". Kobieta była starsza, miała 74 lata. A kierowca zanim ruszy molochem z naczepą winien upewnić się czy może bezpiecznie odjechać Z PRZYSTANKU. Od tego wymyślili lusterka. Zanim zaczniesz się mądrzyć, to zastanów się, bo wyszło, że bredzisz jak potłuczony.
Rozwiń
Gość
Gość (30 listopada 2017 o 08:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdy się wozi ludzi przegubowcem to trzeba patrzeć w lusterka i tak je ustawić by widać było, czy czasem ktoś nie leży połową ciała na chodniku, a drugą połowa ciała pod autobusem. Koleś olał sprawę - nie upewnił się czy można jechać - i pojechał po kobiecie. Toż chyba te lusterka ma jakieś coby w nich "coś" było widać, tak?
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2017 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzesiko, teraz z autobus wyjezdzajacy z zatoczki nie ma pierwszeństwa. Zostało to zmienione.
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2017 o 22:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
rutyna zabija
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!