wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Autobusem na gapę. Rekordzista wpadł 222 razy, musiałby zapłacić 48 tys. zł kary

Dodano: 20 marca 2017, 06:35
Autor: Dominik Smaga

Autobus komunikacji miejskiej w Lublinie
Autobus komunikacji miejskiej w Lublinie (fot. Archiwum)

Zmniejszone mają być kary dla gapowiczów płacących od razu kontrolerowi. Ratusz liczy, że poprawi to ściągalność kar. Teraz płaci tylko co trzeci ukarany. Miasto szykuje też zmiany w cenniku biletów: tańsze przejazdy dla turystów i darmowe dla działaczy opozycji antykomunistycznej.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Teraz kara za jazdę na gapę wynosi w Lublinie 160 zł. Ale ten, kto zapłaci jeszcze podczas kontroli, albo w ciągu 7 dni od wystawienia „mandatu”, ma gwarantowaną zniżkę i kara maleje do 112 zł. Z takiej możliwości korzystają jednak nieliczni. I to bardzo nieliczni, bo w zeszłym roku kontrolerzy wystawili dokładnie 36 047 druczków, z czego w ciągu tygodnia opłacono tylko... 1 007.

Te statystyki Ratusz chce poprawić zwiększając z 30 do 40 proc. zniżkę dla tych, którzy zapłacą „na miejscu”. Tacy gapowicze płaciliby tylko 96 zł. Natomiast biorących „mandat na wynos” obowiązywałyby dotychczasowe zasady.

– Wprowadzenie zmiany ma na celu zachęcenie gapowiczów do uiszczania opłaty dodatkowej, potocznie nazywanej przez pasażerów mandatem, u kontrolera – wyjaśnia Monika Fisz z Zarządu Transportu Miejskiego w Lublinie. – Takie rozwiązanie z powodzeniem wprowadziła m.in. Warszawa, potwierdzając jego skuteczność.

O skuteczności raczej trudno będzie mówić w przypadku najbardziej zatwardziałych gapowiczów. W Lublinie rekordzista nie zapłacił 222 razy, a jego należności wynoszą ponad 48 tys. zł. – To 45-letni mężczyzna, niepracujący, bez stałego miejsca zameldowania – informuje Fisz.

Ale wśród gapowiczów dominują ludzie nieco młodsi. – Największą grupę stanowią studenci oraz osoby w wieku 25-30 lat.

Ściągnięcie naliczonych kar nie jest łatwe. – Skuteczność windykacji należności nie odbiega od „średniej krajowej” i oscyluje w granicy 30 proc. – przyznaje Fisz.

Nad prezydencką propozycją już w przyszłym tygodniu głosować ma Rada Miasta, której zgoda jest konieczna, aby zmiana weszła w życie.

Druga propozycja prezydenta to specjalne bilety dla turystów kodowane na Lubelskich Kartach Turysty, które mają trafić do sprzedaży na przełomie kwietnia i maja. Bilet 24-godzinny kosztowałby 13 zł (ulgowy 6,50 zł), zaś proponowana cena 72-godzinnego to 22 zł (ulgowy 11 zł). Co ważne, bilety te byłyby ważne w obu strefach, co oznacza, że turysta mógłby pojechać na lotnisko, albo pozwiedzać Świdnik.

Trzeci i ostatni komunikacyjny pomysł, którym zajmą się radni, to przyznanie prawa bezpłatnych przejazdów osobom mającym status działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych. W województwie lubelskim mieszka 98 osób, które mają taki status, z czego 20 w Lublinie. Za darmo mogliby jeździć od 24 kwietnia, za okazaniem legitymacji wydanej przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Przyznanie im takiego uprawnienia kosztowałoby miejską kasę 32 tys. zł rocznie.

Głosowanie w Radzie Miasta planowane jest na 30 marca.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 marca 2017 o 17:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie ulgi dla bezrobotnych, jak w innych miastach.
Rozwiń
Gość
Gość (20 marca 2017 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cytat za treścią artykułu: "(...) turysta mógłby pojechać na lotnisko, albo pozwiedzać Świdnik." I teraz proszę żeby piszący te słowa lub prezydent bądź ktoś z rady miasta odpowiedział co jest takiego fantastycznego w Świdniku a zwłaszcza co można w nim pozwiedzać? Bo jeśli obecny dworzec PKP, to raczej średni pomysł, a może centrum handlowe Venus. Argumentacja pomysłu zaiste godna człowieka 60-cio lecia.
Rozwiń
Gość
Gość (20 marca 2017 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"...wśród gapowiczów dominują ludzie nieco młodsi..." jeżeli ok. 20 lat to jest "nieco" to gratuluję oceny autorowi artykułu :)
Rozwiń
adam
adam (20 marca 2017 o 11:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wprowadzić konduktorów do komunikacji miejskiej,to jedyne wyjście z sytuacji nie masz biletu wysiadasz z autobusu lub wręcz wogóle do niego nie wsiadasz.Ja wiem że to wiązało by sie z dodatkowymi kosztami pensje dla konduktorów i tym podobne ale to sie wydaje być jedyne sensowne rozwiązanie.
Rozwiń
Gość
Gość (20 marca 2017 o 10:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I został milionerem!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!