wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Autobusy bliskie wrzenia

Dodano: 25 sierpnia 2006, 18:09
Autor: Dominik Smaga

Zablokujemy Warszawę autobusami - związkowcy z czterech przedsiębiorstw PKS na Lubelszczyźnie grożą strajkiem. Nie zgadzają się na przekształcenie wszystkich PKS-ów z naszego regionu w jedną dużą firmę. Operacja była zapowiadana na 1 września. Wojewoda przesunął ten termin na 1 grudnia.

Na Lubelszczyźnie działa teraz 13 odrębnych przedsiębiorstw PKS. Wszystkie podlegają wojewodzie. To on uznał, że małe firmy trzeba połączyć w jedną dużą - PKS Lublin. Ma być tańsza i sprawniejsza. Tyle, że załogi czterech przedsiębiorstw w ogóle nie chcą o tym słyszeć.
- Nie po to przez trzydzieści lat budowaliśmy firmę, żeby ktoś nam ją teraz tak skonsumował - oburza się Grzegorz Kawęcki, szef związków zawodowych w PPKS Międzyrzec Podlaski. Obawia się, że część pracowników straci posady. Mimo, że Urząd Wojewódzki zapewnia: zwolnień nie będzie. Na konsolidację nie godzą się też PKS-y z Białej Podlaskiej, Radzynia Podlaskiego i Puław. Czyli te, które radzą sobie najlepiej. Nie chcą być łączone z innymi, słabymi firmami.
Związkowcy wysłali swój protest wojewodzie. Dali mu tydzień na odpowiedź. Termin minął wczoraj. - I nie mamy odpowiedzi - mówi Leszek Małkowski, wiceprzewodniczący komitetu strajkowego w PKS Biała Podlaska. - We wtorek i środę organizujemy wśród załogi referendum w sprawie strajku - dodaje. Podobne referenda odbędą się też w pozostałych przedsiębiorstwach. Związkowcy przyznają, że raczej nie posuną się do wstrzymania kursów komunikacji. Rozważają inny plan: blokadę Warszawy.
Wojewoda tłumaczy, że połączenie firm to konieczność. - Jeśli tego nie zrobimy, to za kilka miesięcy może się okazać, że upadło kolejne przedsiębiorstwo, a ludzie stracili pracę - twierdzi Piotr Kowalczyk, rzecznik wojewody. W takiej sytuacji znalazł się PKS z Opola Lubelskiego.
PKS-y mają inny pomysł na dalszą działalność. - Chcemy utworzyć spółkę pracowniczą - mówi Kawęcki. Urzędnicy studzą zapał załogi. - To nie jest takie łatwe. W firmie musi pojawić się inwestor zewnętrzny, który będzie miał co najmniej 20 proc. udziałów w takiej spółce, a wynik przedsiębiorstwa będzie wskazywać na to, że będzie w stanie zapewnić pracownikom pakiet socjalny oraz spłacać raty leasingowe - wyjaśnia Kowalczyk. Załoga została powiadomiona o tych warunkach. I nie udowodniła, że im sprosta.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!