niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Autobusy to raj dla kieszonkowców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2008, 18:35

Kieszonkowcy najczęściej grasują w autobusach nr 10, 26, 57, 18, 31 i 32 oraz w trolejbusach nr 151 i 155.

Tylko przez ostatnie dwa tygodnie okradli aż 33 osoby. Policja powołała w kwietniu specjalną grupę policjantów, którzy mają uprzykrzać życie złodziejom.

- Policjanci z tego zespołu będą po cywilnemu kontrolować najbardziej zagrożone kradzieżami kieszonkowymi miejsca i linie autobusowe - mówi Witold Laskowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Z 33 osób poszkodowanych w ciągu ostatnich dwóch tygodni, zdecydowana większość to kobiety, którym skradziono z torebek portmonetki z dokumentami i pieniędzmi oraz telefony komórkowe. Jednej z kobiet jadącej "dziesiątką” kieszonkowiec na al. 1000-lecia wyjął z torby laptop.

Kieszonkowcy często upatrują sobie ofiary już na przystankach autobusowych. Pojawiają się tam, gdzie jest największy ruch. Pasażerowie, którzy systematycznie wsiadają na przystankach przy al. 1000-lecia, przy dworcu PKS, w centrum przy pl. Litewskim oraz na przystankach przy Al. Racławickich, doskonale znają twarze złodziei grasujących w autobusach. Na tych przystankach zatrzymują się "ulubione” przez kieszonkowców autobusy nr 10, 26, 57, 18, 31 i 32 oraz trolejbusy nr 151 i 155.

Z policyjnych statystyk wynika, że kradzieży kieszonkowych jest tyle samo, zarówno w lecie, jak i w zimie, kiedy wydawałoby się, że złodziejom trudniej dobrać się do portfeli ukrytych w grubych ubraniach. Kieszonkowcy zdają sobie sprawę, że nawet w razie wpadki nie zawsze grozi im wysoka kara. Kradzież portfela, w którym jest mniej niż 250 zł to wykroczenie, karane grzywną bądź co najwyżej krótkim aresztem.

Gorzej dla złodzieja, gdy skradzionych pieniędzy jest więcej. Wtedy odpowiada za przestępstwo. W praktyce, w przypadku kolejnej wpadki, dostaje wyrok bez zawieszenia.

W pojazdach MPK pojawi się wkrótce opracowany przez policjantów zbiór podstawowych zasad, jak uniknąć kradzieży kieszonkowej.

Jak się nie dać złodziejowi?

- Dokumenty i pieniądze trzymać w miejscach trudno dostępnych dla innych.
- Zwracać szczególną uwagę na osoby, które tworzą tzw. sztuczny tłok.
- Nie demonstrować zawartości portfela.
- Pieniądze trzymać przy sobie w dwóch miejscach, co pozwoli zmniejszyć ryzyko utraty całej kwoty.
- Torby i pakunki trzymać zawsze przed sobą.
- W sytuacji zagrożenia - usiłowania kradzieży kieszonkowej - wszczynać alarm.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
redcf
123
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 kwietnia 2008 o 00:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kobieta ok. 45 l., czarne włosy zwiazane w kucyk, czasami w konski ogon a potem zrobiony warkocz, okulary "złote" kwadratowe oprawki, granatowa kurtka bądź innym razem granatowy plaszcz do mniej więcej kolan, czarna torebka, która zasłania... trzyma najczęsciej w lewej ręce, kości policzkowe mocno widoczne, bez makijażu, jak się dobrze przyjrzycie to zauważycie, że ma takie kreski pod oczami, wsiada czesto do autobusow na 1000-lecia, 3-go maja, oraz al. Raclawickie ( Saski , KUL). Można ja latwo zidentyfikować, bo rozglada się w autobusie komu by coś ukraść, obserwuje. Patrzy się, jak ktoś trzyma torebkę, gdzie wkłada komórke, pieniądze, jeśli kupuje bilet.

Apeluję o ostrożność wszystkich pasażerów MPK Lublin. Kieszonkowcy tylko czają się na torebki, kieszenie, w których często trzymamy coś wartościowego! Zbliza się 1 berzemy wyplaty, oni czekają tylko na taką okazje... by nas okraść!!!
Rozwiń
redcf
redcf (14 kwietnia 2008 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
123 napisał:
Przecież większość "doliniarzy" są znani kierowcom, kontrolerom, policji....jeżdżą bez biletu....a w razie kontroli są wypuszczani przez kontrolujących??
Tylko u prywatnych przewoników nie ma taryfy..."ulgowj"...muszą płacić za bilet....no i trudno uciec...skoro jest konduktor!!!!!!!!!
........znam jednego, który udaje codziennie "ucznia" z plecakiem...chudy, rudy.....i wsiada zawsze rano do 31 ....na Jana Pawła przy Bocianiej!!!!!!

Ktoś jeszcze może podac jakiś rysopis?
Rozwiń
123
123 (14 kwietnia 2008 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież większość "doliniarzy" są znani kierowcom, kontrolerom, policji....jeżdżą bez biletu....a w razie kontroli są wypuszczani przez kontrolujących??
Tylko u prywatnych przewoników nie ma taryfy..."ulgowj"...muszą płacić za bilet....no i trudno uciec...skoro jest konduktor!!!!!!!!!
........znam jednego, który udaje codziennie "ucznia" z plecakiem...chudy, rudy.....i wsiada zawsze rano do 31 ....na Jana Pawła przy Bocianiej!!!!!!
Rozwiń
do mzl
do mzl (14 kwietnia 2008 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z jednej strony masz racje ze zlodzieje w pojazdach MPK po jakims czasie rozpracuja twarze policjantów ze specgrupy ale .. z drugiej jesli taki jeden z drugim zobacza takiego policjanta to odpuszcza i nie beda '' kroic '' ..
Jesli tylko takim funkcjuszom bedzie sie chcialo pracowac a nie beda chcieli jedynie '' odwalic '' osmiu godzin to bedzie ok !
Rozwiń
Gość
Gość (14 kwietnia 2008 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[font="Arial Black"]Auobusy[/font][size="5"][/size] - a co to takiego?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!