środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Autosalon 2011. Targi motoryzacyjne w Lublinie (foto)

Dodano: 3 kwietnia 2011, 17:48

Red. nacz. Dziennika Wschodniego Krzysztof Wiejak wręcza nagrody zwycięzcom plebiscytu. Od lewej: Ja
Red. nacz. Dziennika Wschodniego Krzysztof Wiejak wręcza nagrody zwycięzcom plebiscytu. Od lewej: Ja

Andrzej Kita, szef Expak Peugeot, zdobył tytuł Auto Dilera 2011. Drugie miejsce przypadło firmie Energozam (salony Opla i Chevroleta w Lublinie i Zamościu), trzecie – OZDG PZM Fiat z Lublina.

W sobotę rozstrzygnęliśmy plebiscyt motoryzacyjny Dziennika Wschodniego.

– Tytuł Auto Dilera 2011 jest bardzo ważny dla firmy, która wrosła w motoryzacyjną panoramę Lubelszczyzny. Chciałbym podziękować wszystkim czytelnikom Dziennika, którzy oddali głos w plebiscycie – powiedział Andrzej Kita.

Energozam był za to bezkonkurencyjny w kategorii Auto Hit 2011. Zdecydowanie pierwsze miejsce zajął opel meriva, drugie przypadło debiutującemu na rynku chevroletowi orlando, trzecie peugeotowi 508.
– To znak, że Opel i Chevrolet są popularne wśród lubelskich sympatyków motoryzacji. Wysokie miejsca w plebiscycie Dziennika Wschodniego potwierdzają mocną pozycję obu firm – powiedział Marek Tęcza, szef Energozamu.


Czytaj więcej o:
sad
zniesmaczony
q
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sad
sad (13 kwietnia 2011 o 19:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Marcel' timestamp='1301859188' post='458475']
Zastanawiam się jaki jest sens organizowania takich plebiscytów jak Dealer roku, skoro "wygrywa" ten kto nie bardzo powinien Jestem osobą totalnie bezstronną, bo ... potencjalnym klientem. Tak się składa, że niecały miesiąc temu zrobiłem sobie rundkę po lubelskiich salonach (Kia, Toyota, Opel, VW, Peugeot, Mazda, Suzuki) w celu poszukiwania nastepcy mojego obecnego auta. We wszystkich z wyżej wymienionych salonach najbardziej profesjonalna i uprzejma obsługa była w .... Toyocie (salon w Kalinówce) i choć nie kupię Avensisa, bo mi się po prostu nie spodobał i nie jest to to czego szukam, to życzyłbym sobie takiej obsługi w każdym jednym salonie w kraju !!! Profesjonalizm, profesjonalizm i jeszczse raz profesjonalizm.
Co do salonu Opla w kalinówce. Można to okreslić tylko jednym słowem - PORAŻKA !!! Nie dość, że brak jakiegokolwiek zainteresowania klinetem to jeszcze pani - kieronik salonu !!!! - nie ma pojęcia o sprzedawanych produkatach Kompletnie nie orientowała się w szczególach technicznych Opla Insygni,a na prośbę o podanie cen i danych dot. Insygnii lifback podaje ksero (a gdzie katalog ??!!!) dot. wersji sedan (inne ceny!!!). Absolutnie nikt nie podejdzie do auta aby zaprezentowac go klientowi. Jak sie o coś samemu nie dopytasz to nie bedziesz wiedział. Wyszedłem mocno zniesmaczony obsługa w tym salonie. Jendym słowem odradzam komukolwiek salon Energozam.
U Kity też zresztą podobnie - klient może chodzić i 30 min po salonie i nikt się nim nie zainteresuje, bo po co. Zresztą to samo jest w lubelskim salonie Mazdy. Klinent? A kto to taki? po co on tu przyszedł. Jeszcze nie daj Boze trzeba bedzie coś mu powiedzieć i popracować.
Zdecydowanie inaczej jest w Kii gdzie można uzyskać szczegółowe info o danym modelu, a klient czuje, że nie jest tylko natentem. No i tylko w Kii i Toyocie prospekty reklamowe to nie sztabki złota które powinny być w skarbcu. Nie wiem dlaczego dealerzy to co powinno reklamować ich produkt skrywaja w czeluścich magazynów zamiast udostepnić prospekty klientowi - wkońcu po to one są !!!
W każdym razie to co odczuwa potencjalny klient lubslkich salonów samochodowych totalnie nie pokrywa sie z tynikami tego konkursu, wiec po co on jest ???
[/quote]
jak siadasz człowieku w poczekalni dla klientów serwisu to się nie dziw że zeden sprzedawca do ciebie nie podszedł,zresztą do kogoś z takim dziwnym profilem facjaty to strach podchodzić a dwie kawy za frajer w ciagu tych 30 minut wypić zdążyłeś
Rozwiń
zniesmaczony
zniesmaczony (4 kwietnia 2011 o 16:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widocznie takie konkursy są dla nich samych, a nie jako uznanie przez klientów "to jest Trójka ale od tyłu" Po co onie wogóle robią takie konkursy Totalna porażka!!!
Rozwiń
q
q (4 kwietnia 2011 o 07:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziwie sie ze wygrał Kita ... bylem pare razy w salonie ale nie na zakupach tylko w serwisie. totalna porazka jesli chodzi o obsluge. na oko widac brud. na biurkach jakies stare potezne komputery i monitory po to by chyba bardziej schowac sie przed klientem. dla mnie czasem w byle jakim warsztacie sa przyjemniesze warunki i obsluga.
Rozwiń
Marcel
Marcel (3 kwietnia 2011 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zastanawiam się jaki jest sens organizowania takich plebiscytów jak Dealer roku, skoro "wygrywa" ten kto nie bardzo powinien Jestem osobą totalnie bezstronną, bo ... potencjalnym klientem. Tak się składa, że niecały miesiąc temu zrobiłem sobie rundkę po lubelskiich salonach (Kia, Toyota, Opel, VW, Peugeot, Mazda, Suzuki) w celu poszukiwania nastepcy mojego obecnego auta. We wszystkich z wyżej wymienionych salonach najbardziej profesjonalna i uprzejma obsługa była w .... Toyocie (salon w Kalinówce) i choć nie kupię Avensisa, bo mi się po prostu nie spodobał i nie jest to to czego szukam, to życzyłbym sobie takiej obsługi w każdym jednym salonie w kraju !!! Profesjonalizm, profesjonalizm i jeszczse raz profesjonalizm.
Co do salonu Opla w kalinówce. Można to okreslić tylko jednym słowem - PORAŻKA !!! Nie dość, że brak jakiegokolwiek zainteresowania klinetem to jeszcze pani - kieronik salonu !!!! - nie ma pojęcia o sprzedawanych produkatach Kompletnie nie orientowała się w szczególach technicznych Opla Insygni,a na prośbę o podanie cen i danych dot. Insygnii lifback podaje ksero (a gdzie katalog ??!!!) dot. wersji sedan (inne ceny!!!). Absolutnie nikt nie podejdzie do auta aby zaprezentowac go klientowi. Jak sie o coś samemu nie dopytasz to nie bedziesz wiedział. Wyszedłem mocno zniesmaczony obsługa w tym salonie. Jendym słowem odradzam komukolwiek salon Energozam.
U Kity też zresztą podobnie - klient może chodzić i 30 min po salonie i nikt się nim nie zainteresuje, bo po co. Zresztą to samo jest w lubelskim salonie Mazdy. Klinent? A kto to taki? po co on tu przyszedł. Jeszcze nie daj Boze trzeba bedzie coś mu powiedzieć i popracować.
Zdecydowanie inaczej jest w Kii gdzie można uzyskać szczegółowe info o danym modelu, a klient czuje, że nie jest tylko natentem. No i tylko w Kii i Toyocie prospekty reklamowe to nie sztabki złota które powinny być w skarbcu. Nie wiem dlaczego dealerzy to co powinno reklamować ich produkt skrywaja w czeluścich magazynów zamiast udostepnić prospekty klientowi - wkońcu po to one są !!!
W każdym razie to co odczuwa potencjalny klient lubslkich salonów samochodowych totalnie nie pokrywa sie z tynikami tego konkursu, wiec po co on jest ???
Rozwiń
Marcel
Marcel (3 kwietnia 2011 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zastanawiam się jaki jest sens organizowania takich plebiscytów jak Dealer roku, skoro "wygrywa" ten kto nie bardzo powinien Jestem osobą totalnie bezstronną, bo ... potencjalnym klientem. Tak się składa, że niecały miesiąc temu zrobiłem sobie rundkę po lubelskiich salonach (Kia, Toyota, Opel, VW, Peugeot, Mazda, Suzuki) w celu poszukiwania nastepcy mojego obecnego auta. We wszystkich z wyżej wymienionych salonach najbardziej profesjonalna i uprzejma obsługa była w .... Toyocie (salon w Kalinówce) i choć nie kupię Avensisa, bo mi się po prostu nie spodobał i nie jest to to czego szukam, to życzyłbym sobie takiej obsługi w każdym jednym salonie w kraju !!! Profesjonalizm, profesjonalizm i jeszczse raz profesjonalizm.
Co do salonu Opla w kalinówce. Można to okreslić tylko jednym słowem - PORAŻKA !!! Nie dość, że brak jakiegokolwiek zainteresowania klinetem to jeszcze pani - kieronik salonu !!!! - nie ma pojęcia o sprzedawanych produkatach Kompletnie nie orientowała się w szczególach technicznych Opla Insygni,a na prośbę o podanie cen i danych dot. Insygnii lifback podaje ksero (a gdzie katalog ??!!!) dot. wersji sedan (inne ceny!!!). Absolutnie nikt nie podejdzie do auta aby zaprezentowac go klientowi. Jak sie o coś samemu nie dopytasz to nie bedziesz wiedział. Wyszedłem mocno zniesmaczony obsługa w tym salonie. Jendym słowem odradzam komukolwiek salon Energozam.
U Kity też zresztą podobnie - klient może chodzić i 30 min po salonie i nikt się nim nie zainteresuje, bo po co. Zresztą to samo jest w lubelskim salonie Mazdy. Klinent? A kto to taki? po co on tu przyszedł. Jeszcze nie daj Boze trzeba bedzie coś mu powiedzieć i popracować.
Zdecydowanie inaczej jest w Kii gdzie można uzyskać szczegółowe info o danym modelu, a klient czuje, że nie jest tylko natentem. No i tylko w Kii i Toyocie prospekty reklamowe to nie sztabki złota które powinny być w skarbcu. Nie wiem dlaczego dealerzy to co powinno reklamować ich produkt skrywaja w czeluścich magazynów zamiast udostepnić prospekty klientowi - wkońcu po to one są !!!
W każdym razie to co odczuwa potencjalny klient lubslkich salonów samochodowych totalnie nie pokrywa sie z tynikami tego konkursu, wiec po co on jest ???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!