niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Awantura w akademiku. "Bałagan, brak kultury. Pani kierownik zasady nie obowiązują?"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 kwietnia 2013, 17:33

Dom studencki "Grześ" należy do UMCS (Jacek Świerczyński)
Dom studencki \"Grześ\" należy do UMCS (Jacek Świerczyński)

Student mieszkający w Domu Studenckim "Grześ” poskarżył się nam na kierowniczkę akademika. Sprawą zajmą się władze uczelni

– Zarządzanie kierowniczki powoduje, że w akademiku panuje bałagan – twierdzi student. I podaje przykłady:

* mimo zakazu palenia w całym budynku, sama pani kierownik chodzi z papierosem w ustach, podobnie, jak jej zastępczyni;

* jej znajomi, np. z rady mieszkańców, mogą liczyć na przywileje, np. (tu pada imię) mieszka sama w pokoju, mimo że wszyscy mieszkają po 3 osoby;

* wchodzenie do pokojów bez obecności przedstawiciela rady mieszkańców i komentowanie w niewybredny sposób stanu tych pokojów, np. ,,ile tu butelek, tyle pijecie”, ,,tu można kartofle sadzić”;

* akademik nie jest koedukacyjny. Mimo to dochodzi do sytuacji, że w pokoju – za wiedzą i aprobatą kierowniczki – mieszkają dwie dziewczyny i chłopak;

* do tego notorycznie niedziałające windy, psujące się prysznice, nieszczelne okna.

– Mieszkałem w czterech akademikach, ale w tamtych kierownictwo i obsługa dawały dobry przykład swoim zachowaniem wobec mieszkańców i postępowaniem zgodnie z regulaminem – podkreśla student.

"To krzywdzące oskarżenia"

– Wszelkie uwagi przedstawione w liście do redakcji zostaną zweryfikowane przez władze uczelni – zapowiada Magdalena Kozak-Siemińska, rzecznik UMCS. – Z wyjaśnień pani kierownik DS "Grześ” wynika, że zarzuty przedstawione w e-mailu wysłanym do redakcji są dla niej krzywdzące.

Podkreśla, że w sprawie sytuacji problemowych zawsze można poinformować przełożonych pracowników akademików. – Tymczasem żaden student od początku roku akademickiego nie zgłosił uwag dotyczących funkcjonowania akademika "Grześ” (z wyjątkiem sprawy zdewastowanych pralek), a mieszka w nim 500 osób.

– Wszystkie naprawy związane z technicznym utrzymaniem DS przeprowadzane są regularnie, w miarę potrzeb. Zaś remont pionu sanitarnego odbył się w czasie ubiegłorocznych wakacji – dodaje rzeczniczka. – Niektórzy studenci jednak nie używają sprzętu zgodnie z przeznaczeniem i nie przestrzegają regulaminu. Wystarczy przypomnieć, że nowe pralki kupione do akademika "Grześ” zostały zepsute przez samych studentów już po kilku miesiącach użytkowania. W jednej z nich ktoś nawet wyrwał drzwiczki.

– Zdaniem kierownictwa Domów Studenckich, kultura osobista niektórych mieszkańców akademików także pozostawia wiele do życzenia – kończy Kozak-Siemińska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
arek
5 lat w akademiku
absolwent
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

arek
arek (25 kwietnia 2013 o 22:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Yofa' timestamp='1366892460' post='762812']
Nie ma Koniowatej tu 3 lata już, teraz jest kierownik Andrzej, świetny człowiek, nie wiem czy on właśnie w Grzesiu kiedyś nie pracował
[/quote]

Pracował. Rzeczywiście sympatyczny i ugodowy człowiek, taki z brodą. Pozdrawiam kierownika jeśli to czyta
Rozwiń
5 lat w akademiku
5 lat w akademiku (25 kwietnia 2013 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='absolwent' timestamp='1366910175' post='762945']
Ha ha ha Ten kabel to powinien za przeproszeniem wpier*** dostać . Takie jest życie w akademiku. Różni są ludzie a starsi powinni dawać przykład że nie sra się do swojej miski. Mieszkałem 3 lata w akademikach z jednego nawet raz wyleciałem co prawda nie z własnej winy i wiele widziałem, a co do syfu to najgorsze są dziewczyny bo walą tymi podpaskami wszędzie a spotkałem się z czymś takim że i dziewczyna srała pod prysznicem. To że palą to pikuś a jak mu się nie podoba won na stancje. Co do psujących się wszelkich urządzeń to wina studentów
[/quote]

Widzę, ze nie tylko ja przeraziłam się tym, co robią niektóre dziewczyny. Nie wiedza co to kosz na śmieci. Zatkane toalety tym tałatajstwem. Obrzydlistwo. Obsrane na około toalety podczas wydalania "na narciarza". Masakra. Przez tyle lat widzę niewiele się zmieniło (ja 1998-2003). Współczuję paniom sprzątaczkom.
O butelkach rozbijanych za boiskiem do siatki nawet nie wspominam.
Tez mnie raz wyrzucono z akademika nie z mojej winy (Zana, pozbyto się całego piętra pod pretekstem imprezy, żeby wygospodarować piętro z trójami dla wschodu. Kto nie chciał iść do czwórki, to musiał iśc na miasteczko)
Rozwiń
absolwent
absolwent (25 kwietnia 2013 o 19:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ha ha ha Ten kabel to powinien za przeproszeniem wpier*** dostać . Takie jest życie w akademiku. Różni są ludzie a starsi powinni dawać przykład że nie sra się do swojej miski. Mieszkałem 3 lata w akademikach z jednego nawet raz wyleciałem co prawda nie z własnej winy i wiele widziałem, a co do syfu to najgorsze są dziewczyny bo walą tymi podpaskami wszedzie a spotkałem się z czymś takim że i dziewczyna srała pod prysznicem. To że palą to pikuś a jak mu się nie podoba won na stancje. Co do psujacych się wszelkich urządzeń to wina studentów
Rozwiń
III
III (25 kwietnia 2013 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='miss' timestamp='1366901271' post='762886']
Pan Tadek już na emeryturze
[/quote]

Ojej, pan Tadek..... Mieszkałam w Grzesiu, aż wstyd się przyznać, 18 lat temu, i też wszyscy go znali
Rozwiń
MM
MM (25 kwietnia 2013 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Grześ ma swój klimat, tj. klimat typowych, studenckich melanży z dużą ilością alko, ale też ze śpiewami przy gitarze i rozmowami na niekoniecznie niskim poziomie. Fakt jest taki, że pomieszkiwałam w Grzesiu i zamiast od razu nawalać w 100% na kierowniczkę, to może warto wspomnieć, że niestety ten akademik to zlot największej hołoty z miasteczka. Po pierwsze tanio, po drugie kierowniczka, mimo swoich wad, godzi się z litości na "nieusuwanie" tzw."czarnych owiec", a robi błąd, bo już w innych akademikach za nagminne ekscesy kierownictwo wywala delikwentów. To, że syf. Okej, ale chyba sprzątaczka sama nie zasyfi wc różnymi fekaliami i nie obsmaruje deski, tudzież prysznicy tego typu smarowidłami. Załatwienie potrzeby fizjologicznej w Grzesiu nie raz było nie lada wyczynem. Natomiast zgadzam się z tym, że po pierwsze kierownictwo robi niezapowiedziane wejścia do pokojów, strasząc policją, rodzicami (sic!) itp. Po drugie nepotyzm nie z tej ziemi, ploty na portierni z pożal się Boże portierkami, które robiły zadymę, że ktoś wraca o 4 nad ranem z pracy i ma czelność ich budzić?! Mimo że to ich zapchlony obowiązek i ich zmiana. Nikt nie przeszedł niezauważony obok portierni, czyt. nie obrobiono mu tyłka. O mieszkaniu pojedynczo w pokojach za cenę miejsca w trójce słyszałam, ale sama nie widziałam, więc akurat tego się nie czepiam. Prawda jest taka, że kierowniczce też nie jest łatwo z różnymi ludźmi, którzy tam pomieszkują, raz się komuś coś podaruje, to będzie powtarzał rozróbę. Najlepsi są zaś ci, co najwięcej krwi wszystkim napsuli w tym akademiku, a teraz pierwsi psioczą, czy na forum, czy w postach na fb. Swoją drogą ten "donoszący student" jest żałosny, nawalać na miejsce, w którym się mieszka? Wystarczy wyprowadzić się do innego akademika...jeśli chce mieć się godne warunki i wysoki standard, to niestety trzeba też zapłacić odpowiednią sumkę, a nie narzekać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!