czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Awantura w Teatrze Muzycznym

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lipca 2008, 15:29

Pracownik Teatru Muzycznego poskarżył się do Państwowej Inspekcji Pracy na to, że nie może odebrać nadgodzin. Zaraz po tym został zwolniony.

Zdzisław Hołysz od dawna ma na pieńku z dyrektorem teatru Krzysztofem Kutarskim. Jest zastępcą kierownika działu administracyjno technicznego i jednocześnie pracuje przy informacjach niejawnych.

- Nie mogę pracować przy innych pracownikach, a zostałem umieszczony w trzyosobowym pokoju przy wiklinowym stoliku okolicznościowym. Przychodziłem do pracy wcześniej, żeby wywiązać się z obowiązków - opowiada Hołysz. Wyliczył, że zebrało mu się sześć dni nadliczbowych. Dyrektor ich nie uznał.

- Interweniowałem w Państwowej Inspekcji Pracy, kontrola była w ubiegły czwartek. Tymczasem w piątek do związku zawodowego Solidarność trafiło pismo dyrektora informujące, że chce mnie zwolnić - mówi Hołysz.

- Wnioskowałem o opinię związków co do rozwiązania umowy o pracę Pana Hołysza na aktualnych warunkach - stwierdza Kutarski. Ciągnie: - Chcę zmienić te warunki, bo w regulaminie teatru nie ma stanowiska pracy jakie on zajmuje. Jako dyrektor mam też prawo oceniać przydatność pracowników. Tego i innych. Na pewno nie ma mowy o żadnym odwecie. To on złamał przepisy biorąc nadgodziny bez konsultacji ze mną i pozostając w pracy poza godzinami pracy bez mojej zgody.

- Wiele osób pracuje na stanowiskach, których nie ma - Hołysz twierdzi, że kontrola wypadła po jego myśli. Dyrektor Teatru Muzycznego zapewnia: nieprawidłowości nie stwierdziła. - Dopiero po opracowaniu dokumentacji kontroli będę mógł informować o wynikach - stwierdza Zbysław Momot zastępca Okręgowego Inspektora Pracy w Lublinie.

We wtorek związki odpowiedziały, że nie zgadzają się na wypowiedzenie umów z Hołyszem i czterema innymi osobami.
(rp)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
chart
nict
sławek
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

chart
chart (3 lipca 2008 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A tak z czystej ciekawości, jakie to "informacje niejawne" znajdują się w Teatrze? A może to zakamuflowany silos atomowy, a pan Hołysz to rycerz Jedi nim zarządzający?
Rozwiń
nict
nict (2 lipca 2008 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie hołysz, idź pan już sobie z tego teatru bo tylko mieszasz. Na Poniatowskiego pisałeś donosy, na Bonieckiego pisałeś donosy, na Kutarskiego piszesz donosy i stale jesteś zdziwiony jesteś że cię nikt nie lubi. Teatr jest to instytucja, z którą masz najmniej wspólnego. Wystarczy dyletanctwa, chamstwa i obłudy najwyższych lotów w twoim wykonaniu!!! Większość pracowników mających z tobą choćby mały kontakt (także w Urzędzie Marszałkowskim) ma cię serdecznie dość i trzyma kciuki za dyrektora by się w końcu z tobą pożegnał i to na zawsze!!!!
Rozwiń
sławek
sławek (2 lipca 2008 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie co jest czyżby w TM mieli normalne związki zawodowe, które bronią pracownikóW!!! jAK WIADOMO W INSTYTUCJI WOK podlegającej marszałkowi to broni się tylko dyrekcji lub członków związków. WOK prosi związki zawodowe Teatru o przejęcie opieką pracowników.
Rozwiń
DAE566
DAE566 (2 lipca 2008 o 20:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Facet o czym ty kaman????P...cościsiętam we łbie???
Rozwiń
nik
nik (2 lipca 2008 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
należy współczuć Wójtowi i Radzie Gminy Jeziorzany, tyle wysiłku i na marne
w imię interesu Partyjnego i doraźnego zdobycia przychylności części niezadowolonych mieszkańców gminy
rozpętano kampanie medialną której efekt z tryumfem został dzisiaj obwieszczony.
uznano, iż gmina ma nadal trwać w SWOJEJ MIZERII.
Liderzy PSL zrobili gminie niedźwiedzią przysługę, zamiast pomagać takim małym i biednym samorządom
uznano, że my wiemy lepiej na co mają byś przeznaczane środki budżetu gminy.
WIELKIE BRAWA INTERES PARTII GóRą.
Pani wojewoda się bardzo ze swoim sztabem postarała by znaleźć haka na Uchwałę rady gminy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!