wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Awantura w Teatrze Muzycznym

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 kwietnia 2009, 16:22

Trzy związki działające w Teatrze Muzycznym weszły w spór zbiorowy z dyrektorem Krzysztofem Kutarskim. Argumentują to m.in. „tragiczną sytuacją finansową” (twierdzą, że ubiegłoroczna strata teatru wyniosła 530 tys. zł) i brakiem podwyżek.

Ostrzegają, że może dojść do strajku.

– Formalnie spór zbiorowy trwa od stycznia, kiedy nie mogłem podnieść wynagrodzenia o 20 proc., jak żądali związkowcy. Na wzrost dotacji z Urzędu Marszałkowskiego nie mogę liczyć, więc obietnice podwyżki byłyby nieodpowiedzialne – mówi Kutarski.

Związki zarzucają mu, że zwalnia działacza związkowego i chce w ten sposób zastraszyć pracowników.

– Jego stanowisko nie jest niezbędne dla Teatru. Według oceny prawników mogę rozwiązać z nim umowę –stwierdza Kutarski.r
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
dupas
chart
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dupas
dupas (22 kwietnia 2009 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Rękas jest skończony jako dziennikarz, jako polityk jest totalnym zerem, studiów nie może skończyć bo z wiedzą na bakier a coś trzeba robić, bo za coś trzeba pić. Teraz dzielnie steruje związkami zawodowymi w sile jego żony- alkoholiczki i pani z kasy biletowej. Menażeria jak się patrzy!!!
Rozwiń
chart
chart (21 kwietnia 2009 o 23:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to znaczy "twierdzą"? Nie mógłby sobie dziennikarz przeczytać sprawozdania finansowego Teatru za rok ubiegły? I co tzn., że "formalnie trwa od stycznia"? Spór trwa od momentu jego zadeklarowania przez związki, zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, której z kolei nie przeczytał dyrektor. Że zaś pracownicy "nie są mu niezbędni" - to akurat nic nowego. Natomiast prześladowanie związkowców - to akurat łamanie prawa.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!