czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Bałagan w adresach. Brakuje tabliczek na budynkach. Ratownicy mają problem


Za brak numeru na ścianie budynku lub ogrodzeniu grozi mandat, ale w praktyce niemal nikt tego obowiązku nie egzekwuje. Kierowcy karetek klną, próbując po zmroku trafić pod odpowiedni adres, a ich koordynatorzy stają na głowie, by szybko trafili do celu

Właściciele posesji bardzo często zapominają o zamontowaniu numeru na swoich domach lub robią to w sposób nieprawidłowy. A nawet jeśli numer jest, to brakuje urzędniczej logiki w ich nadawaniu. W efekcie służby, które chcą trafić we wskazany adres, często mają z tym ogromne kłopoty.

– Najgorszej jest na terenach wiejskich. To jest tragedia, szczególnie jeśli na miejsce jedzie zespół, który nie zna danej wsi. Bardzo często bywa tak, że na ścianach w ogóle nie ma numerów albo ich nie widać. Mało tego - o ile w mieście stosowana jest zasada naprzemienności w numerach parzystych i nieparzystych po dwóch stronach ulicy, to na wsi nikt tego nie pilnuje – mówi Stanisław Gigoło, lekarz koordynator Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie.

W takich sytuacjach koordynatorzy muszą naprowadzać zespoły zdalnie, np. poprzez namierzanie numeru telefonu zgłaszającego lub za pomocą portalów geodezyjnych i zdjęć satelitarnych. – Korzystamy ze wszystkiego, bo czas ma tutaj ogromne znaczenie – podkreśla Gigoło.
W miastach często wcale nie jest lepiej.

– Oznakowanie czasami jest fatalne – przyznaje mówi Henryk Ochal, kierownik Ratownictwa Medycznego w Puławach. – W Puławach dojazd do części budynków zaadresowanych przy ul. Cichockiego jest od strony ul. Krańcowej. Bardzo namieszane jest także w numeracji w innych częściach miasta, co poważnie utrudnia dojazd do chorych.

Na problemy z trafieniem pod właściwy adres skarży się tez straż pożarna.
– W takich sytuacjach dyżurny oddzwania do zgłaszającego i prosi, żeby ktoś wyszedł na ulicę i pokierował nas w odpowiednie miejsce – opowiada z-ca komendanta PSP w Puławach, bryg. Krzysztof Morawski.

Egzekwowaniem tego, czy numer jest zamontowany na nieruchomości w widocznym miejscu od strony ulicy, zajmuje się Straż Miejska.

– Strażnicy patrolując miasto zwracają uwagę na numerację budynków – zapewnia Dariusz Karmasz, komendant Straży Miejskiej w Puławach. – Mam zgłoszenia o nieprawidłowościach w tym zakresie, szczególnie tam, gdzie wymieniana była elewacja. Strażnicy upominają mieszkańców i sprawdzają, czy stosują się do zaleceń. Na ogół to wystarczy – dodaje. I przypomina, że brak numeru na budynku to wykroczenie, za które grozi mandat lub nawet wniosek o ukaranie do sądu.

Pozytywnym przykładem gminy wiejskiej, która zadbała o prawidłową numerację, jest Kamionka w powiecie lubartowskim. Tam stanęły nawet tablice informujące o zakresie numeracji domów przy danej drodze (np. od 25 do 48).

– Faktycznie, zadbaliśmy o porządek. Stało się jeszcze za poprzedniego wójta – mówi Tadeusz Zwoliński, sekretarz gminy Kamionka. – Jeśli chodzi o numery na posesji to też staramy się tego pilnować. Nie mamy straży gminnej, ale jej rolę pełnią sołtysi.

Czytaj więcej o: Lublin
Użytkownik niezarejestrowany
Podpis
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 października 2016 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
T o nie zapominalstwo to sknerostwo i olewnictwo obywateli. A "władza" też olewa i nie wyciaga konsekwencji. Mamy to co mamy, polityka i "koryto" jest wazniejsze.
Rozwiń
Podpis
Podpis (23 października 2016 o 13:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Byłem kilka lat taksówkarzem i potwierdzam, że w oznakowaniu głównie budynków, ale też wielu ulic, jest taki nasz, polski bałagan, my nie mamy serca, ani czasu by zajmować się szczegółami takimi, jak zniszczona, czy zerwana tablica z nazwą ulicy, czy numerem budynku, dla przykładu; na skrzyżowaniu Lotniczej i Długiej tablica ulicy na narożnym budynku jest nieczytelna od wielu lat i idę o zakład, że nikt jej nie zmieni jeszcze przez wiele lat,  a jest pewnie właściciel tego budynku i jest straż miejska, ale co tam taki drobiazg. Umieszczenie tablicy z nazwą ulicy nie jest obowiązkiem właściciela nieruchomości. Właściciel nieruchomości ma umieścic jej numer na elewacji w widocznym z ulicy miejscu albo na ogrodzeniu posesji.
Rozwiń
Gość
Gość (23 października 2016 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Potwierdzam kamionka prawidłowo się z tym tematem uporała.
Rozwiń
Gość
Gość (23 października 2016 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ukarać z art.64&1i2 KW w zw.z art.47b prawa geodezyjnego to się nauczą umieszczać tabliczki.
Rozwiń
Gość
Gość (23 października 2016 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem kilka lat taksówkarzem i potwierdzam, że w oznakowaniu głównie budynków, ale też wielu ulic, jest taki nasz, polski bałagan, my nie mamy serca, ani czasu by zajmować się szczegółami takimi, jak zniszczona, czy zerwana tablica z nazwą ulicy, czy numerem budynku, dla przykładu; na skrzyżowaniu Lotniczej i Długiej tablica ulicy na narożnym budynku jest nieczytelna od wielu lat i idę o zakład, że nikt jej nie zmieni jeszcze przez wiele lat, a jest pewnie właściciel tego budynku i jest straż miejska, ale co tam taki drobiazg.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!