środa, 26 lipca 2017 r.

Lublin

Bandyci uprowadzili ciężarówkę z telewizorami

Dodano: 5 listopada 2003, 21:37

Porwany kierowca tira twierdzi, że był przez dwa dni więziony w piwnicy. Złodzieje ukradli jego samochód pełen sprzętu RTV. W sumie obłowili się na ponad milion złotych

Węgierski kierowca długo będzie pamiętał przejazd ciężarówką przez Lublin. W ubiegłą niedzielę został porwany przez bandytów. Wczoraj w nocy odzyskał wolność i wczoraj o wszystkim poinformowała policja. Po tirze, w którym było 265 telewizorów, ślad zaginął. Straty - około 1 mln zł. Telewizory miały trafić na litewski rynek.
- O godz. 3.30 w rejonie skrzyżowania
al. Kraśnickiej i Sikorskiego zajechał mu drogę granatowy polonez, twierdzi kierowca - relacjonuje nadkom. Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy KWP w Lublinie. - Jeden z bandytów wskoczył do kabiny, przystawił kierowcy pistolet do głowy i kazał jechać za polonezem.
Konwój ruszył w stronę Warszawy. Po przejechaniu około 2 km zatrzymali się. W tym miejscu po raz ostatni widziano skradzionego tira. Bandyci wyciągnęli kierowcę z ciężarówki i dalej jechali samochodem osobowym. Porwanemu Węgrowi zarzucili na głowę kaptur. Po godzinie jazdy zatrzymali się najprawdopodobniej w okolicach Ryk.
- Po przybyciu w nieznane miejsce mężczyzna był przetrzymywany w piwnicy - mówi J. Wójtowicz. - Przebywał w niej do wtorku.
Około godz. 21 porywacze zabrali Węgra i ruszyli w kierunku Lublina. Zostawili go w Dębówce. Po północy uprowadzony mężczyzna zgłosił się na jeden z lubelskich komisariatów.
Policja już wczoraj w nocy powiadomiła o napadzie Straż Graniczną oraz komendy w całym kraju. Informacja trafiła także do Interpolu. 38-letni Węgier nie odniósł obrażeń. Sprawcy zabrali mu jedynie telefon komórkowy.
Bandyci skradli ciągnik siodłowy renault premium, wyprodukowany przed zaledwie trzema miesiącami, wart 630 tys. zł, naczepę o wartości 150 tys. zł oraz telewizory samsung za 230 tys. zł.
To pierwszy tego typu napad w tym roku
na Lubelszczyźnie. Teraz trwają dalsze czynności z udziałem biegłego tłumacza języka węgierskiego. O zdarzeniu została powiadomiona również węgierska ambasada. - Wszystkich, którzy posiadają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do odzyskania skradzionego mienia lub wskazania sprawców, prosimy o kontakt z policyjnym telefonem alarmowym 997 - apeluje rzecznik lubelskiej policji.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się,
że skradziony tir z towarem najprawdopodobniej jest już za wschodnią granicą. Złodzieje mieli wszystkie potrzebne do opuszczenia kraju dokumenty.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!