czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Bank oddaje klientom zagarnięte miliony

Dodano: 19 września 2006, 08:47

10 milionów złotych wyprowadziła z kont klientów BPH była pracownica Aneta F.-K. – wykazała wewnętrzna kontrola. Bank już zwrócił pieniądze pierwszym trzem klientom.

– Wiemy już, gdzie podziała się każda złotówka – zapewnia Jacek Balcer, rzecznik BPH.
Do banku zgłosiło się około
50 klientów, który obliczyli, że z ich kont zginęło blisko 20 mln zł. Okazało się, że połowy tych pieniędzy nigdy nie było. Aneta F.-K. wmówiła klientom, że ich lokaty finansowe przyniosły tak duże zyski. Na dowód tego przesyłała im fałszywe wyciągi z kont.
Z 10 mln zł, które rzeczywiście wyprowadziła Aneta F.-K., 2,5 mln zł trafiło do innych klientów banku w formie kredytów hipotecznych. Klienci byli przekonani, że zawierają z bankiem zwykłe umowy kredytowe. Podpisywali je przy Anecie F.-K. Kobieta nie nadawała dokumentom dalszego biegu. Samowolnie przelewała pierwszą transzę „kredytu” z pieniędzy zabranych z kont innych klientów.
Kolejne 7,5 mln zł trafiło na konta Anety F.-K, jej rodziny, kilku innych osób i firm. Część z tych pieniędzy wypłynęła poza bank, część została na kontach. Ile? Tego BPH nie chce ujawnić. Trzyma też w tajemnicy, kim są właściciele tych kont. Osoby te znajdą się w zainteresowaniu prokuratury, która postawiła już zarzuty przywłaszczenia pieniędzy ojcu i mężowi Anety F.-K.
W piątek na konta pierwszych trzech oszukanych klientów bank przelał 700 tys. zł. Balcer zapowiada, że wciągu kilkunastu dni pieniądze odzyskają wszyscy poszkodowani.
Aneta F.-K. została aresztowana pod koniec lipca. W oddziale banku przy ul. Królewskiej zajmowała się obsługą najzamożniejszych klientów.
Dyscyplinarnie z pracy został zwolniony kierownik oddziału, który przez kilka lat nie kontrolował swej pracownicy. – Trudno jest racjonalne wyjaśnić motywy jej postępowania – mówi Balcer.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!