piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Barszcz Sosnowskiego zagraża ludziom. Lublin bierze się za walkę z niebezpieczną rośliną

Dodano: 21 maja 2015, 21:12
Autor: Dominik Smaga

Barszcz Sosnowskiego
Barszcz Sosnowskiego

Walkę z dwiema groźnymi dla ludzi roślinami zapowiada Urząd Miasta. Mowa o barszczu Sosnowskiego i barszczu kaukaskim, które potrafią przysporzyć sporo problemów i cierpienia, a wręcz spowodować raka skóry. Rośliny mają być niszczone

Dzisiaj wraz ze zmianami w miejskim budżecie radni zatwierdzą również wydatek na zwalczanie barszczu. Ratusz dostał na ten cel dotację z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Z barszczem nie ma żartów. Aby stać się jego ofiarą nie trzeba go nawet dotykać. Wystarczy w upalny dzień znaleźć się w jego pobliżu. Wysoka temperatura sprzyja unoszeniu się w powietrze szkodliwych substancji wydzielanych przez rośliny.

Pod wypływem słońca osiadające na skórze związki chemiczne powodują poparzenia z bolesnymi pęcherzami i zaczerwienieniami. Plamy i blizny mogą utrzymywać się miesiącami lub latami, a nawet doprowadzić do rozległej martwicy. Substancje wytwarzane przez barszcz mogą ponadto powodować raka skóry. W opracowaniu zleconym przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska czytamy wręcz, że „stanowiska omawianych gatunków mogą powodować epidemię nowotworów skóry”.

Zgłoszenia o niebezpiecznych roślinach, które należy zniszczyć przyjmować będzie Biuro Miejskiego Architekta Zieleni. Na miejsce trafią ekipy, które będą niszczyć roślinę. Taka akcja była prowadzona także w zeszłym roku. – Wtedy najwięcej zgłoszeń mieliśmy z okolic Zalewu Zemborzyckiego, ul. Wyżynnej i Jaśminowej – mówi Józef Piotr Wrona z Urzędu Miasta. – A gdzie będzie w tym roku, to się dopiero okaże.

– Barszcz może pojawić się wszędzie, jest odporny na warunki atmosferyczne i rozprzestrzenia się zarówno przez nasiona jak i poprzez korzeń – przyznaje Paweł Duklewski, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. – Stosowane obecnie metody niszczenia barszczu polegają na tym, że osoby ubrane w odpowiednie kombinezony i zamaskowane tak, by nie wdychać oparów, usuwają zieloną część rośliny, a następnie wykopują część korzeniową. Miejsce trzeba później sprawdzać, bo pozostawienie nawet niewielkiego fragmentu korzenia wystarcza do odnowienia się rośliny.

Skąd się wziął?

Barszcze sprowadzono pod koniec lat 50. z ZSRR, gdzie propagowano je jako paszę dla zwierząt. Szybko wprowadzono je do uprawy w PGR-ach, czemu towarzyszyła propaganda mało skuteczna w przypadku bydła, któremu nowa pasza nie smakowała. Dodatkowo barszcz psuł też woń i smak mleka i mięsa zwierząt.

Uprawianie drażniących roślin zarzucono w latach 90., ale dla ekosystemu było już za późno i barszczu do dziś nie udało się całkowicie wyeliminować.

Gość
sdf
pamiętliwy
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 sierpnia 2015 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U nas w kraś niklu jest to na całej drodze
Rozwiń
sdf
sdf (22 maja 2015 o 19:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czekam tylko kiedy miasto zabierze się za usuwanie innej neibezpiecznej dla środowiska rośliny - Rdestowca sachalińskiego, ostrokończystego i ich mieszańca czeskiego. To tzw bambusy porastające kilkanaście stanowisk w samym Lublinie (o ile nie więcej) poczytajcie o nich zobaczcie jak wygląda

Rozwiń
pamiętliwy
pamiętliwy (22 maja 2015 o 17:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wbrew temu co sądzi autor, komunistyczna propaganda niestety działała na bydło, czego skutki ciągle sie nasilają. 

Rozwiń
Gość
Gość (22 maja 2015 o 14:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rundap jest toksyczny i szkodliwy dla zdrowia! Doczytajcie! UE im zabroniła niedawno wypisywać brednie, że się rozkłada samoistnie...
Rozwiń
karol
karol (22 maja 2015 o 11:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A roundupem próbowałeś?? Nie znam rośliny, która by się oparła temu specyfikowi. Kilka kropel na części zielone i nawet korzeń niszczy.

Roundup 360 SL (Randap) jest dolistnym herbicydem o działaniu układowym. Pobierany jest poprzez zielone części roślin (liście, zielone pędy i niezdrewniałą korę) a następnie przemieszcza się po całej roślinie i dociera do jej części podziemnych (korzenie, rozłogi itp.) powodując ich
zamieranie. Pierwsze objawy działania środka (żółknięcie i więdnięcie) są widoczne poupływie 7-10 dni od zabiegu. Całkowite zamieranie roślin  następuje po około 3 tygodniach. Wysoka temperatura i wilgotność powietrza oraz silne nasłonecznienie przyspieszają
działanie środka.Środek nie zalega w glebie i jest rozkładany przez mikroorganizmy glebowe.

Można dodać jeszcze

CHWASTOX TURBO 340 SL oprysk wykonywać minimum 4-6 godz. przed opadami.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!