niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Baseny w Lublinie: MOSiR szuka partnerów do budowy aquaparku

  Edytuj ten wpis

Lubelski MOSiR szuka organizacji społecznych, które będą chciały wspólnie z nim zbudować aquapark, tor łuczniczy i labirynt nad zalewem. – Taki partner zwiększa nasze szanse na zdobycie unijnych pieniędzy – tłumaczy dyrektor ośrodka.

"Szukamy partnerów do realizacji projektów współfinansowanych przez Unię Europejską!!!” – takie ogłoszenie (z trzema wykrzyknikami) pojawiło się na stronie internetowej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

O co chodzi? – Szukamy instytucji lub organizacji społecznych, które zostaną naszym partnerem przy trzech projektach – wyjaśnia Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR. – To ważne przy ubieganiu się o pieniądze z Unii na ich realizację. Projekty, w których uczestniczą tzw. partnerzy społeczni, są lepiej oceniane. A co za tym idzie, mają większą szansę na otrzymanie dofinansowania.

Wnioski o unijne pieniądze można składać do końca miesiąca. – Jesteśmy mocno zaawansowani w przygotowaniach dokumentacji – podkreśla Szmit. – Teraz czekamy na partnerów, którzy będą chcieli razem z nami zrealizować te projekty.

MOSiR chce m.in. rozbudować kompleks sportowy przy Al. Zygmuntowskich o mini-aquapark. – W miejscu starych odkrytych basenów chcemy stworzyć część letnią – zapowiada dyrektor ośrodka. Z tyłu krytej pływalni miałyby powstać: nowy basen rekreacyjny o wymiarach 23,5 na 13,5 metra, brodzik dla dzieci o wymiarach 15 na 8 metrów, a także zjeżdżalnie i fontanny.

Drugi projekt to rozbudowa infrastruktury na terenie Lublin Bike Park. – Czyli tor przy ul. Janowskiej, który przejęliśmy w tym roku. Teraz chcemy go rozbudować o kolejne atrakcje – mówi Szmit. Jakie? M.in. tor do łucznictwa, tor crossowy, speedball, skatepark oraz ścianę wspinaczkową.

Trzeci inwestycja, którą MOSiR chce zbudować razem ze społecznym partnerem, to dalsza część inwestycji w ośrodku Słoneczny Wrotków nad Zalewem Zemborzyckim. Mają tam powstać labirynt, tematyczny plac zabaw oraz oczko wodne.

Przy wszystkich trzech projektach warunek do ich realizacji jest jeden: MOSiR musi zdobyć pieniądze unijne. A żeby zwiększyć na to szanse, potrzebna jest współpraca organizacji społecznych. Takie rozwiązanie idealnie sprawdziło się przy akademii golfowej, która ma powstać u zbiegu ul. Żeglarskiej i Osmolickiej. MOSiR dostanie z Unii 85 proc. pieniędzy na budowę. A wniosek złożył razem z Pierwszym Lubelskim Klubem Golfowym.

– To innowacyjny projekt w skali całego kraju – podkreśla Grzegorz Puszkarski, prezes PLKG. – Połączymy publiczny charakter akademii z interesami prywatnymi.

Klub będzie pobierał opłaty od graczy korzystających z pola czy za lekcje gry, a MOSiR z dzierżawy pola. W ten sposób akademia pozostanie własnością miasta, ale będzie prowadzona przez profesjonalny klub golfowy. – Teraz czekamy tylko na podpisanie umowy o dofinansowanie – mówi Szmit. – Gdy tylko to się stanie, ruszamy z inwestycją.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
lubelak
alfons
Adam Baranowski
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lubelak
lubelak (11 października 2010 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I śmieszno i straszno -Mosir ma dostać 85% na golfa ,a potem brać dzierżawę za pole,przecież po przetargu na działkę już może brać kaskę,a sprawą inwestora jest prowadzenie działalności lub nie.A sukces to dopiero może być lub nie.Trzeba wiedzieć,że wybudować za unijne to problem,ale potem trzeba to utrzymywać.Mosir już pokazał-dostał zalew z infrastrukturą(bogatą ,nawet jak na tamte czasy),ze wspomnę tor regatowy,żaglowki,kajaki,rowery,ośrodek Dąbrowa,ośrodek Marina,ławki,śmietniki,parkingi,pole kempingowe,itd,itp. i co ? I nic z tego nie zostało,trzeba od nowa dać kaskę z naszych składek,a wtedy Mosir Lublin będzie doprowadzał to pomału do ruiny..Do prowadzenia parku zabaw wystarczy zgłosić przetarg-pojawi się kilka firm,które bedą się przebijać .A co z Mariną ? A co z Dąbrową??
Rozwiń
alfons
alfons (11 października 2010 o 16:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odbierają ośrodki a teraz szukają partnerów do rozbudowy,to chorzy ludzie kto na to pójdzie to śmierć.Zobaczcie co zrobili z RUSAŁKĄ nie ma boiska zajechane do wiosny goła ziemia będzie,zardzewiałe Słupy ogrodzenie to samo,jeden wielki SYF,Byli chętni budować ośrodek sportowy nie komuś nie leżało lepiej niech zgnije to cały MOSIR,MYŚLĄ że wiedzą najlepiej a okaże się że wszystko doprowadzą do DNA.
Rozwiń
Adam Baranowski
Adam Baranowski (11 października 2010 o 15:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wydaje mi się że z MOSiRem nie jest tak źle: Słoneczny Wrotków, czy stok narciarski działają całkiem nieźle (choć pewnie mógłby lepiej: np. na Wrotkowie brakuje szafek zamykanych na kluczyk). Ale dziwni mnie trochę że przy tym "mini mini aqua parczku" nie udało się ustawić zjeżdżalni, choćby najmniejszej która mogła by stanąć na zewnątrz. Bez zjeżdżalni to miejsce nie może udawać nawet mini aquaparczku. Ale właściwie to chciałem podsunąć panu Szmitowi pomysł zbudowania nad zalewem parku linowego. Jest tam trochę drzew które można do tego wykorzystać, a taki obiekt na pewno cieszyłby się dużym zainteresowaniem przy stosunkowo niskich kosztach budowy. Uatrakcyjnił by dodatkowo ten teren. A może jakiś klub wspinaczkowy zaproponowałby MOSiRowi spółbudowę takiego parku.
Pozdrawiam
Rozwiń
zorro
zorro (11 października 2010 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie wiedzą jaki jest MOSIR i pewnie nikt nie da złamanego grosza tym bardziej gdy dyrektorem jest smieszny Pan SZMIT . MOSIR TRWA TAK JAK W LATACH PRL tam nic sie nie zmienia !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!