wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Będą nowe książeczki zdrowia dziecka. Lekarze: "Kolejny bubel prawny"

Dodano: 19 listopada 2015, 15:45

Od 1 stycznia szpitale będą wydawać nowe książeczki zdrowia dziecka. Staną się one obowiązkowym dokumentem, w którym lekarze będą musieli umieszczać informację o każdej wizycie. – To kolejny bubel prawny, który miał nam ułatwić pracę, a w praktyce ją utrudni – komentują lekarze.

Wzór nowych książeczek został już zaakceptowany przez ministra zdrowia. Znajdą się tam informacje na temat wszystkich działań profilaktycznych (m.in. szczepień czy wizyt stomatologicznych) oraz leczniczych (w poradniach specjalistycznych i szpitalach).

– Dotychczas książeczka była jedynie elementem dobrej praktyki oddziałów noworodkowych. Jednak jej forma i zawartość były różne, a informacje o stanie zdrowia dziecka nierzadko pozostawały tylko w wewnętrznej dokumentacji poradni czy oddziału szpitalnego – mówi dr hab. n. med. Teresa Jackowska, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii. – Teraz, dzięki ujednoliconemu wzorowi możliwe będzie szybkie znalezienie istotnych informacji, co jest szczególnie ważne np. w przypadku zagrożenia życia.

Jednak według wielu lekarzy, nowe książeczki zamiast pracę ułatwić, przysporzą im obowiązków. – W książeczce muszą się znaleźć wpisy dotyczące wszystkich zdarzeń medycznych. Musimy także wykonać kserokopię każdego wpisu na wypadek gdyby rodzic książeczkę zgubił – mówi Teresa Dobrzańska-Pilichowska, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych-Pracodawców. – To oznacza, że tę samą informację będziemy musieli wpisywać dwa razy i zachowywać jeszcze kserokopię. Poza tym w nowym wzorze nie ma wystarczająco miejsca na informacje o każdym zdarzeniu medycznym.

Jak zauważa, nowe przepisy nie określają czy rodzice będą ponosić odpowiedzialność za zgubioną książeczkę. – Bardzo dziwne jest też to, że książeczki będą funkcjonować tylko w formie papierowej. Zwłaszcza w dobie dokumentacji elektronicznej i faktu, że ma to być dokument obowiązkowy – dodaje Dobrzańska-Pilichowska.

Elektroniczne zwolnienia

Od nowego roku lekarze będą też mogli wystawiać elektroniczne zwolnienia lekarskie. Papierowe druki mają zniknąć na początku 2018 roku. Do tego czasu mają funkcjonować równolegle z elektroniczną wersją. Przedsiębiorcy zatrudniający więcej niż pięć osób, mają obowiązek do końca roku założyć profil płatnika na Platformie Usług Elektronicznych ZUS. Ma to znacznie przyspieszyć proces informowania o chorobie pracownika i ułatwić przekazywanie zwolnienia przez lekarza do ZUS, pracodawcy oraz ubezpieczonego.

Czytaj więcej o: Lublin zdrowie dziecko
Gość
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 stycznia 2016 o 16:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie prawo do prywatności? W tym dokumencie mają być wyjątkowo bzdurne, a jednocześnie wrażliwe informacje. Osoba 17-letnia idąca do lekarza będzie musiała okazywać tę książeczkę z informacjami sprzed kilkunastu lat. A jakie znaczenie w świetle zdrowia tej prawie dorosłej osoby ma fakt, że urodziła się przez cesarkę i miała problemy ze ssaniem cyca albo że była niezbyt sprawna ruchowo jako przedszkolak?
Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2015 o 07:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego na okładce znajduje się tylko zdjęcie kobiety z dzieckiem? Wg mnie to przejaw dyskryminacji wobec mężczyzn, oraz może ranić uczucia dzieci, które nie mają matek.
Rozwiń
Gość
Gość (19 listopada 2015 o 20:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam dwie książeczki obojga dzieci i zawsze mam je w placówkach służby zdrowia. Dziwne jest dla mnie to, że to ja proszę lekarzy o wpisy; nie zawsze, ale często. Skandalem było dla mnie napromieniowanie mojego syna promieniami RTG podczas diagnozowania złamania nogi, kiedy przebywał w sanatorium, bez wpisu dawki promieniowania do książeczki! Zrobiono to na SORze w Krośnie. W Lublinie przy każdym RTG wykonujący prosił mnie o książeczkę.
Rozwiń
ayo
ayo (19 listopada 2015 o 18:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tylko tarta z chipem, to ukróci wszelkie spekulacje i dopisywanie sobie pacjentów, którzy od dwóch czy więcej lat nie widzieli lekarza, z tą kartą do apteki czy szpitala wszystkie informacje na karcie i baza danych NFZ, lub inne miejsce gdzie będzie bezpieczne. A podczas wizyty u lekarza karta pacjenta i lekarza tworzą komplet do zapisania i bardzo ważne, aby nikt z tej karty nic nie mógł usunąć zmienić, pełny dowód kto jakie leki wypisywał, jakie wykupione. A w przypadku zagubienia duplikat tylko po odtworzeniu na karcie wszystkich danych wcześniej zapisanych, czyli pełna kontrola i wiedza dla lekarzy o przebytych chorobach i sposobach leczenia.

aleś zabłysnął ...

dane zapisywane na karcie - większej głupoty nie słyszałem

Rozwiń
fox
fox (19 listopada 2015 o 17:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wszyscy chca dobrze.Wyjdzie jak zwykle.Kto ma możliwosci niech wyjeżdza.Tutaj  na nic dobrego sie nie zanosi.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!