piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Będą walczyć z dopalaczami. Przez trzy lata. Będą szkolenia dla rodziców

Autor: kp

(fot. Archiwum)
(fot. Archiwum)

W przyszłym roku lubelskie stowarzyszenie Monar i Nowa Kuźnia rozpoczynają kampanię „Dopalacze – droga donikąd”. Już teraz szkoły, które chcą wziąć w niej udział, mogą się zgłaszać i planować organizację warsztatów i spotkań.

– Nasza kampania to m.in. odpowiedź na wzrost przypadków zatruć dopalaczami, które odnotowuje oddział toksykologiczno-kardiologicznego w szpitalu przy al. Kraśnickiej – mówi Leszek Iwaniak z lubelskiego Monaru. – Chcemy także wyjść naprzeciw szkołom, na które Ministerstwo Edukacji nałożyło obowiązek prowadzenia działań profilaktycznych, które mają przeciwdziałać spożywaniu dopalaczy przez młodych ludzi.

Kampania będzie prowadzona przez trzy lata. – To pierwsza taka długofalowa kampania. Dotychczas działania profilaktyczne ograniczały się do kilku miesięcy i często jednorazowych spotkań z młodymi ludźmi, co nie przynosi większych efektów – zaznacza Iwaniak. –Dotąd skupiano się na działaniach doraźnych. A my chcemy dostarczyć młodym ludziom jak najwięcej informacji na temat substancji psychoaktywnych, głównie dopalaczy, żeby mogli dokonywać świadomych wyborów. Większość z nich ma jednostronny obraz działania takich substancji.

Kampania ma być prowadzona wielostronnie. W projekt mają być zaangażowani nie tylko uczniowie lubelskich szkół, ale również ich rodzice i nauczyciele.

– Tylko w ten sposób możemy liczyć na wymierne efekty. Będziemy prowadzić szkolenia dla rodziców, na których dowiedzą się m.in. jakie substancje są dostępne na rynku, jak je rozpoznawać i gdzie szukać pomocy jeśli dziecko po nie sięgnie – mówi Iwaniak. – Będziemy też prowadzić warsztaty dla młodzieży i spotkania z nauczycielami.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!