niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Będą zmiany w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 czerwca 2011, 19:40

Zwiększy się ilość karetek, którymi będą zarządzać dyspozytorzy (Karol Zienkiewicz / Archiwum)
Zwiększy się ilość karetek, którymi będą zarządzać dyspozytorzy (Karol Zienkiewicz / Archiwum)

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Lublinie będzie jednym pierwszych w kraju, które wdroży nowy system powiadamiania ratunkowego. Część zmian zajdzie już w lipcu.

Wojewodowie w całym kraju wdrażać będą system ratownictwa z numerem 112. To efekt nowelizacji Ustawy o ratownictwie medycznych, zaproponowanej przez Ministerstwo Zdrowia.

– Chodzi o to, by zintegrować wszystkie służby ratownicze, w tym policję, straż pożarną i pogotowie ratunkowe, a tym samym usprawnić działanie pogotowia ratunkowego – wyjaśnia Małgorzata Tatara, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.

– Zmiany wprowadzimy stopniowo. Początkowo obejmą sam Lublin, następnie powiaty, a docelowo całe województwo – mówi Michał Jedliński, zastępca dyrektora Wydziału Zdrowia UW w Lublinie. – Pierwszym etapem modernizacji będzie przeniesienie dyspozytorni z Łęcznej do Lublina.

Co przede wszystkim zmieni się w pogotowiu? – Stopniowo będziemy zmniejszać ilość dyspozytorni z dwudziestu działających teraz – do czterech. Zwiększymy ilości karetek, którymi będą zarządzać dyspozytorzy – mówi Michał Jedliński. Dzięki większej liczbie ambulansów, punkty ratunkowe będą lepiej przygotowane na zdarzenia masowe.

Dalej można będzie dzwonić po pomoc, wybierając dotychczasowe 999, 998, 997 lub 112. – Jednak komunikacja między stacjami pogotowia będzie sprawniejsza – dodaje Jedliński. Stanie się tak między innymi za sprawą nowego stanowiska operatora, który będzie weryfikował zgłoszenia, eliminował tzw. fałszywe telefony i powiadamiał odpowiednie służby ratunkowe.

– Zakończyliśmy już pierwszy nabór na to stanowisko. Zatrudniliśmy 10 osób – mówi Józef Klajda z LUW, koordynujący wprowadzanie projektu w woj. lubelskim. Do roku 2012 LUW ma ich zatrudnić 45.

W efekcie większość dyspozytorni stanie się bezużyteczna. Wielu dyspozytorów straci pracę, część zostanie przeniesionych na inne stanowiska.

– Nie wykluczone, że część dyspozytorów, zatrudnionych w stacjach pogotowia w Lublinie, Chełmie i Białej Podlaskiej znajdzie pracę w tamtejszych szpitalach. W większości to ludzie z wykształceniem medycznym – dodaje Michał Jedliński.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
rysiek
Korektor
t
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rysiek
rysiek (1 października 2011 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam Zamośc nie narzeka na początku jak wszędzie było trochę zamieszania , ale skończyły się wyjazdy do Oś Zdrowia ,z oddziału na oddział i wiele innych transportów. Ratownictwo medyczne powinno by oddzielone od szpitali , środki przekazywane powinne byc tylko na RATOWNICTWO.
Rozwiń
Korektor
Korektor (7 czerwca 2011 o 22:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Anno, pisze się "niewykluczone", a nie oddzielnie!
Rozwiń
t
t (7 czerwca 2011 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
stacja pogotowia to nie to samo co dyspozytornia, czytaj ze zrozumieniem
Rozwiń
Franek
Franek (7 czerwca 2011 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już widzę jak to bedzie działać, jak wszystko w tym kraju. 4 stacje pogotowia to jakiś żart.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!