sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Będzie szopka

Dodano: 25 listopada 2002, 20:18

Myszy zjadły dwie tony słomy z ośmiotonowej strzechy, ale pozostałe elementy szopki przetrwały lato w dobrym stanie. Już w przyszłym tygodniu na placu Łokietka cieśle rozpoczną montaż szopki bożonarodzeniowej.

Pomysł ustawiania szopki przed lubelskim Ratuszem narodził się cztery lata temu. Jego autorem był ks. major Grzegorz Kamiński z kościoła garnizonowego.
– Widział taką szopkę w Toruniu i bardzo mu się spodobała – mówi Małgorzata Szatkowska z Biura Promocji Miasta. – Pomysłem „zaraził” prezydenta Andrzeja Pruszkowskiego, który od tamtej pory nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia bez szopki.
– Dla mnie szopka jest wyjątkowym, lubelskim obyczajem – mówi prezydent Andrzej Pruszkowski. – Wydarzeniem, które możemy wspólnie przeżywać. A to nas łączy.
Do szopki przed Ratuszem przyzwyczaili się także mieszkańcy miasta, którzy już teraz o szopkę się dopytują. Do tradycji weszło już jej rodzinne odwiedzanie. Wysłuchiwanie koncertów, wspólne kolędowanie, czy łamanie się opłatkiem z prezydentem. Dla dzieciaków niezapomnianą frajdą są figury przy żłobku oraz żywe zwierzęta.
– W tym roku także będą – przyrzeka Szatkowska. – Kozy, owce i osiołek. Figury do zainscenizowania scen bożonarodzeniowych zostaną wypożyczone z Galerii Centrum. Ubiory dla nich użyczy lubelski teatr. Wyposażenie szopki ma pochodzić z Muzeum Wsi Lubelskiej.
Wystrojem szopki zajmą się studenci KUL. – Chcemy, by szopka nieco zmieniła charakter – przyznaje Szatkowska. – Młodzi mogą wnieść coś nowego. Chociaż to nie będzie nic radykalnego. Szopka musi zachować tradycyjny, świąteczny wygląd.
Wczoraj w Lubelskim Klubie Jeździeckim, gdzie przechowywana jest szopka, dokonano przeglądu konstrukcji. Wszystkie elementy przetrwały. Ucierpiała jedynie słomiana strzecha, ale nie będzie problemu z jej uzupełnieniem.
– Prace ruszą 6 grudnia – dodaje Szatkowska. – Cieślom, którzy co roku montują i demontują szopkę, postawienie całej konstrukcji zajmie 10 dni. Otwarcie w Wigilię. Liczymy na finansowe wsparcie lubelskich firm.
Szopka jest dość kosztownym przedsięwzięciem, np. prace ciesielskie to koszt 30 tys. zł, obsługa szopki 5 tys. zł, nagłaśnianie koncertów to 10 tys. zł. – Mamy kilku hojnych sponsorów, np. Lubzel czy Netia – przyznaje Szatkowska. – Jednak liczymy na wsparcie innych firm. To nie muszą być duże kwoty, wystarczy po kilkaset złotych.
W tym roku przy szopce będą koncertować m.in.: Lubelska Federacja Bardów i Gospel Rain. Trwają rozmowy z Markiem Torzewskim.
Patronat medialny nad szopką bożonarodzeniową objął Dziennik Wschodni.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO