czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Beton zamiast zieleni. Wycięli 77 drzew na Bronowicach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lutego 2015, 17:45
Autor: Dominik Smaga

W czwartek przestała istnieć zielona enklawa na rogu Drogi Męczenników Majdanka i ul. Krańcowej. W miejscu 77 drzew i tysięcy krzewów wyrosną bloki. Postawi je deweloper, któremu miasto oddało skwer w zamian za działkę pod budowę szkoły w innej dzielnicy

- To było jedyne miejsce w naszej dzielnicy, gdzie można było odpocząć, zobaczyć kawałek trawy, pobiegać - mówi mieszkająca w pobliżu Barbara Winiarczyk, która nie może odżałować tego, co się stało. - Poza tym miejscem nie mamy tu praktycznie żadnej zieleni. Owszem, jest jeszcze wąski skwerek naprzeciw kościoła, ale jest zbyt blisko jezdni, żeby można było mówić o jakimkolwiek wypoczynku. A tu przychodziły przecież i babcie z wózkami, i dzieci na rowerkach. Było gdzie odetchnąć. Teraz to miejsce zamienia się w jakiś koszmar.

Na wycinkę zgodził się Ratusz. - Nie mieliśmy podstaw, by odmówić zezwolenia - twierdzi Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. Prywatna firma czyści w ten sposób grunt pod budowę bloków, choć jeszcze niedawno nieruchomość była własnością miasta. Wyrok na zielony skwer zapadł w maju ubiegłego roku, gdy radni - na prośbę prezydenta - postanowili oddać go spółce Wlaszczyk Więckowski Nieruchomości.

Spółka oddała miastu ziemię przy ul. Berylowej, gdzie miasto chce zbudować szkołę dla 450 dzieci i 100 przedszkolaków -z blokowiska, które szybko rozrasta się wzdłuż nowego odcinka ul. Jana Pawła II. - Szkoła w tym osiedlu może powstać tylko tam - tak Krzysztof Żuk, prezydent miasta przekonywał radnych, by zgodzili się na zamianę gruntów. I przekonał.

Za działki przy Berylowej spółka dostała dwie nieruchomości. Pierwsza to parcela u zbiegu ul. Wojciechowskiej i Morwowej zajęta przez skład budowlany, a przeznaczona pod bloki. Druga to właśnie skwer na Bronowicach, do którego miasto dorzuciło gotową decyzję o warunkach zabudowy.

- Inwestycja u zbiegu ulic Krańcowej i Drogi Męczenników Majdanka obejmuje budowę zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych z usługami - czytamy w komunikacie spółki Wlaszczyk Więckowski Nieruchomości. W planie jest budowa 150 mieszkań, a inwestycja ma się zakończyć na przełomie 2016 i 2017 roku.

Ratusz zapewnia, że był wobec inwestora "wyjątkowo restrykcyjny”. - Jako rekompensatę za wycięte drzewa inwestor ma posadzić 169 drzew i ponad 4 tys. krzewów, które trafią w rejon tej inwestycji oraz na trzy skwery: przy Drodze Męczenników Majdanka, Jesiennej i Łabędziej. Dodatkowo spółka wyposaży place zabaw - informuje Bobowska. - Inwestor ma na to trzy lata, w przeciwnym razie będzie musiał zapłacić miastu 3,3 mln zł.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Bronowice
Gość
franek
Gość
(78) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 sierpnia 2015 o 12:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba bylo glosować na zasiedziałych rajcow z PO?PSL ?????????? - to teraz nie płakać!
Rozwiń
franek
franek (14 lutego 2015 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

i badzo dobrze ja tam chodzilem pomiedzy odchodami psow,  mam nadzieje bedzie czysto i schludnie a zarazem nowoczesnie ,w koncu zobaczcie jak wygladaja inne miasta 21wieku.

Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2015 o 16:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Takie wycinanie za zgodą Urzędu Miasta jest wielkim draństwem i dziwić się można że zapadają takie decyzje niszczące drzewa i krzewy, To po prostu skandal! Część z tych drzew była posadzona ok 2 lat temu i z powodzeniem można było je przesadzić podobnie jak krzewy. Wystarczyło tylko pomyśleć i poczekać do zbiżającej się wiosny. Zniszczono kolejną enklawę wciąż ubywającej zieleni w Lublinie. Ostatnio można coraz częściej  przeczytać o ciągłych wycinkach drzew. Czy na tym polega ochrona środowiska wg Wydziału Ochrony Środowiska i całego Urzędu Miejskiego? Dlaczego deweloperzy nie budują w zdegradowanych dzielnicach w miejscu dymiących lepianek? Czas by radni Lublina zauwazyli błędy jakich od dawna nie popełnia się na zachodzie Europy

tia zaraz by były teksty że wykopują drzewa żeby je sobie w doniczkach posadzić. Wam ludzie nic nie dogodzi. Dobrze że nie będzie tego parku, może będzie bezpieczniej.

Rozwiń
ρяzємєк ℓєиιαк
ρяzємєк ℓєиιαк (14 lutego 2015 o 16:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

hmm olch? 
chodzi zapewne o topole włoskie ;-)
...

z pewnością nikt nie powstrzyma skorumpwanych władz Lublina przed zrobieniem tego co sobie wymyślą
...
i zawsze będą tacy co to za kasę albo po prostu na żłość innym będą korupcję i jej skutki wychwalać
miejsce było zaniedbane?
Żuk tak właśnie gospodaruje Lublinem - doprowadza do tragicznego stanu i prywatyzuje kolesiowi jakiemuś
to zupełnie taka sama sytuacja jak z Arkadami obok starego miasta
ich stan to wizytówka lubelskiej korupcji
...
tak to niestety jest kiedy wybiera się do władzy ludzi dla których Lublin jest jedynie miejscem żerowania

Rozwiń
mama
mama (14 lutego 2015 o 16:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wschodnie dzielnice Lublina są traktowane jakby były dzielnicami drugiej kategorii. Tu z pawilonów handlowych robi się magazyny, stawia się ukradkiem bloki socjalne, np. Kosmonautów 88 na miejscu placu zabaw przedszkola. Teraz pozbawia się nas skweru, który był zaniedbywany - być może celowo, by podobnie jak Park Ludowy wykarczować i nastawiać budynków. Czy powinni w Naszym Mieście rządzić ludzie pokroju Nahuluka?

sugerujesz że alkoholicy byli przewożeni z innych części miasta i rozkładani pod drzewami, na ławkach. Czy właściciele psów puszczanych całymi stadkami bez kontroli też świadomie uczestniczyli w tym spisku? Wspomniany pan rozkładał swoje ubrania, porzucał śmiecie, rozkładał odchody i butelki, rozprowadzał charakterystyczny smród bo taki przebiegły plan sobie obmyślił? 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (78)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!