wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Lublin

Bez głowy na głowę

Dodano: 11 lipca 2002, 20:22

Gdy dno jest za płytkie, skok na główkę może się skończyć tragedią (M. Kaczanowski)
Gdy dno jest za płytkie, skok na główkę może się skończyć tragedią (M. Kaczanowski)

Co czwarty uraz kręgosłupa to efekt niefortunnego skoku do płytkiej wody. Do lubelskiego szpitala trafiła kolejna ofiara nie przemyślanej decyzji

Zdał w tym roku maturę. Jego plany na przyszłość przekreślił skok do nie strzeżonej glinianki. Chłopak ma uszkodzony kręgosłup. Sparaliżowany leży w Klinice Ortopedii SPSK nr 4 w Lublinie.
Do zdarzenia doszło w Borowej koło Dęblina. Są tam glinianki wypełnione wodą, nad które zjeżdżają całe rodziny z dziećmi. To dzikie i nie strzeżone kąpielisko. W miniony weekend wypoczywał tam 19-letni chłopak. Do glinianki skoczył z rozbiegu. Uderzył głową w płytkie dno. Dziennik rozmawiał z lekarką, która przyjechała na miejsce wypadku. - Nie był pijany - powiedziała. - Po skoku natychmiast odjęło mu czucie w rękach i nogach. Był przytomny i przerażony. Pytał, dlaczego nie czuje swojego ciała. Chce mi się płakać, kiedy o nim myślę.
Karetka zawiozła go do szpitala w Puławach. Prześwietlenie kręgosłupa szyjnego wykazało, że złamanie jest fatalne. Trafił więc do Kliniki Ortopedii Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. Lubelscy lekarze nie chcieli nam wczoraj udzielić informacji o stanie pacjenta. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jest po operacji, podczas której usunięto mu odłamki kręgosłupa. Jest cały sparaliżowany.
Każdego roku do szpitala przy ul. Jaczewskiego trafia kilku młodych ludzi, którzy w czasie skoków do wody łamią kręgosłupy. W ub. roku leżało tam dwóch dwudziestolatków sparaliżowanych od szyi w dół. Obydwa zdarzenia miały podobny scenariusz. Towarzyska zabawa nad wodą. Picie alkoholu. Skok na tzw. główkę, który zakończył się uderzeniem w dno i uszkodzeniem rdzenia kręgowego w części szyjnej. - Takie uszkodzenie jest nieodwracalne i prowadzi do porażenia rąk lub rąk i nóg - przestrzegają lekarze. - Człowiek nie czuje swojego ciała, nie może się ruszać. Jest skazany na wózek inwalidzki do końca życia.

Dr Andrzej Dziduszko - ordynator Kliniki Rehabilitacji w SPSK nr 4

Pacjentów z porażeniem kończyn po skokach do wody na głowę mamy od kilku do kilkunastu w ciągu sezonu. Wśród nich nigdy nie ma kobiet. Niefortunnymi skoczkami są młodzi mężczyźni, w wieku 18-25 lat, którzy najpierw piją alkohol, a potem brawurowo skaczą do zbiornika wodnego o nieznanym dnie.

Płytka wyobraźnia

Stowarzyszenie Grupa Aktywnej Rehabilitacji w Lublinie szacuje, że w skali roku na 1600 uszkodzeń kręgosłupa w Polsce około 25 proc. spowodowanych jest niefortunnymi skokami do wody. Średnio 10 skoczków pochodzi z naszego regionu. Ogólnopolskie Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji już drugi rok z rzędu prowadzi akcję "Płytka wyobraźnia”, w którą włączyły się media. Stacje radiowe nadają ostrzegające informacje, a telewizja bloki reklamowe. Akcja potrwa do końca wakacji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO