niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Lubelska prokuratura wszczęła w sobotę postępowanie w sprawie doniesienia, które złożył Stanisław Bicz, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Lublinie. Urzędnik twierdzi, że Jarosław Urban chciał mu wręczyć łapówkę.

Urban nie ma wątpliwości:  Doniesienie to zemsta prezydenta Pruszkowskiego za to, że ujawniłem kasetę. Na nagraniu dwa razy padło nazwisko Pruszkowskiego, w kontekście różnych głosowań.
Przypomnijmy: Jarosław Urban (biznesmen, działacz Samoobrony i kandydat na prezydenta w ostatnich wyborach) 18 czerwca nagrał na magnetofonie rozmowę, podczas której Jacek R., biznesmen z Lublina, złożył mu propozycję, żeby przekonał Ryszarda Szota, radnego Rady Miejskiej w Lublinie. Chodziło o to, żeby radny poparł uchwałę, która pozwalała na wybudowanie w Lublinie hipermarketu przy al. Kraśnickiej. Jacek R. obiecywał, że Szot dostanie za to 50 tys. zł bądź bezpłatną dzierżawę lokalu w hipermarkecie Tesco. Uchwała została przegłosowana. Urban nagranie oddał prokuraturze. Jacek R. został aresztowany.
Urban zeznał w prokuraturze m.in., że dzwonili do niego ludzie, którzy powoływali się na prezydenta Lublina. Pytali co chce za nieujawnianie nagrania z korupcyjną propozycją. Przuszkowski twierdzi, że nikogo do Urbana nie wysyłał.
W piątek Stanisław Bicz (w styczniu 1999 roku mianowany przez Pruszkowskiego na stanowisko powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Lublinie) złożył do prokuratury doniesienie, w którym twierdzi, że Urban w lipcu 2002 usiłował mu wręczyć kopertę z pieniędzmi. Miała to być łapówka za to, żeby nie kontrolował budowy w kamienicy Urbana. Bicz oświadczył, że do zawiadomienia prokuratury skłoniło go obecne postępowanie Urbana "skierowane na pomówienia radnych i władz miasta”.
Tomasz Rakowski, rzecznik prezydenta Lublina zapewnia, że Bicz pojawił się u Pruszkowskiego z własnej inicjatywy. - W tej sprawie nie było żadnych nacisków ze strony prezydenta - podkreśla. - Zemsta to termin funkcjonujący w nomenklaturze mafijnej. Proszę mi pozwolić zrezygnować z komentarza, który w całości powinien należeć do prokuratora.
Prezydent udzielił nawet Biczowi ustnego upomnienia. - Za to, że inspektor Bicz ujawnił całą sprawę dopiero w rok po jej zaistnieniu - wyjaśnia Rakowski.
Urban zapowiada, że skieruje sprawę do sądu przeciwko Biczowi za zniesławienie. - Spodziewam się dalszych szykan - mówi.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!