sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Bike Park kosztował blisko 3 mln złotych. Prokuratura zawiesza śledztwo

Dodano: 2 listopada 2016, 18:26

W połowie 2014r., po kontroli nadzoru budowlanego Bike Park został ostatecznie wyłączony z użytkowania (fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)
W połowie 2014r., po kontroli nadzoru budowlanego Bike Park został ostatecznie wyłączony z użytkowania (fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)

Śledztwo dotyczące toru rowerowego przy ul. Janowskiej zostało zawieszone. Sprawie Bike Parku ponownie przyjrzą się biegli. Konkretnych decyzji można się spodziewać dopiero wiosną.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Uzupełniliśmy materiał dowodowy, który teraz należy przeanalizować. Zajmie się tym zespół biegłych – wyjaśnia Małgorzata Samoń, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin – Północ. – Z końcem października postępowanie w sprawie toru zostało zawieszone 5 miesięcy. Dopiero po tym czasie zapadną merytoryczne decyzje.

Prokuratorskie śledztwo ma odpowiedzieć na pytanie, czy miejscy urzędnicy odpowiedzialni za budowę toru dopuścili się zaniedbań. W sprawie nikomu nie postawiono jednak żadnych zarzutów.

Bike Park przy ul. Janowskiej oddano do użytku latem 2010 r. Inwestycja pochłonęła blisko 3 mln zł. Tor szybko jednak stał się bezużyteczny. Każdy większy deszcz rozmywał jego poszczególne elementy. Powstały więc niebezpieczne dla rowerzystów zapadliska.

W połowie 2014r., po kontroli nadzoru budowlanego Bike Park został ostatecznie wyłączony z użytkowania. Specjaliści potwierdzili, że obiekt, który miał służyć amatorom ekstremalnej jazdy na rowerze jest w fatalnym stanie. Korzystanie z niego byłoby niebezpieczne.

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zamówił ekspertyzy dotyczące toru. Wynikało z nich, że obiekt praktycznie nie nadaje się do naprawy. Najlepiej byłoby wybudować go od nowa. Przyczyną złego stanu toru mogły być zaniedbania i błędy poczynione w czasie projektowania i budowy obiektu.

Wobec takich ustaleń, sprawą zajęła się prokuratura. Latem ubiegłego roku śledczy musieli jednak zawiesić postępowanie. Nie mogli znaleźć biegłych, którzy byliby w stanie przygotować ekspertyzę dotyczącą toru. Ostatecznie zdecydowano, że badanie obiektu zajmie się lubelski oddział Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa. Koszty ekspertyzy wyceniono na nieco ponad 30 tys. zł. Analizy trwały od października 2015r. do wiosny tego roku. Ich skutek to liczący 150 stron dokument.

Jego lektura nie pozwoliła jednak na rozstrzygnięcie sprawy. Sami biegli uznali, że materiał trzeba uzupełnić. Stąd obecna, dodatkowa opinia i ponowne zawieszenie postępowania.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 listopada 2016 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A gdzie Lubelski oddział PZKol? Jedna czy dwie imprezy tam przeprowadzone i zamknięty obiekt po opadach deszczu? Wstyd i .... dajcie trochę rozrywki młodym. Chyba że miasto woli zadymy na stadionie piłkarskim!!
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2016 o 11:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nieustająco życzę osobom zajmującym się tą sprawą by tak samo zarządzali działaniami w domu. Jak wam ktoś okno wybije, to będziecie 3 lata ekspertów szukać by dowiedzieć się nie jak naprawić, nie jak złapać winnego, ale skąd wziął się kamień który wybił szybę. Nie wiem jak nazwać poziom kompetencji, inteligencji osób w sprawę zaangażowanych? Zero bezwzględne to o niebo za duża wartość....
Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2016 o 23:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co w tym dziwnego ? bloki trzeba budowac, juz pewnie teren pod stolem sprzedany. Daje gora 2 lata i zacznie sie tam budowa, teran juz sie ustabilizowal po wysypisku, 20 blokow wejdzie. Kolejny "tor" po Torze Lublin oddadza developerom. Ktos chyba musi w tym miec interes :)
Rozwiń
Lubelak
Lubelak (2 listopada 2016 o 20:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A oś. Marina niszczeje nie remontowany . Kemping, ośrodek sportów wodnych i reszta . Powinni skazać kogoś za niegospodarność , bo jak nazwać to co się tam dzieje. 
Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2016 o 19:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chyba istnieje potrzeba, wobec tylu wątpliwości by prześwietlić inne budowane i remontowane w ostatnim czasie obiekty? Obawiam się, że zgodność ich oraz użytych materiałów ze specyfikacją mocno wątpliwa..
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!