czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Bikont, Makłowicz i śledzik

Dodano: 5 grudnia 2007, 16:57

Kiedy pojawiają się w restauracji - właściciele drżą. Ich werdykt może lokal rozsławić lub zniszczyć.

Przyjechali do Lublina, żeby spotkać się ze swoimi fanami na wieczorze autorskim w Alchemii, klubie literackim, mieszczącym się w podziemiach Muzeum Literackiego im. Józefa Czechowicza przy ul. Złotej 3. Początek jutro
o godz. 20.

Mamy dla naszych Czytelników niespodziankę. Jutro w Alchemii będziemy rozdawać książki z serii "Nowoczesna kuchnia polska” dwóch naszych gości. Będzie można z autorami porozmawiać i wziąć autograf. - W Lublinie mam przyjaciół. Jestem fanem piroga biłgorajskiego - mówi Piotr Bikont. - A ja lubię kluski żydowskie z Piask. I orzechówkę z Pułankowic - śmieje się Robert Makłowicz.

Wcześniej, o godz. 18 w tym samym miejscu najbardziej znani polscy smakosze wezmą udział w III Ogólnopolskim Święcie Śledzia. Restauracja, która zrobi najlepsze śledzie - dostanie od Dziennika Wschodniego "Złotą łyżkę”.
Będą też obrazy dedykowane śledziowi.

Pokażą je: Marek Andała, Marta Andała, Barbara Bałdyga, Paweł Boruch, Cezary Garbowicz, Romuald Kołodziej, Jacek Kwiatkowski, Grzegorz Dobiesław Mazurek, Leszek Mądzik, Bartłomiej Michałowski, Andrzej Rzepkowski i Piotr Żółkiewski. Kuratorem wystawy jest Zbigniew Lemiech z Wydawnictwa - Drukarni L-Print. Będzie można oglądać ją codziennie od 10 do 17.
Czytaj więcej o:
Prawdziwy smakosz
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Prawdziwy smakosz
Prawdziwy smakosz (6 grudnia 2007 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bez przesady!!!
Jak on tj. Makłowicz może oceniać, biorąc pod uwagę jego amatorszczyznę i brak higieny przy przyrządzaniu posiłków.
Chce mi się wymiotować i jako właściciel rest. nigdy bym nie lansował się jego twarzą bo to ujma dla smakoszy.
Pozdrawiam i SMACZNEGO !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!