czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Bilety komunikacji miejskiej mogą jednak nie podrożeć

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 stycznia 2010, 21:02
Autor: Dominik Smaga

Podwyżki cen biletów stanęły pod znakiem zapytania. Prezydentowi może być ciężko uzbierać w Radzie Miasta większość głosów niezbędną do przeforsowania nowego cennika. Głosowanie dzisiaj.

Podczas posiedzenia Komisji Budżetowo-Ekonomicznej przeciw wyższym cenom opowiedzieli się radni Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli tak zagłosuje dziś cały klub PiS, największy w Radzie Miasta, i jeśli zrobi tak lewica, to podwyżek nie będzie.

– Ja ich nie poprę. Myślę, że moi koledzy zagłosują podobnie – zapowiada Monika Wac z lewicy, której radni wraz z PiS-em sprzeciwili się podwyżkom podczas Komisji Gospodarki Komunalnej.

Po co ta podwyżka? Ratusz tłumaczy, że potrzebuje pieniędzy na zapłatę dla prywatnych przewoźników, którzy od wiosny będą kursować na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego. Będą honorować miejskie bilety i przestaną zbierać pieniądze "w czapkę”.

Na zapłatę za te kursy ZTM potrzebuje w tym roku 10,1 mln zł. Większość – 8,7 mln zł – zarobi bez kłopotu, bo wzrośnie sprzedaż biletów – będą potrzebne też w autobusach prywatnych. Ale zabraknie jeszcze 1,4 mln zł.

Tymczasem, podwyżka ma dać więcej niż 1,4 mln zł. W zależności od wariantu powinna przynieść ZTM 8,8 lub 8,2 mln zł dodatkowego przychodu.

– Bez podwyżki przychody z biletów będą pokrywać 57 proc. kosztów komunikacji. Po podwyżce będzie to 65 proc. Resztę dopłaci miasto – wylicza Lech Pudło, szef Zarządu Transportu Miejskiego. – Dlatego nie powinniśmy się bać podwyżek, bo kasa miasta mniej dołoży – podkreśla Jarosław Pakuła, radny PO.

Ale większościowa opozycja ma wątpliwości. – Czy po podwyżkach mieszkańcy nie zrezygnują z autobusów? – pyta Sylwester Tułajew, radny PiS. A w sondażu zamówionym przez miasto aż 11 proc. badanych stwierdziło, że zrezygnuje z miejskiej komunikacji, jeśli bilety zdrożeją.

– To nierealne – odpowiada Lech Pudło. – Ludzie nie przesiądą się do samochodów, bo nie ma gdzie ich zaparkować.

Co proponuje prezydent

• Wariant I: Bilety jednorazowe drożeją o 20 proc.: jednorazowy normalny z 2 zł do 2,40 zł. Mniej, bo o 10 proc., drożeją bilety okresowe: miesięczna sieciówka z 84 na 94 zł.

• Wariant II: Bilety jednorazowe drożeją jak w wariancie I. Ale okresowe tylko o 5 proc.: miesięczna sieciówka do 89 zł. W tym wariancie pojawiają się też bilety czasowe w cenie 2 zł, 3 zł i 5 zł ważne odpowiednio przez 15, 30 i 60 minut po skasowaniu. W tym czasie można by się przesiadać do woli.

• Obydwa warianty: mówią że bilet nocny zdrożeje z 4 zł na 5 zł i że każdy – poza nocnym – bilet kupiony u kierowcy ma być o 50 gr droższy niż w kiosku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pin
Baxter
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pin
pin (28 stycznia 2010 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
"Ale większościowa opozycja ma wątpliwości. – Czy po podwyżkach mieszkańcy nie zrezygnują z autobusów? – pyta Sylwester Tułajew, radny PiS. A w sondażu zamówionym przez miasto aż 11 proc. badanych stwierdziło, że zrezygnuje z miejskiej komunikacji, jeśli bilety zdrożeją.

– To nierealne – odpowiada Lech Pudło. – Ludzie nie przesiądą się do samochodów, bo nie ma gdzie ich zaparkować."

Pójdźmy na calość. Zlikwidujmy miejsca parkingowe w centrum, a bilety po 5 zł, albo jeszcze więcej.


Pan Pudło - spec od kaloryferów - efekt widać przecież, jest cieplej w autobusach. Nie rozumiem o co sie czepiać...
Rozwiń
Baxter
Baxter (28 stycznia 2010 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No proszę jakiej to doczekaliśmy demokracji.
Dla wprowadzenia podwyżki cen potrzebne jest głosowanie i wola większości.
BRAWO !!!
To mi się nawet podoba - tak trzymać !!!
Rozwiń
Gość
Gość (28 stycznia 2010 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Ale większościowa opozycja ma wątpliwości. – Czy po podwyżkach mieszkańcy nie zrezygnują z autobusów? – pyta Sylwester Tułajew, radny PiS. A w sondażu zamówionym przez miasto aż 11 proc. badanych stwierdziło, że zrezygnuje z miejskiej komunikacji, jeśli bilety zdrożeją.

– To nierealne – odpowiada Lech Pudło. – Ludzie nie przesiądą się do samochodów, bo nie ma gdzie ich zaparkować."

Pójdźmy na calość. Zlikwidujmy miejsca parkingowe w centrum, a bilety po 5 zł, albo jeszcze więcej.
Rozwiń
Anna
Anna (28 stycznia 2010 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O, w końcu ktoś, jak widzę zorientowany w temacie, wspomniał o wątpliwych kompetencjach Pana Pudło. Niestety dopóki tacy ludzie zajmują takie stanowiska tak już w Lublinie będzie...a szkoda, wystarczyłoby zlikwidować "kolesiostwo" i zacząć zatrudniać fachowców, nieralne?
Rozwiń
NIK
NIK (28 stycznia 2010 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wystarczy tylko sprywatyzować....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!