piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Bo likwidator poszedł na urlop

Dodano: 31 marca 2008, 13:34

Mieszkaniec Lublina już prawie trzy miesiące czeka na pieniądze z odszkodowania. Po naszej interwencji sprawa ruszyła z kopyta.

Pan Robert z Lublina (nazwisko do wiadomości redakcji) miał stłuczkę samochodową nie ze swojej winy. Osoba, która w niego wjechała, była ubezpieczona w firmie Ergo Hestia. Tam też udał się nasz Czytelnik, który powiadomił nas o całej sprawie.

- Każdą szkodę komunikacyjną zgłasza się u nich poprzez infolinię. Ja swoją zgłosiłem w ten sposób 15 stycznia. I do dziś nie dostałem pieniędzy - ubolewa pan Robert.

Jego samochód jest kupiony na kredyt, dlatego ubezpieczyciel wysłał zapytanie do banku o zgodę na wypłatę odszkodowania. Tylko, że uczynił to dopiero po 36 dniach (czyli 21 lutego) od momentu zgłoszenia incydentu przez naszego Czytelnika.

- Po moim telefonie do banku, który udzielił kredytu na zakup auta, dowiedziałem się, że odpowiedź na pismo Hestii została wysłana do nich 3 marca, natomiast jak zostałem poinformowany przez konsultanta infolinii, list ten dotarł do firmy ubezpieczeniowej 11 dni później. Nie wierzę w to - mówi pan Robert.

Nasz Czytelnik bombardował ubezpieczyciela telefonami regularnie. W połowie marca dowiedział się, że ubezpieczyciel ma teraz 14 dni na zakończenie likwidacji szkody, czyli że pieniądze powinny zostać wysłane w ubiegły czwartek.

- I znowu się zawiodłem. Zadzwoniłem tego dnia na infolinię i dowiedziałem się, że sprawa nie jest jeszcze zakończona, bo likwidator... był na urlopie. Dobrze że nie poszedł na zwolnienie, bo bym może za pół roku dostał pieniądze - denerwuje się pan Robert. - Okazuje się, że w tej firmie na wypłatę odszkodowania z polisy OC sprawcy oczekuje się prawie 3 miesiące. Jak można w dzisiejszych czasach tak traktować klienta?! Kto zwróci mi koszty wielu telefonów do firmy HESTIA, które wykonywane są na płatną infolinię, gdzie najpierw należy wysłuchać szeregu komunikatów a potem muzyki, zanim konsultant podniesie słuchawkę? I czy naprawdę potrzeba 36 dni, aby skompletować dokumenty wewnątrz firmy i wysłać do banku?

Najgorsze, że pan Robert, mimo próśb, nie mógł porozmawiać z kierownictwem firmy. Za każdym razem obsługiwała go inna osoba.

Po naszej interwencji sprawa nabrała biegu. Tego samego dnia została zamknięta, mimo że kilka godzin wcześniej panu Robertowi powiedziano co innego.

- Zapewniono mnie, że odszkodowanie zostało już wysłane do klienta przekazem pocztowym. Opóźnienie wynika z naszej winy. Przepraszamy klienta, że zbyt długo musiał czekać na odszkodowanie - mówi Joanna Kitowska, rzecznik Ergo Hestia.
Czytaj więcej o:
robert
ALVIN
Liwkidator
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

robert
robert (3 kwietnia 2008 o 11:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DO LIKWIDATORA-co pan wogóle za bzdury opowiada skoro to pan nie zna szczegółów tej sprawy,akurat to ja jestem poszkodowany w tej sprawie i wiem doskonale, mam kontakt ze sprawcą i dawno juz sie przyznał do spowodowania kolizji,a poza tym gdzie jest obowiązek wzywania policji do kazdej szkody?stanowi to jakis przepis?wiec niech pan nie bedzie smieszny,zwłaszcza ze rzecznik prasowy hestii przyznał ze wina lezy po ich stronie,tez pan uwaza ze potrzeba 36 dni na wysłanie zapytania do banku??staje pan w obronie nie znając szczegółów ,wiem jedno,miałem w swoim zyciu juz wiele kolizji nie z własnej winy ale z takim bałąganem i złym traktowanie klienta spotkałem sie po raz pierwszy....a niestety nie mamy wpływu gdize wykupione ubezpieczenie oc ma sprawca kolizji
Rozwiń
ALVIN
ALVIN (2 kwietnia 2008 o 21:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
polo napisał:
[size=4]Omijać Hestię dużym łukiem[/size][color="#FF0000"][/color] - nieterminowość i brak profesionalizmu to codzienność.
Na własnym przykładzie - brak możliwośći wglądu w akta, nie przymowanie podań brak odpowiedzi na pisma itp.
Co do czasu na likwidację to ja po głoszeniu szkody pierwsze pismo otrzymałem po 40 dniach a pismo z decyzją odmowną po 3 interwencjach - 75 dni po zgłoszeniu. Rzecznik ubezpieczonych interweniował, KNF też interweniowała ale Hestia umiejętnie i te instytucje oszukuje.
Teraz sprawa w sądzie - i czekam na wynik.


Uważam,że każda sprawa to kwestia indywidualna.Moja szkoda została zakończona po niecałym miesiącu.Dostarczyłem wymagane dokumenty,notatkę policyjną uzyskałem do rąk własnych na Policji ,wysłałem do towarzystwa łacznie z dokumentami z warsztatu i szkoda została wypłacona.Gdyby nie informacja z infolinii o brakujących dokumentach pewnie czekałbym nadal na wyliczenie wartosci uszkodzeń,natomiast sam podpisałem dokument w którym to na mnie spoczywało dostarczenie faktur.Konsultant wyprowadził mnie z błędu oczywiscie początkowo byłem oburzony,że mi wmawia i nic nie podpisywałem ale okazało sie ,że nawet nie czytałem dokumantu który zatwierdziłem podpisem.
Po moim telefonie do TU sprawa przebiegła bez większych problemów,oni dostali to czego wymagali ,warsztat kase ,a ja sprawny samochód .Dzisiaj wiem jedno czytajmy wszystko co podpisujemy,ponieważ bardzo często nie jesteśmy świadomi do czego sie zobowiązujemy obarczając winą za nasze czekanie innych.
Rozwiń
Liwkidator
Liwkidator (2 kwietnia 2008 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba się trochę znać na procesie likwidacji szkód aby się wypowiadać.
Ten kto nie zna przepisów tylko takie bzdury.
Nie jest winą TU że sprawca nie potwierdza zdarzenia czy tez poszkodowany nie wzywa policji.
Prawda taka najpierw poczytaj ustawę a potem piszcie w gazetach takie bzudry.
Co do infolinii to pracują tak bardzo dobrzy pracownicy, który muszą wysłuchiwać wrzaskliwych klientów ..
Którzy po za naprawą szkody zbierają na pralki itd...
Rozwiń
robert
robert (2 kwietnia 2008 o 15:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przeciez w tej firmie to sobie kpiny urządzają z ludzi,nawet artykuł w prasie na nich nie działa,pani rzecznik prasowy hestii wypowiada sie ze w czwartek sprawa zostaje zamknieta i pieniądze wysłane przekazem,a do dzis ich nie mam,mało tego dzis konsultant na infolinii informuje mnie ze w czwartek to oni wysłali ale tylko decyzje o zamknieciu szkody,a na pieniądze to musze jeszcze poczekac,brak słów!!!wiem jedno wszystkim bede odradzał tą firme,a mam taką mozliwosc poniewaz w swojej pracy mam olbrzymi kontakt z ludzmi
Rozwiń
polo
polo (1 kwietnia 2008 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=4]Omijać Hestię dużym łukiem[/size][color="#FF0000"][/color] - nieterminowość i brak profesionalizmu to codzienność.
Na własnym przykładzie - brak możliwośći wglądu w akta, nie przymowanie podań brak odpowiedzi na pisma itp.
Co do czasu na likwidację to ja po głoszeniu szkody pierwsze pismo otrzymałem po 40 dniach a pismo z decyzją odmowną po 3 interwencjach - 75 dni po zgłoszeniu. Rzecznik ubezpieczonych interweniował, KNF też interweniowała ale Hestia umiejętnie i te instytucje oszukuje.
Teraz sprawa w sądzie - i czekam na wynik.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!