środa, 13 grudnia 2017 r.

Lublin

Bo mitsubishi jechało wężykiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 listopada 2004, 22:52
Autor: (kris)

To cud, że 55-letni kierowca mitsubishi nie spowodował wczoraj wypadku. Był kompletnie pijany. Jechał od krawężnika do krawężnika. Zajeżdżał drogę innym samochodem. Kierowca jednego z nich zadzwonił na policję. Dyżurny natychmiast wysłał radiowóz.
- Jechałem ul. Nadbystrzycką - mówi kierowca (prosił o anonimowość), dzięki któremu policja zatrzymała pijanego. - Z ul. Glinianej wyjechało mitsubishi. Ledwo zahamowałem. Samochód wjechał na przeciwległy pas. W tym czasie z naprzeciwka nadjechał inny samochód. Jego kierowca ratował się, wjeżdżając na chodnik. Niewiele zastanawiając się pojechałem za mitsubishi. Zadzwoniłem też na policję.
- Mieliśmy z tym panem przez cały czas kontakt telefoniczny - mówi Agnieszka Pawlak z lubelskiej policji. - Wiedzieliśmy, gdzie jedzie pijany kierowca.
Mitsubishi skręciło w ul. Filaretów, potem w ul. Urmowskiego. Tutaj kierowca wpadł w ręce policji. Bełkotał. Alkohol czuć było od niego na odległość. Ale nie chciał dmuchać w alkomat. W samochodzie siedział też 49-letni pasażer. Nie był w stanie wyjść o własnych siłach.
W komendzie okazało się, że zatrzymany kierowca ma zakaz prowadzenia samochodów do 2005 roku. Za jazdę po alkoholu.
Mężczyzna, który pomógł w ujęciu pijanego, miał już podobną przygodę przed paru laty. Zatrzymał pijanego kierowcę, który omal nie potrącił dziecka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!