piątek, 17 listopada 2017 r.

Lublin

Bogaci żadnej pracy się nie boją

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 czerwca 2003, 20:15

Najbogatszy Polak chciałby być dyrektorem opery. Najbogatszy dziennikarz może kupić wszystkie książki, które go interesują. A najbogatsza Polka jest po prostu dumna z siebie.

Najnowszą listę stu najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost” otwiera Jan Kulczyk z majątkiem wartości 12,5 miliarda złotych. Spotkaliśmy go, podobnie jak innych najbogatszych rodaków, podczas uroczystej gali z okazji ogłoszenia listy. - Chyba nie potrafiłbym tego wydać - żartował. Tuż przed galą Kulczyk spotkał się z prezydentem Kwaśniewskim. Namawiał go do walki o podatek liniowy. To, zdaniem biznesmena, sposób na ożywienie polskiego orła.
W warszawskim wieżowcu "Plaza” we wtorek wieczorem pojawiła się również najbogatsza Polka, Anna Podniesińska. Do jej rodziny należy sieć salonów obuwniczych i spółka "Rekord”, największy w kraju producent koszul. - Czy może pani spokojnie spać, kiedy ciągle zmieniają się ministrowie finansów? - Jest mi to obojętne. To wciąż dobry czas na robienie interesów.
Irena Eris, właścicielka największej prywatnej wytwórni kosmetyków, nie wydaje pieniędzy na drogie i luksusowe przedmioty. - Nie muszę się dowartościowywać w ten sposób, ale cenię sobie wygodne życie - Irena Eris zajęła 59 pozycję z majątkiem szacowanym na 190 mln zł. - Droga do sukcesu nie jest usłana różami. Trzeba wytrwałości i uporu. Ja zaczynałam od pracy sprzątaczki.
Na liście znalazł się również - na 66 miejscu - Marek Król, redaktor naczelny "Wprost”. - Nawet nie wiedziałem, kiedy zarobiłem pierwszy milion dolarów. Dziś mogę kupić takie książki, jakie chcę. Jako student musiałem na to ciułać. Inna sprawa, że mam coraz mniej czasu na czytanie. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!