sobota, 22 lipca 2017 r.

Lublin

Bogaty, a ociąga się z płaceniem

Dodano: 28 grudnia 2004, 22:02

W gminie Opole Lubelskie z zapłatą podatku rolnego zalegają najbogatsze wsie. Średnio to sto złotych na mieszkańca. Ubogie wioski są solidne. W nich długi wynoszą około złotówki na głowę.

W gminie Opole Lubelskie największe zaległości mają najzamożniejsze wsie. Według ostatnich danych, są to wsie sadownicze. Wandalin, zamieszkany przez 662 osoby zalega kasie gminnej 77,4 tys. zł. Czyli 117,22 zł na osobę.
– A z czego mamy płacić? – pyta mieszkaniec Wandalina. – Pestycydy kosztują coraz więcej, paliwo też, a tymczasem jabłka są coraz tańsze.
Jeszcze więcej zalega, liczący 250 mieszkańców, Skoków. Cała miejscowość ma 32 tys. zł długów z tytułu podatku rolnego. W przeliczeniu na mieszkańca wychodzi 128 zł. Także duże Kluczkowice (578 mieszkańców) zalegają na 42 tys. zł, co daje 72,66 zł na głowę. Dlaczego bogaci nie płacą? – To efekt domina – szuka przyczyn Andrzej Adamczyk, sołtys sadowniczych Kluczkowic. – Nie zapłaci jeden i mówi innym: „coś ty głupi, płacisz?”. W dużej miejscowości taka informacja rozchodzi się pocztą pantoflową do większej liczby osób, stąd takie duże zaległości.
Na drugim biegunie płatności są nieduże, ubogie wioski. W nich płacą niemal wszyscy. Licząca 72 osoby Sewerynówka zalega ze 112 złotymi. Jeden mieszkaniec jest więc winien gminie średnio 1,55 zł. W Majdanie Trzebieskim zaległości wynoszą 95 groszy na mieszkańca – czyli 129 zł na 135 osób. Natomiast w Darownem zaległości praktycznie nie ma. – U nas zwolnione z podatku rolnego są przeważnie ziemie piątej i szóstej klasy, na których rośnie tylko żyto i ziemniaki. I to marne – mówi Renata Wicha z Darownego.
– Zamożność niektórych wsi jest tylko pozorna – twierdzi Dariusz Wróbel, zastępca burmistrza Opola Lubelskiego. – Na moje i burmistrza biurko trafiają stosy podań o umorzenie podatku rolnego.
Tymczasem gmina Opole Lubelskie zwolnieniami z opłat nie szafuje. Jest wręcz przeciwnie. – Umorzenie podatku nie może być zjawiskiem powszechnym – mówi burmistrz Lechosław Skorek. – Podatki umarzamy w naprawdę wyjątkowych sytuacjach.
Zalegający z podatkiem otrzymują upomnienia, a jeśli to nie przynosi efektu, do akcji wkracza komornik. – Ma on u nas dużo roboty – mówi Dariusz Wróbel, zastępca burmistrza gminy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!