wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Bomba na Glinianej: Nieudany zamach czy próba zastraszenia? (wideo x2)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 czerwca 2009, 12:36

Policjanci wyjaśniają okoliczności wybuchu bomby w bloku przy ul. Glinianej w Lublinie. Ładunek wybuchł w nocy ze środy na czwartek.

- Było tuż przed godz. 1.30 . Żona, która spała w drugiej części mieszkania przybiegła do mnie, bo coś strasznie wybuchło - opowiada Jan Kulawik z ul. Głębokiej 8. Okna jego mieszkania wychodzą wprost na blok przy ul. Glinianej 5. To tam eksplodował ładunek.

Ładunek został podłożony pod drzwi mieszkania na I piętrze. - Huk był ogromny - tłumaczy dziewczyna mieszkająca w klatce obok. Z okien bloku powypadały szyby, a z sześciu sąsiednich mieszkań drzwi. Mieszkanie, pod którego drzwiami podłożono bombę, zostało doszczętnie zniszczone.

W środku było troje studentów. Cudem nie odnieśli żadnych obrażeń. Po wybuchu przerażeni uciekli z mieszkania. - Dotarliśmy do nich i przesłuchaliśmy ich - mówi sierż. Anna Smarzak z lubelskiej policji.

Ucierpiały za to dwie sąsiadki, które trafiły do szpitala na obserwację. Jedna to starsza kobieta, chorująca na serce. Druga została uderzona drzwiami, które wyleciały w wyniku eksplozji.

Studenci od kilku miesięcy wynajmowali ten lokal od mieszkańca Rzeszowa. Jak udało nam się ustalić, to funkcjonariusz służby celnej, który sprzedał to mieszkanie dosłownie kilka dni temu. - Mężczyzna został już przesłuchany - wyjaśnia Smarzak. - O nowym właścicielu jeszcze nic nie wiemy.

Wszystko wskazuje na to, że bomba była "przeznaczona" dla starego. W listopadzie ktoś podpalił drzwi obok jego mieszkania. - Wtedy sprawcy się pomylili, ale chodziło im o celnika - spekulują sąsiedzi.

- Zwłaszcza, że już kilka razy podpalali mu drzwi do garażu, który ma obok - opowiada Stanisław Jawron, mieszkaniec sąsiedniego bloku. Wczoraj policjanci znaleźli przed garażem celnika płonącą reklamówkę. - To również mógł być ładunek wybuchowy - tłumaczy Smarzak.

- Ktoś ma z kimś na pieńku, a my musimy drżeć, czy nic nam się nie stanie - mówi przerażona jedna z mieszkanek bloku przy ul. Glinianej. - A jak to nie koniec zamachów? A jak będą kolejne bomby?

- Wyjaśniamy wszystkie okoliczności - zapewnia Anna Smarzak.

Wideo:


Materiał policji:

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
fgfg
~gosc~
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 czerwca 2009 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pier***y piszecie, jak juz robicie artykul to moglibyscie podawac prawdziwe informacje a nie wyssane z palca
Rozwiń
fgfg
fgfg (4 czerwca 2009 o 16:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="http://pavel1988.mybrute.com"]http://pavel1988.mybrute.com[/url]
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (4 czerwca 2009 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowny Dziennikarzu, celnik i straznik graniczny to nie sa te same zawody, choc oba to sluzba mundurowa. Upraszczajac: celnik zajmuje sie kontrola obrotu towarow a straznik graniczny kontrola osob. No chyba, ze w artykule mowa o 2 roznych osobach (wlascicielach mieszkania)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!