niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Bombiarz nie przyznaje się do wywołania fałszywego alarmu w sądach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2009, 16:33

Choć biling jednoznacznie wskazuje, że połączenie było wykonane z telefonu jego babki, Przemysław M. nie przyznaje się do wywołania w lubelskich sądach fałszywego alarmu.

Dzisiaj w prokuraturze usłyszał zarzut: wywierania wpływu groźbą na czynności urzędowe sądu. - Nie przyznał się – mówi Aldona Stefańczak, zastępca szefa prokuratora rejonowego Lublin-Południe.

Mężczyzna został oddany pod dozór policji. Ma się zgłaszać w komisariacie policji. Dotąd nie miał w sądzie żadnego procesu.

W środę, około godziny 10, pracownica sekretariatu Sądu Rejonowego przy ul. Wallenroda w Lublinie odebrała telefon. Mężczyzna zagroził, że w budynku sądu podłożona jest bomba zegarowa. Nie powiedział w którym, więc ewakuowano pracowników z wszystkich budynków sądowych. Przyjechali pirotechnicy. Bomby nie znaleźli.

Okazało się, że połączenie było wykonane z telefonu stacjonarnego w Łęcznej.

- Już następnego dnia policjanci wytypowali mężczyznę, który mógł być autorem "głupiego żartu” – mówi Anna Smarzak, z lubelskiej policji. – Okazał się nim 21-letni Przemysław M., mieszkaniec Lublina. Mężczyzna został zatrzymany jednak nie w Lublinie, a w Łęcznej - w mieszkaniu swojej babki, u której mieszkał. Okazało się, że to właśnie z jej telefonu stacjonarnego 21-latek zadzwonił do sądu.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
borek
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

borek
borek (7 sierpnia 2009 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja myślę że to babcia tylko głupa pali i na wnuka zgania .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!