niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Boniecki nie działał na niekorzyść teatru. "Straciłem 800 tys. zł"

Dodano: 22 czerwca 2012, 20:15
Autor: rp

 (Archiwum)
(Archiwum)

Na 800 tys. złotych wycenił utracone korzyści Jacek Boniecki, dyrygent i były dyrektor artystyczny Teatru Muzycznego w Lublinie. Przez sześć lat trwał proces, w którym oskarżony był m.in. o działania na niekorzyść placówki.

Sąd Okręgowy w Lublinie oczyścił go prawomocnie z ostatniego zarzutu we wtorek. Chodziło o wynajęcie mieszkania za pieniądze Teatru Muzycznego. Wcześniej przepadły w sądzie pozostałe zarzuty, m.in. o nienależne wypłacanie sobie wynagrodzenia za pracę.

– Ze wstępnych obliczeń, jakie zrobiłem z mecenasem wynika, że przez siedem lat od odwołania ze stanowiska straciłem ok. 800 tys. zł – stwierdza Boniecki. – Na razie nie wystąpiłem z roszczeniem do sądu. Oczekuję na ruch ze strony Urzędu Marszałkowskiego.

Boniecki nie precyzuje, na jaką propozycję liczy ze strony zarządu województwa.

Artysta stracił stanowisko w 2005 r. Odwołał go ówczesny zarząd. Urzędnicy powołali się na wyniki wewnętrznej kontroli w TM. Sprawa trafiła do prokuratury, która oskarżyła Bonieckiego m.in. o organizowanie spektakli bez przejmowania się ich kosztami oraz o nieprawidłowości w wypłacaniu sobie gaży za dyrygowanie.

– Każdy ma obowiązek zawiadomienia prokuratury, jeśli ma uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Tak też zrobił zarząd województwa. Nie mamy wpływu na prokuraturę i sąd, które zajmowały się sprawą sześć lat – mówi Beata Górka, rzecznik marszałka. Dodaje, że rozżalenie Bonieckiego jest zrozumiałe i, że władze województwa są otwarte na rozmowy z artystą.

Czytaj więcej o:
Piotr
chart
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Piotr
Piotr (23 czerwca 2012 o 15:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A skąd ta pewność u Pana Dyrektora, że przez tyle lat by tam pracował ?? Uważam, że jeżeli ktokolwiek wypłaci takie pięniądze temu Panu to będzie delikatnie mówiąć nadużycie, wynikające z nadinterpretacji Pana Dyrektora.
Rozwiń
chart
chart (23 czerwca 2012 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bez urazy, ale Pani Rzecznik nie wie co mówi.

Ówczesny Zarząd Województwa wysłał do Teatru Muzycznego kontrolerkę nie mówiąc jej m.in., że wyrażał zgodę na poszczególne działania dyrektora Bonieckiego. Konrolerka pisała więc w dobrej wierze, że dyrektor to czy tamto zrobił samowolnie. Kontrolerka nie wiedziała, że poświadcza tym samym nieprawdę - ale jej przełożeni wiedzieli doskonale, bo sami ową prawdę ukryli - co ujawnił i potwierdził sąd.

Mówienie więc, że marszałkowie "nie mieli wyjścia i musieli zawiadomić prokuraturę" jest bzdurą. Co więcej, prawdę znali również nastepcy tamtej ekipy - z obecnym marszałkiem włącznie - i nie zrobili nic, by tamten szwindel naprawić.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!